Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 17 mar 2014, 20:10
ozesek tylko, że ja nie jestem zdrowa. Choruję na zaawansowaną endometriozę i hashimoto.. jak mnie boli brzuch to nie mogę tego zwalić na nerwicę, bo boli mnie od choroby; kręgosłup też mnie może od tego boleć. Z kolei od kiedy zaczęłam brać euthyrox nie mam ataków paniki, więc ja tam nie jestem taka pewna nerwicy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ozesek 17 mar 2014, 20:26
evvelinka, tak jak napisałam, zrób te badania by mieć pewność, co jest nie tak, czy w ogóle coś jest nie tak ;) rozumiem Cię, bo ja też zawsze mimo wszystko wolę się upewnić ;) a co do tych badań, to chyba jednak będziesz musiała prywatnie, bo na nfz będziesz musiała długo poczekać, a przez te napięcie nerwowe jeszcze nabawisz się kolejnych ataków :-| lepiej zapłacić i mieć to za sobą ;)
"Przechytrzyć lęki"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
17 mar 2014, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 17 mar 2014, 20:27
evvelinka, Ja się zastanawiam, czy dobrze robię, mam szereg różnych objawów, ale nie poszłam do neurologa, tylko od razu do psychiatry
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 17 mar 2014, 21:05
ozesek poszukam jeszcze wolnych terminów, a jak nie to trudno.. pójdę prywatnie. Ja niestety nie jestem w stanie się pozbyć moich napięć.. endo ma to do siebie, że każde kujnięcie w brzuchu i człowiek myśli, że to wróciło i znowu operacja, ból, szpital, dochodzenie do siebie :/ Tak wygląda życie większości kobiet na to chorych. Nie da się o tym od tak zapomnieć, bo to boli. Ja w ogóle z trudem jestem w stanie zaufać lekarzom.. nie rozpoznali u mnie endo od razu tylko straszyli nowotworem. Dodatkowo moja endo jest nie książkowa co jeszcze bardziej napędza mnie w myśleniu, że jestem inna i na pewno to coś, czego lekarze nie są w stanie tak prosto zdiagnozować i trzeba super specjalisty.

Lisa to twój wybór, ja bym tak nie zrobiła. Od początku wszystkie swoje objawy regularnie sprawdzałam. Dzięki temu jak mnie coś ciśnie w głowie mogę się logicznie odwołać do tomografii głowy, podobnie z sercem.. jak nierówno zabije powtarzam sobie, że przecież byłam informowana przez kardiologa o dodatkowych skurczach, jak mnie boli brzuch przy wypróżnianiu cofam się do wizyty u proktologa i twierdzeniu, że to wszystko nie jest u mnie zupełnie prawidłowe ze względu na zrosty pooperacyjne itd. Z drugiej jednak strony ciągłe czytanie o tym wszystkim, brak zaufania do lekarzy, ciągłe bieganie po gabinetach lekarskich i ośrodkach badań zabiera mnóstwo życia i może jednak to, co ty zrobiłaś jest lepsze. A nie miałaś nigdy wątpliwości, że to może nie tylko nerwica? Jeśli nie to podziwiam i chętnie bym się zamieniła. Ja od dawna biorę pod uwagę nerwicę, ale teraz kiedy ustąpiły mi ataki paniki i zostały tylko te zachwiania równowagi trudno mi w to wszystko uwierzyć, bo trzyma mnie to całe dnie i nasila się przy wysiłku fizycznym.

A ktoś z was brał pod uwagę grzybicę kiedyś? Ja mam na to straszne ciśnienie i ciągle się boję, że przez to jedzenie słodyczy nabawię się sepsy, bo grzybica się rozwinie i rozprzestrzeni do krwi :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 17 mar 2014, 21:17
evvelinka, no właśnie ja ciągle mam obawy, że to nie nerwica, tylko po prostu coś mnie zabija. Najczęściej jakiś guz mózgu, albo po prostu jakaś choroba ogólna... Ale po prostu też strasznie się boję lekarzy i nie cierpię tabletek, dlatego unikając wszelkich badań, poszłam po łatwą diagnozę w formie nerwicy. Ale ciągle mnie straszy to, że nie wiem, co mi w mózgu siedzi. Mam tak strasznie upatrzony ten mózg, że ojeju.
Ano, i sepsy też się boję. Ale raczej przez zęby, że mi się bakterie z zębów do krwi dostaną. Bo mam wszystkie poplombowane, a ciągle bolą, krwawią dziąsła, teraz jedna plomba się ukruszyła, no masakra.
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 17 mar 2014, 21:25
To zrób sobie tk głowy. Ja też się bałam guza mózgu, poszłam po skierowanie na tomografię i od tego czasu mam to gdzieś.. tzn. nadal mnie głowa potrafi cisnąc i boleć, ale wiem, że się przebadałam i nie mam raka.. a przynajmniej nie mózgu.

Ja właśnie naczytałam się mnóstwo o grzybicy i teraz ciągle mam schizy. Jak się poczyta objawy to są tak różnorodne i jest ich tyle, że ja jestem prawie pewna, że mam zagrzybienie. Baaardzo dużo rzeczy mi się zgadza typu ciągłe infekcje pęcherza, narządów rodnych, biały język rano, wzdęcia..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez szy123 17 mar 2014, 21:33
Jednak nie mogę sobie ucinać drzemek… Pobudka z mega derealizacją ;(
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 20:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 17 mar 2014, 21:48
evvelinka, Musiałabym zrobić TK, ale musiałabym iść do neurologa po skierowanie, to musiałabym znowu czekać w kolejkach, to mi się nie chce.
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 17 mar 2014, 22:39
To zrób prywatnie. Każdy z nas tu wydał kilka tysiaków na badania, bo kto by tam czekał :)

szy współczucia, znam ten ból.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 17 mar 2014, 22:45
evvelinka, a prywatnie muszę mieć skierowanie ?
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 18 mar 2014, 00:47
Myślę, że nie. Musisz mieć kasę za to :)

-- 18 mar 2014, 02:13 --

Kurde muszę chyba iść na jakąś terapię.. wściekłam się na mojego chłopaka za to, że mi za krótko podciął końcówki włosów :( Ale jak! ku$#a jaki wstyd i jak mi głupio teraz. Czuję się jeszcze bardziej nic nie warta. Nie dość, że nie mogę normalnie funkcjonować i prawie nie pracuję, jestem gruba i brzydka, nie mogę mieć dzieci to jeszcze nie panuję nad sobą.. tylko do utylizacji..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gonka 18 mar 2014, 04:09
Witam, Addict Girl 21 dziękuję Ci za słowa otuchy.Ale to wszystko jest bardzo trudne.Dziś znów nie pospałam.kładąc się o 0.30 czułam dziwny niepokój i ok. 2 pierdut ,nerwica znowu górą.Pocieszam się tym ,że jutro będzie tydzień od momentu brania leku a jak minie drugi to będzie ok. Tak miałam za pierwszym razem, lek zadziałał po 2 tygodniach.Dziś w ciągu dnia był ok, odwarzyłam się wyjść do sklepu i do piekarni ale już po dłuższej chwili na zakupach miałam dosyć.Szybko wracałam do domu.Uczucie zagrożenia że zaraz zemdleję albo że zaraz nogi mi się zaplączą i upadnę. Po powrocie ugotowałam zupkę ,trochę mi przeszło ,odwiedziła mnie znajoma i nawet było miło.No gdyby nie ta noc ,przez którą teraz zanudzam Was swoimi problemami .Chętnie z kimś podzielę się doświadczeniami o mojej nerwicy .Pzdr
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 mar 2014, 14:43
Lokalizacja
warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 18 mar 2014, 10:21
gonka napisał(a):Uczucie (...) że zaraz nogi mi się zaplączą i upadnę.


O kurcze.. to brzmi jak to czego doświadczam non stop jak chodzę, gdziekolwiek i kiedykolwiek :/ Jak ty to znosisz w ogóle? Bo dla mnie każdy krok jest jak tortura. A robią ci się przy tym ciężkie nogi?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gonka 18 mar 2014, 14:35
Żeby zmobilizować się do wyjścia ,czekam na lepsze samopoczucie i wtedy jadę samochodem do sklepu ,który jest najbliżej ,wszystko przemyślam ,gdzie stanę ,gdzie zawróce .Wychodzę z auta robię szybko zakupy i w nogi do domu.Masakra jakaś,kiedy to minie ?że z ochotą i bez stresu pojadę połazić po galerii .Na razie nie ma o tym mowy :( Zrezygnowałam z kursu komputerowego z jęz. angielskiego z pracy .Nie daję rady ,nawet stresuje mnie jak ktoś ma do nas wpaść to już myślę czy z nim wytrzymam siedzieć? czy nie zemdleje i będzie wtedy głupio :( Nawet mój mąż mnie denerwuje mówi ,że trochę sobie wymyślam ta chorobę bo czego to można się bać .Nikt mnie nie zrozumie kto sam przez to nie przeszedł .Pzdr.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 mar 2014, 14:43
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do