Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 20 maja 2014, 10:56
No tak, ale mam wrazenie, ze niektrzy ludzie potrafia po kilku godzinach snu (np 4) walnac sobie kawe z rana i jakos funkcjonowac. Sa zmeczeni, chce im sie spac, ale jakos daja rade działać. A ja na przyklad, czuje sie beznadziejnie fizycznie, niedobrze mi, wszystko mnie boli, nie mam apetytu. Psychicznie tak samo, zwiekszona szansa na ataki i lęki.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dread 20 maja 2014, 21:08
@nerwa też tak czesto mam, nawet dziś, chociaz spałam okolo 8 godzin, ledwo wstałam, w szkole oczy mi sie po prostu zamykałam. Z pomocą trzech kaw dotrwałam do 16 od 8 ;)

-- 20 maja 2014, 21:10 --

zamykały *
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
04 maja 2014, 17:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 20 maja 2014, 22:31
U mnie to nawet jak sobie krótko pośpię to fizycznie jestem fajnie nakręcona, ale psychicznie siadam zupełnie. Dlatego jak wiem, że będę krótko spała to od razu się stresuję :/
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 21 maja 2014, 09:15
chciałbym spać 8h jak na razie śpię po 2 max 3h dzięki małemu :)
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 maja 2014, 10:20
Kurcze a wiecie co, mnie dobijają te upały. Nie wiem, jest goraco, ludzie czuja sie gorzej ale jakos funkcjonuja, a ja jak jestem na zewnatrz to zaraz zaczynam sie denerwawac. Nie wiem czy takie uczucie goraca kojarzy mi sie z atakami, czy np. z poprzednim latem, kiedy to mialam najgorszy stan... Nie wiem, ale nie wiem jak sobie z tym poradzic. Teraz powinnam jechac na jakies zakupy i juz sie zastanawiam jak ja to zrobie.
A jak wsiadam do samochodu to pierwsze co, to klima na max wlaczona i tylko wtedy daje jakos rade... A przeciez ludzie normalnie zyja w takie upaly. Tym bardziej, ze jeszcze nie ma przeciez 35 stopni, tylko jakies 27 moze.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez VaultHunter 21 maja 2014, 19:20
Mam podobnie z tymi upałami. Pewnie dlatego ,że pierwszego ataku dostałem w koszmarnym upale :) Teraz się nie dam
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
12 maja 2014, 15:57
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 21 maja 2014, 19:22
Na mnie też nie za dobrze działają te upały. Na zewnątrz miałam wrażenie, że mam dziwne dreszcze, raz było za gorąco, raz za zimno. W ogóle dzisiaj średnio się czuję... Cały dzień praktycznie z głowy.
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 21 maja 2014, 23:11
Mnie upaly kojarza sie z uczuciem goraca podczas ataku I odrazu glowa zacxyna mnie tak dziwnie bolec...nie moge poopalac sie swobodnie ani nic...nie eyobraxam sobie wakacji na plazy gdzues...Nerwa rozumiem cie doskonale tez w aucie wlasnie klima I oby tylko mi ten parszywy gorac nie uderzyl do glowy....ech...
Ostatnio sie mecze tez z mdlosciami...nigdy tak tego nie mialam chyba ze naprawde w bardzo sttresujacej chwili...a tu prawie juz codziennie rano...I pomaga tylko herbatka imbirowa... Dobre I to:)
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Raffuss 22 maja 2014, 20:07
Mój dzisiejszy. Zgubiłem coś ważnego. Konkretniej posiałem w domu.

W ułamku sekundy włączył się atak kompletnie obezwładniający. Nie umiejętność trzeźwego myślenia połączona z drżeniem rąk i brakiem możliwości usiedzenia w miejscu. Wiedziałem że nie ma sensu się temu stawiać, więc pozwoliłem sobie na jego odczuwanie. Trudniej było utrzymać język za zębami, by na nikim dookoła nie wyładować złości. Podstawą tego ataku było jak zwykle u mnie, zaburzone poczucie bezpieczeństwa.

Moi domownicy nie rozumieją jak im mówię by mi w takich chwilach dali spokój.

Wciąż mnie zaskakuje jakie drobiazgi potrafią wywołać takie stany..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 22 maja 2014, 22:28
Ja właśnie przeżywam zawrót głowy dziwne widzenie wewnętrzne drżenie niepokój:( nienawidzę tego:( jutro 8 rano dentysta i myśl ze naprwno wyrwue mi zęba i pewnie jest infekcja i wrócę do domu i umrę na sepse:( kompletna paranoja moja ostatnio:(:(
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 23 maja 2014, 11:39
Najgorsze jest to, że takie paranoje potrafią rozwalić cały spokój na długi czas. Mimo że mamy świadomość, że jest naprawdę małe prawdopodobieństwo, że będzie coś nie tak, to takie myśli "a jeśli jednak?" niszczą wszystko :evil:
Ja ostatnio boję się strasznie kleszczy i boję się pszczół, szerszeni i innych tego typu owadów. Najgorzej, że się nakręcam strasznie. Od kilku dni boli mnie głowa (w zeszłym roku też mnie bolała - ale wtedy byłam przekonana, że to migrena z powodu temperatury i rzeczywiście, nastała jesień, bóle się skończyły) i najpierw wkręcałam sobie, że mam zapalenie opon mózgowych, teraz jestem przekonana, że mam odkleszczowe zapalenie mózgu. Nawet nie wiem dokładnie na czym ono polega, ale kij z tym (nie zamierzam czytać, żeby większej ilości objawów u siebie nie zauważać). A że często chodzę po parkach (uroki posiadania psa) to codziennie przeżywam istne katusze. Dzisiaj zabiłam jakiegoś robaka w moim łóżku i doszłam do wniosku, że będąc w parku jakiś inny owad się na mnie zemści (karma i te sprawy)... I co? Mój pies akurat zaczął sobie gdzieś kopać, ja chodziłam obok podziwiając przyrodę i... SZERSZEŃ. Latał w pobliżu. Nosz, byłam pewna, że przeznaczenie mnie dosięgnie, użądli mnie, dostanę wstrząsu anafilaktycznego i po mnie. Jednak starałam się dzielnie trzymać i nie zwiewać. Nie dałam rady. Złapałam sucze za szelki i zaczęłam uciekać. Tak, uciekać. No ale uciekłam. Wróciłam do domu i żyję. Rany, czy to nie brzmi śmiesznie?
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez sinister 25 maja 2014, 16:04
Dziś niestety miałem nocke z głowy praktycznie całą, bo miałem ataki bezdechu, w końcu się wkurzyłem napisałem się wody i ustąpiło. Dzisiaj niestety, zaczynam mieć myśli, że to sm bo mi odrxzuca miesnie jak podczas niespokojnego snu:/ z tym akurat nie wiem jak sobie poradzic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 26 maja 2014, 05:08
jest ogolnie git tylko ta glupia bezsennosc ale to nie tym razem przez nerwice. zab mi sie pokruszyl tak ze go prawie nie ma powiedzmy ze az do dziąsła tak mnie boli przez 4 dni na tabletkach jade przeciwbolowych . boje sie jechac do dentysty ...;/

-- 26 maja 2014, 08:00 --

"szkoła"
Czuje się fatalnie nic nie chce mi się jeść a jak zjadłem na hama to odrazu do łazienki... Dobra jadę do szkoły autobusem myślałem ze wysiade normalnie .... Bol głowy , ciężkie oddychanie , biegunka . Chyba pojadę do domu
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 26 maja 2014, 11:52
Dopiero 12, a ja już świruję. Boli mnie głowa, szczęka. Mam wrażenie, że zaraz mnie rozsadzi.
Chciałam jeszcze gdzieś wyjść, ale nie wiem czy będę w stanie :(
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do