Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez natuf 16 kwi 2014, 20:36
Ja ataki mam coraz rzadziej, zaczęłam psychoterapię u Pani psycholog. Powiedziała, że to raczej jakieś stany lękowe o swoje zdrowie niż nerwica, ponieważ nie boje się wychodzic z domu, sama chodzę, załatwiam, tu po lekarzach, tam po marketach itp. Tylko czasami dopadają mnie takie stany że boje się że powróci mi to, nad czym już w jakiś sposób potrafię zapanować. Ale niepokój nadal jest. Powiem wam, że ciągle nad sobą pracuje i że staram się coraz rzadziej o tym myśleć. Najgorsze są dla mnie momenty kiedy muszę zasnąć i ranki :) później już leci, tylko wkurzają mnie natrętne myśli które nie dają czasami spokoju.... Ale da się z tym żyć i już sobie wytłumaczyłam, że można z tego wyjść tylko trzeba zmienić myślenie, i że od tego się nie umiera :)
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 18:15

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 18 kwi 2014, 03:47
A u mnie prawie po staremu,codziennie cos z menu nerwicy.Jak nie chwianie to sciski w dolku i glowa pelna glupich mysli. Na szczescie jakos nogi mi odpuscily i daje rade jezdzic samochodem.Wczesniej kazde skrzyzowanie wywolywalo ataki paniki i te cholerne uczucie w nogach. Dzisiaj a zreszta prawie codziennie male ataki paniki po powrocie z pracy do domu i takie dziwne uczucie zdenerwowania. Czasem jakies zawroty przewala sie przez glowe ale jakos funkcjonuje i daje rade. Najgorsze sa te mysli ze cos mi sie stanie w czasie odczuwania tej presji na glowe i brzuch ale staram sie walczyc z tym ustrojstwem na tyle na ile potrafie. Ciezkie jest zycie lekowca i te oczy ludzi ktore na mnie patrza jakbym byl wykolejony. Czasem juz mowie sam do siebie "ty glupi huju znowu sie boisz" sam nie wiedzac czego.Ale coz zyc trzeba dalej i walczyc kazdego dnia poki sil mi,nam wystarczy. Powodzenia nerwoski,wspolczuje wam wszystkim albowiem jest to ciezka przypadlosc z jaka jest nam dane zmagac sie codziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 19 kwi 2014, 00:02
Witajcie
Gabriel masz calkowita racje..ten kto tego nie przezyl kompletnie nie rozumie I nieczrozumie tak do konca o c chodzi kiedys probowalam wyrlunaczyc to mojej mamie probowala ale widzialam ze biedna nie ma zielonego pohecia o czym ja mowie do niej:) ja zauwazylam u siebie spowrotem lek przed wychodzeniemvz domu. Boje sie ze zemdleje I glowe rozbije albo ataku dostane I do domu bedzie daleko...jednym slowem jak nie kijem to go pała:)
Jak nerwa u Ciebie?? Nadal odczuwasz to dziwne zmeczenie?? Mnie to czesto po silnym ataku dopadalo luv kiedy nerwica mi sie nasilala czulam sie jakbym chora byla jakbym byla za bardzo zmeczona nie wiem czy to to Samo co Ty odczuwasz. Jak ram prized swietami?? Mnie jakos swieta doluja choc zalezy I'd punktu widzenia lapie sie ostatnio na tym ze straszna melanholiczka ze mnie myszecwiecej pozytywow dostrzegac:) pozdrawiam wszyatkich I WESOŁYCH MNIEJ NIZ NORMALNIE ZWARIOWANYCH SWIĄT WAM ZYCZE KOCHANI:)
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 19 kwi 2014, 00:39
Fabienka, zmeczenie przeszlo :) tzn. wtedy jak mnie przewialo i tak w pracy lękowo się czułam i beznadziejnie, wrocilam do domu i po prostu bylam bez sił totalnie. Nawet nie mialam siły ogaldac seriali :) i az sie wystraszylam tego, tez taki lęk mnie złapał. Wlaczylam wtedy taka gre, ktora bardzo angazuje myslenie, bo trzeba tam szybko klikac :) pogralam z 10min.. i nagle przeszlo!!! (to takie mega zmeczenie).
Kolejnego dnia rano tez jeszcze bylam taka zmeczona ale zmusilam sie, zeby isc do pracy. Poszlam, tam z ludzmi zaczelam gadac i tez nagle wszystko przeszlo... wiec ewidentnie chyba psychiczne.

A ja mam spokoj na swieta, bo siedze sama :) w sumie nawet nie odczuwam, ze swieta są jakies.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 19 kwi 2014, 12:43
Hmmm ataki miałem cały miesiąc . Jak jechałem autobusem to była jakas masakra dusilem się pilem wodę co 30 SEK ... Teraz po przyjmowaniu hydroksyzyny i sertagenu ataki uciekły nie wiem czy to zasluga przyjaciół czy leków . Starałem się wychodzić na świat . Teraz od 3 tyg jest normalnie leki odstawilem i moge normalnie wypić piwko na ognisku z kumplami . 3majcie się
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 20 kwi 2014, 00:48
Nerwa powiem Ci ze ja też jakoś nie odczuwam świat...rodzina daleko jedynie dla moich coreczek jajeczka robilysmy kolorowe i jakieś wypieki:) to fajnie że znalazłaś sposób mi pomaga czytanie jak mnie lek łapie i forum:)
Tylko steki GRATULACJE:) super się czyta takie posty:)
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 20 kwi 2014, 00:49
Dzisiaj znowu tragedia,lek mi dokucza cały dzien dając tylko chwilowy spokoj. Normalnie ogarnia całe moje ciało,bardzo okropne uczucie. Na szczescie jakoś udaje mi się nie panikować chociaż wracając samochodem do mamy na światłach była lekka panika. Oczywiście nóżki i rączki moi starzy przyjaciele odezwali się niezwłocznie. Już chyba tracę nadzieje ze to przejdzie i zostawi mnie w spokoju,mam już tego dość! Co za głupia choroba! Boże ja już pękam chce mi się ryczeć,nienawidzę tej choroby tak bardzo za to ze mi tak życie umila. A było już lepiej i dziś taka męczarnia od rana,opaska na żołądku i ten gul w gardle oraz ton głosu zmieniający się co jakiś czas. Nerwico pozwól żyć!!!! Weź w końcu rozwód ze mną i pozwól cieszyć się życiem w pełnym tego słowa znaczeniu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 21 kwi 2014, 00:30
Gabriel piszesz ze jakos dajesz sobie rade I to w tak bardzo trudnej sytuachi haka jest nieustajacy lek. Jak dla mnie to bardzo duzo...jestes silnym facetem I potrzebuhesz tylko odrobiny impulsu by pozbyc sie tej choroby a przynajmniej ograniczenie tych lekow I objawow. Powiedz jakie masz mizluwosci aby np zrobic cos czego do ten pory nie robiles? Moze jakies zajecie jest ktore cie fascynuje? Albo wyjazd hgdzies gdzie czulbys sie bezpiecznie? Pisze z wlasnego doswiadczenia..kazdy jest inny wiem ale czasem na ta sama chorobe pomagaja te same rzeczy..pozdrawiam:)
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 21 kwi 2014, 00:51
Fabienka, och zeby to bylo takie latwe Fabienko. Jestem w trudnej sytuacji zyciowej i ciezko jest mi sie pozbierac. Kiedys juz pisalem tu co mnie spotkalo i od czego zaczela sie znowu moja przygoda z nerwica. Moj pierwszy epizod z nerwica lekowa mialem 15 lat temu i z pomoca lekarza wyszedlem z tego calkiem gladko. W tej chwili tocze boj z ta przypadloscia drugi raz w takim nasileniu objawow. Okres pomiedzy tymi dwoma epizodami udalo mi sie przezyc jakos bez problemow poza malymi oznakami leku czy napiec nerwowych. To co teraz przechodze zaczelo sie w tamtym roku pod koniec listopada,mysle ze dokucza mi tez lekka depresja dlatego tez trudno mi jest wygrzebac sie z tego stanu. Miewam dni bez nerwicy ale czasem jest to totalny horror,na szczescie uciekam przed panika jak tylko moge wiec moze troche lepiej to znosze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ziomuś 21 kwi 2014, 09:08
Od kilku dni znowu czuje sie fatalnie.
co jakis czas odczuwam w roznych miejscach ciala takie mkcne klucia. To jest uczucie jakby mi ktos na sekunde wbil igle z pradem. To jest nie do zniesienia. Potezny bol nie jakies tam lekkie uklucia :-(

Do tego drzenia w calym ciele takie pobudzenia, mimowolne ruchy fragmentow miesni. Nie wiem co robic odchodze od zmyslow nie moge uwierzyc ze to moja somatyzacja.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
23 lis 2013, 23:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 21 kwi 2014, 23:58
Witajcie
Gabriel poczytam w chwili wolnej Twoja historie..wiem ze to moze tak gupkowato brzmialo chcialam Cie troche pocieszyc tak po prostu..zycie z ta choroba to koszmar..ja mam nawrot po paru latach wzglednego spokoju...wierze ze uda Co sie bo jak to Zawsze sobie powtarzam przeciez jestem zyje czuje odbieram swiat mysle..czyli jestem zdrowa to tylko moj strach:(
Ziomus mi na te potezne trzesawki lekowe Zawsze pomaga ogrzanie sie oprocz sytuacji kiedy mam tez uczucia goraca :) ale magnez z b6 dxiala na mnie cuda serio rzadziej mam te drgawki jestem jakby odporniejsza?? Nie wiem sama...a te klucia masz stwierdzone z nerwicy? Byles u lekarza moze?
Ja nowa jestem I nie xbam wsztstkich historii prosze o wyrozumialosc:)
Jak tam dziewczyny sie trzymacie? Ja pare dni bez atakow:)
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ziomuś 23 kwi 2014, 18:11
Jak mowilem neurologowi co czuje to patrzyla na mnie jak na swira.
jedyne co powiedziala to ze moze to byc reakcja na stres.

dzieki kto tak reaguje na stres? Znam setki osob i nie slyszalem zeby mieli nieustannie fascykulacje klucia i takie odczucia.

:-(
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
23 lis 2013, 23:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Raffuss 23 kwi 2014, 18:54
ziomuś napisał(a):Jak mowilem neurologowi co czuje to patrzyla na mnie jak na swira.
jedyne co powiedziala to ze moze to byc reakcja na stres.

dzieki kto tak reaguje na stres? Znam setki osob i nie slyszalem zeby mieli nieustannie fascykulacje klucia i takie odczucia.

:-(

I tutaj pani neurolog może mieć całkowitą rację. Możesz znać nawet dziesiątki tysięcy osób, a tylko ty jeden reagować w taki sposób na stres. Taki "urok" problemów związanych z układem nerwowym.
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 23 kwi 2014, 20:09
Ja mam np bardzo nieprzyjemne drzenie:( trzese sie strasznie jak galareta I mam wrazenie ze sue udusze ze mi nigdy nie przejdzie:(
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do