Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 26 mar 2014, 22:00
Tenobcy, tutaj masz wątek o Twoim leku, może znajdziesz coś dla siebie:
escitalopram-lexapro-lenuxin-depralin-mozarin-escitil-elicea-t19594-11102.html?hilit=elicee
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez buszujacywtrawie 27 mar 2014, 10:22
Ostatnio moim atakom, głównie w środkach lokomocji towarzyszy wrażenie duszenia się. Moja lekarka wie jak zaleczyć depresję, ale z zaleczeniem moich lęków ciężko, wciąż wali mi same neuroleptyki. Naprawdę, nie wiem co mam robić. Lęki mi towarzyszą od wczoraj cały czas.
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 27 mar 2014, 14:04
Wczoraj w nocy o 2 myślałam że zejdę. 2 ataki po rząd...nie wiedziałam co się dzieje. Trzęsawka na full, silny ból całej głowy, płacz, ciężki oddech jakbym się dusiła, splątanie i ostre zawroty głowy z mdłościami. Z bólu wyłam i przeklinałam . Męczyłam się tak z godzinę...aż tabletki przeciwbólowe zaczęły działać. Później ciężko było zasnąć a teraz wstać. Głowa mnie ćmi cały czas, jest mi słabo, płytki oddech, chwieje się na miękkich nogach. Zaraz zwariuje:'( nie wiem od czego to... Tydzień temu odstawiłam Sertre po 1,5miesięcznym braniu. Poza tym od dwóch dni odstawiłam lek przeciwalergiczny Telfexo po 3 dniach brania bo mam mega zawroty głowy w ciągu całego dnia nie do wytrzymania i nie wiem od czego. W ulotce pisze że należy udać się do szpitala w razie przedawkowania (więcej niż 1 tabletka) bo to silny lek. Ja brałam po 1 na dobę ale może to dla mnie zbyt silne i mam objawy przedawkowania? Nie wiem co robić :'(
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez NiedobrzeMi 27 mar 2014, 16:13
A może to nie jest przedawkowanie a nerwica? Jej objawy podchodzą nas w każdy możliwy sposób.

Ech, ja też mam najgorsze ataki w autobusach/tramwajach....
Dzisiaj mam w końcu wizytę u psychiatry, liczę na jakieś leki (Boże, błagam, niech trafi za 1szym razem, bo nie mogę się juz tak dłużej męczyć!)
F41.0 + Agorafobia

I have to start thinking about my sanity.
Nothing is so valuable like this.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
26 mar 2013, 11:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 27 mar 2014, 19:03
NiedobrzeMi nie wiem, pierwszy raz odczuwam taki ścisk w głowie który nie mija, ból głowy i zawroty przy ruszaniu, w ogóle nie mogę się poruszać, chodzić... Nie mam na to żadnej alternatywy - nic nie pomaga...:(
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 27 mar 2014, 20:01
Wróciłam do domu i mnie wzięło... Nie dziwię się, bo czułam to w sobie od rana już, ale nie spodziewałam się, że mogę się czuć taka rozpierniczona od środka. Masakra jest... Jeszcze w dłoniach od poniedziałku siedzi mi nieprzyjemne uczucie... Jakby trochę nie były moje... No i przez to schizuję dodatkowo. Ale atak dziś mnie niezły bierze... Jeszcze trzyma mnie taki wewnętrzny niepokój... A tu się trzeba tyle nauczyć na jutro.
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez rozczarowana88 27 mar 2014, 20:37
Hejka. Jak widzicie, nowa osoba na forum. Czytam Wasze posty jakiś czas, a na forum to zaglądam od daaawna. Wreszcie postanowiłam się zarejestrować. ja dziś też tragiczny dzień. Lisa_ u mnie to samo- kupa nauki na jutro, a porycie masakryczne.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
27 mar 2014, 20:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 28 mar 2014, 00:41
rozczarowana88, cześć, leczysz się na nerwicę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez rozczarowana88 28 mar 2014, 07:41
Cześć, Rebelia. Tak, leczę się. W zasadzie już jakiś czas. Na początku mojej 'przygody' brałam leki i chodzilam do psycholożki. Jednak była ona bardzo słaba- chodzenie tam ograniczało się do wypelniania jakiś bzdurnych testów i jej komentarzy 'no już naprawdę nie wiem, co mam Ci powiedzieć'. Po odstawieniu leków porycia wróciły. Próbowałam radzić sobie sama, ale ostatecznie wylądowałam na terapii u mojej obecnej psychoterapeutki (było to rok temu). Była znaczna poprawa, ale teraz znów mnie to dopada. I nie chcę się poddawać. Zalogowałam się tutaj, bo w moim otoczeniu nie ma ludzi z takim problemem/na pewno są, ale wiadomo- nikt o tym nie mowi, a czułam że już nikomu nie mogę powiedzieć co i jak, ewentualnie ludzie, ktorzy wiedzą, nie rozumieją mnie.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
27 mar 2014, 20:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 28 mar 2014, 13:12
Jakby co to moje samopoczucie to efekt uczulenia na lek :/ wczoraj dowiedziałam się od farmaceutki, że takie akcje są już zgłoszone do firmy tegoż leku... Nie polecam... Powoli ze mnie schodzi i lepiej żeby samo się rozeszło bo inaczej czeka mnie szpital i oczyszczanie organizmu...
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 28 mar 2014, 17:22
violet_hair_, Ojej, kiepsko to brzmi. Ale mam nadzieję, że zejdzie wszystko i będzie dobrze :)
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gonka 29 mar 2014, 01:31
DUMPS A JAKIE LEKI BIERZESZ?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 mar 2014, 14:43
Lokalizacja
warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez rozczarowana88 30 mar 2014, 14:00
Hej. Myślicie, że tych cholernych ataków można się jakos pozbyć? Tzn, czy da sie wyjść z nerwicy? Bo u mnie nawet jak już wydaje mi się, że jest dobrze, to nagle znowu trach. jakie sa Wasze doswiadczenia w tym temacie?
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
27 mar 2014, 20:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 30 mar 2014, 14:13
rozczarowana88, jasne, ze sie da.
Ja mialam kiedys atak za atakiem, nei bylam w stanie wyjsc z domu bo od razu panika, a i w domu w nocy mialam stany lękowe. Juz mam wrazenie, ze gorzej byc nie moglo - pare miesiecy wyjete z zycia.
Ale po terapii (tylko!) doslownie wszystko mi minelo, zero atakow, normalne zycie - przez 10 lat.
Teraz znow bylo gorzje, bo wyjechalam za granice i dobiło mnie tutaj życie - ale tez, pol roku temu, mialam niezle jazdy, paniki itp. Teraz jezdze do pracy normalnie. Nie jest jeszcze super, bo czesto zle sie czuje fizycznie, ale ataków praktycznie nie mam.

Wiec na 100% mozna pozbyc sie tych ataków.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], SCF i 31 gości

Przeskocz do