Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mała3320 06 lip 2008, 11:41
Nowłaśnie jeśli chodzi o leki to tak się chyba stało :( Byłam na Afobamie przez dwa miesiące,a od czwartku przeszłam na coaxil i jest gorzej,zdecydowanie gorzej,oprócz fizycznych dolegliwości(których zresztą przybyło) pojawiły się takie lęki jakich wcześniej nie miałam. Wczoraj w czasie wieczornego ataku(jak zwykle pojawił się z nikąd,jak właśnie kładłam się spać)miałam wrażenie że zaraz zwariuję - nigdy wcześniej tego nie miałam :(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 lip 2008, 16:34
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez antychemikal 06 lip 2008, 11:49
Le`ki nie biora sie z powietrza to juz wiemy :) przewaznie musi byc jakis bodziec lub przyczyna czyli izle myslenie(negatywne)

Wystarczy ze sobie przypomniesz swoj atak w ciagu dnia i juz pod wieczor o ile nie odrazu bedzies zmiala na to odpowiedz (l`ek i objawy psychosomatyczne z tym zwiazane )

Mozlwie tez ze jestes juz na tyle zatruta lekami ze wlasnie tak sie dzieje , one na poczatku "pomagaja" w zasadzie kazdemu ale pozniej zaczynaja sie schody , wlasnie jelsi chodzi o zmiane leku lub tez bierzemy go dosc dlugo i organizm jest zatruty (reaguje wlasnie tez le`kiem ...itd)

pozdrawiam Marek

Ps:
Bralem kiedys tez Coaxil o ile pamietam jest to lek Rosyjski , male biale owalne piguleczki , czy tez inne rozne "smiecie" typu Prozac ....

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mała3320 06 lip 2008, 15:10
Ja tak właśnie myslę że to przez leki,albo one mi zrobiły kuku albo to chwilowa reakcja odstawienna,bo na początku nie było ze mna az tak źle :(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 lip 2008, 16:34
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez antychemikal 06 lip 2008, 15:26
ja na poczatku jezdzilem motorem , wychodzilem normalnie pracowalem , poznije juz po lekach musialem sie zamknac w 4 scianach na pare ladnych lat .
Jesli czujesz ze to wlasnie prze leki , to uwazam ze zaczynasz bardzo dobrze myslec i calkiem mozlwie ze zrobisz krok na przod i sie powoli calkiem z tego wyleczysz , bo z lekami to ..:/

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mała3320 06 lip 2008, 16:53
poznije juz po lekach musialem sie zamknac w 4 scianach na pare ladnych lat .

A jak jest teraz? Wróciłeś do stanu z przed leków? (bo rozumiem że teraz nic już nie bierzesz)Jeśli tak to jak to zrobiłeś? terapia?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 lip 2008, 16:34
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez antychemikal 06 lip 2008, 17:10
Lekow nie biore od 10 lat , po ich odstawieniu bylo juz tylko z dnia na dzien coraz lepiej z tym ze wlasnie bledem bylo siedziec i czekac w 4 scianach przez te lata , liczac ze le`ki na zewnatrz ktore mialem same przejda ( to byl blad ) stracilem nie potrzebnie kilka ladnych lat .
Dopiero terapia wtrzymalosciowa pozwolila rozwiazac "problem"
Opisywalem wczesniej na czym polega ta terapia , aby przesatc sie bac , nalezy isc i sie bac i nie uciekac z miejsca czy tez sytuacji ktora wywoluje le`k .
Paradoxalnie to troceh brzmi :D le`ki lecza le´ki , ale tak to wlasnie funkcjonuje , czlowiek uczy sie od nowa jak poradzic sobie w takich sytuacjach , na poczatku taka terapia odbywa sie z psychologiem , pozniej gdy juz sa postepy to malymi kroczkami "chory " probuje wychodzic sam i uczy sie tego jak pokonac swoj le`k .
Im dluzej zostajemy , tym lek staje sie slabszy , on narasta na poczatku , ale odchodzi ja ta fala , potrafi przyjsc ale wtedy juz mamy ta swiadomosc ze odejdzie ...za kolejnym razem jest juz tylko coraz mniejszy i mniejszy i przychodzi coraz rzadziej , w koncu przestajemy o tym myslec i wychodzimy na prosta zyjemy bez lekow :)

Jak do tej pory jet to najbardziej skuteczna terapia jesli chodzi o le`ki .
Uwazam ja za jedyna sluszna i skuteczna , zadne leki nigdy mi nie pomogly , tym ktorych znam rowniez nie pomogly jedynie zatruly , i poglebily tylko problem .

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mała3320 06 lip 2008, 17:43
No tak,ale ja nie mam takich lęków przed wyjściem gdzieś czy ludźmi.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 lip 2008, 16:34
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez antychemikal 06 lip 2008, 18:08
aha , a w jakim celu wogole bierzesz te leki , skoro prawie nie masz lekow ?. Tym bardziej mysle ze nie sa Ci one potrzebne , zwlaszcza ze sama widzisz ze sie po nich coraz gorzej czujesz .

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mała3320 06 lip 2008, 18:24
bo mam ataki nerwicy (nikt nie powiedział że lękowej dlatego zastanawiałam się w pierwszym poście czy dobrze trafiłam) ale głównie fizyczne przy których pojawia się nieuzasadniony lęk mimo ze wiem ze nic mi się nie stanie. Te ataki obecnie mam codziennie,nawet kilka razy dziennie i wyczerpuja mnie do granic możliwości
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 lip 2008, 16:34
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez antychemikal 06 lip 2008, 18:26
skad zatem pewnosc ze to wogole nerwica ? kazda nerwica objawia sie w zasadzie le`kiem .

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mała3320 06 lip 2008, 18:34
tak powiedział lekarz
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 lip 2008, 16:34
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez antychemikal 06 lip 2008, 18:45
moze warto pujsc d odrugiego sprawdzic co powie :)

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez arleta39 06 lip 2008, 20:11
witam wszystkich bardzo serdecznie! z wielka ciekawoscia czytam wasze forum i jesli pozwolicie chcialabym do was dolaczyc.Od 15-stu lat walcze ze schorzeniem jakim jest nerwica, bywaly w moim zyciu rozne etapy te troche lepsze i te , o ktorych wolalabym zapomniec.jedno jest pewne wiem , ze leki to naprawde nic dobrego.Jestem w tej chwili na tym niestety gorszym etapie, mecze sie okropnie, ciagle lęki , niepokoje, roznego rodzaju bole ,złe myśli , nie pozwalaja normalnie funkconowac.Doszlo nawet do tego ze znowu NIESTETY zaczęłam siegac po leki, staram sie jak moge by ich nie brac , lecz gdy przyjdzie atak paniki ,leku , po prostu sobie nie radzę, a w ogóle gdy jestem w pracy. barzo sie boje , ze znowu dojdzie do tego, iz przez te moje ciahle zle samopoczucia , strace prace . Kiedys juz tak bylo ,zrezuygnowalam , wycofalam sie calkowicie z normalnego zycia, zamknelam sie w domu , lęk nie pozwalal mi z niegi wyjsc. trudno się tak zyje gdy otoczenie nie rozumie,z drud=giej strony nie mozna wymagac aby wszyscy nas rozumieli,prawda?nie wiem co robic bardzo się boje-POMOZCIE PROSZE!!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 lip 2008, 19:30

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez antychemikal 06 lip 2008, 20:20
ja wlasnie zamierzam skonczyc o tym pisac i wogole tutaj pisac , jesli ktos ma pytania zwiazane z lekami smialo walcie na PW , sprobuje odpowiedziec .
To forum bardziej przypomina "dom schadzek" lekomanow niz forum ktoro by mialo w jakis sposob pomoc ludziom , nie zalozyl tego forum czlowiek ktory wyszedlby w zyciu chociaz raz ze swojej nerwicy , (mnei sie to udalo 2 razy ) i cos na ten temat moglem powiedzeic .

Samo zalozenie forum w dodatku darmowego nie wiele zmienia ich sytuacje , tkwia w swojej nerwicy i jeszcze udostepnili miejsce na boxie gdzie nieustannie przychodza tacy ktoryz sie wymieniaja roznego typu miszankami lekowymi w celach osiagneicia eufori itd .

Zadno to dla mnie forum , ktoro mialoby pomagac ludziom naprawde chorym na nerwice .
Dlatego podziekuje wam juz teraz , bo trace tutaj tylko czas .

Pozdrawiam Marek

Ps ; Tutaj sie ludzei opdwazyli napisac pierwszy post , chorujac po 15 lat , mysle ze tacy rozumieja najlepiej o czym psialem a nie 20 latki ktorzy zalozyli to forum , chorujacy rok czy dwa .

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 42 gości

Przeskocz do