Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 17 mar 2014, 12:31
gonka, Kochana, spokojnie, daj sobie czas. Leki zaczną działać i przykre objawy stopniowo będą ustępować. Dwa miesiące temu byłam w bardzo podobnej sytuacji. Szczerze myślałam, że z tego nie wyjdę. Udałam się do Psychiatry, dostałam leki i z dnia na dzień było coraz lepiej. Z Tobą będzie tak samo. Musisz być cierpliwa. Myśl pozytywnie. Nie wkręcaj się w złe stany a wszystko powolutku zacznie ustępować. Pozdrawiam ciepło i trzymaj się mocno! :D
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zwyklyczlowiek 17 mar 2014, 12:40
Mam jeszcze pytanie do was, czy większość leków na początku nasila te ataki paniki? Jak to wygląda? Atak jest mocniejszy, częściej myślimy o lęku? Bardziej obawiamy się lęku przed lękiem? Powiedziałem na pierwszej wizycie u psychiatry, że wolałbym spróbować walczyć z tym badziewiem bez leków, ale przyznam, że nie wiem czy dobrze zrobiłem...
Pozdrawiam

Będzie dobrze!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:52

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 17 mar 2014, 15:32
Hmm... Dziś na zajęciach stoję przy łóżku pacjentki, przeprowadzam wywiad i nagle czuję, że nie mogę już. Szturchnęłam koleżankę, zaczęła gadać za mnie a ja próbuję dojść do siebie. Miałam ochotę stamtąd uciec, usiąść gdzieś, odetchnąć, ale mówię sobie, nie... Nie mogę, przemogłam się, wzięłam kilka wdechów, uspokoiłam myśli i wywiad dokończyłam bez problemu ;)
Także jestem z siebie trochę dumna, że się nie poddałam, ale trochę sie boję ciągle, że może to nie jest nerwica, tylko jestem chora na coś innego...

-- 17 mar 2014, 14:34 --

zwyklyczlowiek, Może i dobrze, jeśli masz psychoterapię i nerwica nie jest aż tak zaawansowana, można dać radę bez leków :) Ale jakby się nie dawało, nie bój się ich :)
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 17 mar 2014, 15:41
zwyklyczlowiek, Ja w przypadku początku brania leków nie odczuwałam żadnych nieprzyjemnych objawów. Piszę o sobie ale każdy reaguje inaczej. To zależy od danej jednostki. I tak jak napisała Lisa, leków nie należy się obawiać bo niektórym naprawdę ratują życie.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 17 mar 2014, 15:48
zwyklyczlowiek, Ja zaczynam brac leki, jestem na drugim tygodniu i powiem Ci, że ogólnie zaczęłam je brać w dość dobrym okresie, więc może to pomogło, ale ataków jako tako nie miałam przez cały pierwszy tydzień, poza chwilowymi epizodami drżenia rąk, czy tachykardii. Ataki przyszły w ten weekend, ale to pewnie pogoda się do nich przyczyniła ;) Więc spokojnie, aż tak źle się na leki nie reaguje :) Tylko trzeba też wymusić w sobie pozytywne myślenie ;)
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dumps 17 mar 2014, 15:52
ja to już nie ogarniam troche tego wszystkiego jak mi się zaczynały lęki czyli jakoś 3 lata temu inaczej wyglądały, teraz inaczej. Czasem nie czuje się , źle a poce się jakbym się czuła źle...

-- 17 mar 2014, 14:52 --

ja to już nie ogarniam troche tego wszystkiego jak mi się zaczynały lęki czyli jakoś 3 lata temu inaczej wyglądały, teraz inaczej. Czasem nie czuje się , źle a poce się jakbym się czuła źle...
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ozesek 17 mar 2014, 16:28
Hej :papa:

zwykłyczlowiek, ja teraz jestem w trakcie rzucania jednych leków Fevarin, a wchodzenia w drugi lek Escitil, powiem szczerze, że moja pani dr kazała mi się nastroić na niezłe jazdy, bo wiadomo organizm może wtedy poszaleć, kazała się przygotować na zwolnienie, bo jestem na stażu i stwierdziła, że objawy nasiliły się u mnie właśnie z powody steru związanego z pracą. Wszystko jednak siedzi w naszej głowie, staram się to przezwyciężyć i mam ludzi, którzy mnie wspierają, doraźnie biorę też na noc Miansec, zalecenie pani dr. Kilka dni temu nie mogłam patrzeć na jedzenie, a teraz wręcz krzyczę "Jestem głodna" :yeah: cieszy mnie to, bo ja sobie ubzdurałam, że jak nie jem to jest jeszcze gorzej. Proponuję Ci być starał się w miarę możliwości nie myśleć o tym, że lek może jakoś dziwnie zadziałać, bo wtedy faktycznie możesz się tak nastroić, że poczujesz się gorzej. Myśl o tym, że on musi w końcu zacząć działać jak trzeba i daj sobie trochę czasu. Najważniejsze to zrozumieć samego siebie ;)
"Przechytrzyć lęki"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
17 mar 2014, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zwyklyczlowiek 17 mar 2014, 17:39
Dzięki wszystkim za odpowiedz :great:

Ja pewnie jak będę w ogóle coś łykał to pewnie będę czekał na efekt, w sensie, że właśnie będę miał natłok myśli, czy to jakoś poczuje, czy ten lek nie wiem zbije mnie z nóg, jak zareaguje organizm, ale może zanim łyknę pierwszą tabletkę to terapeuta mnie jakoś nastawi na pozytywnie myślenie albo nie myślenie o tym. Cały czas mam nadzieje, że obejdzie się bez tabletek, nie to, że się ich boje, ale jakieś takie mam myśli (może to jakieś stereotypy ogólnie o "psychotropach"), że jak je odstawie to będzie jeszcze gorzej, coś jak alkoholik/narkoman na detoxie, dopiero załóżmy po roku dojdę do siebie albo w ogóle jeszcze dłużej. Póki co nic nie biorę (tylko extraspazmina, dziś kupiłem bio RELAXIL), lekarz u którego byłem na pierwszej wizycie i który zapisał mnie na terapie powiedział, że leki możemy przepisać w każdym momencie, ja sam z siebie powiedziałem, że wolałbym spróbować bez, on powiedział, że to nawet dobrze, że racjonalnie myślę itp, ale człowieka znów dopadnie to badziewie i wtedy myśli, że jednak może leki by się przydały bo wcale nie jest taki silny. Wizytę mam na 24 kwietnia, przyznam, że wolałbym mieć ją już w tym tygodniu, mam nadzieje, że jak pójdę na 1 wizytę do p. psychoterapeutki to będę się mógł umawiać na co tydzień, a nie raz na miesiąc, czuję, że mogą mi pomóc same spotkania ze specjalistą w jakimś stopniu. Zobaczymy co to będzie, pewnie u niej więcej się dowiem o samym sobie jak i procesie leczenia, ta pierwsza wizyta u p. psychiatry to była taka raczej rozpoznawcza, on kieruje dalej co trzeba zrobić.
Pozdrawiam

Będzie dobrze!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:52

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ozesek 17 mar 2014, 17:56
zwykyczlowiek, powiem Ci szczerze, że ja również uważam Twoje myślenie za racjonalne i gratuluje Ci samozaparcia, bo to bardzo duuuużo :great: ja też planuje psychoterapię i pani dr powiedziała, że wizyty będą co tydzień, więc wydaje mi się, że "tydzień" w przypadku psychoterapii to norma :smile: jeśli już jednak zdecydujesz się na leki, to pamiętaj, że faktycznie odstawienie jest swego rodzaju odwykiem, ale jeśli robisz to z głową i zmniejszasz dawki zgodnie z zaleceniami lekarza to nic Ci nie będzie. Ja zrobiłam ten błąd, że rzuciłam bez wiedzy dr i z dnia na dzień, jednego dnia wzięłam, drugiego już nie. I o dziwo przez 4 mies nawet nie czułam różnicy, więc ten ODWYK wcale nie jest taki straszny, istnieje tylko ryzyko, że po jakimś czasie mogą te objawy wrócić, jak było u mnie. Więc pamiętaj lek wcale nie jest taki zły, a jego odstawienie nie jest tragiczne, ale pod żadnym pozorem nie wolno odstawiać bez konsultacji z lekarzem :nono: :nono:
"Przechytrzyć lęki"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
17 mar 2014, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zwyklyczlowiek 17 mar 2014, 18:35
Tak jak piszesz, jeżeli zdecyduje się na leczenie to leki jem zgodnie z tym co napisał lekarz, jeżeli leki odstawiam to samo, nic na własną rękę, w tej dziedzinie wolę zaufać osobom, które się na tym znają. Póki co muszę poczekać na wizytę, bo na razie nie mam co brać ani czego odstawiać ;) Na razie jadłem Kalms 2 razy dziennie, jak trzeba było to 3, ostatnio extraspazmina, ale wczoraj miałem duży problem z zaśnięciem, dziś poszedłem do apteki, a może bardziej jakiegoś sklepu "zielarskiego" po Kalms'y i Pani powiedziała, że nie ma, ale, że jest bio relaxil, powiedziała, że powinien być ok, bo wspomniałem właśnie o tym, że miałem kłopot ostatnio ze snem. No nic, zobaczymy jak to będzie, staram się myśleć pozytywnie, chociaż czasami i jest to trudne jak sami wiecie, ale nie takie kłopoty ludzie mają na świecie!
Pozdrawiam

Będzie dobrze!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:52

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 17 mar 2014, 19:38
Mi dziś nad ranem totalnie zdrętwiała prawa noga. Jak rozprostowałam czułam jak przepływa mi krew, bardzo intensywnie. Kiedyś bym się tego wystraszyła i miała atak, że to zakrzepica, bo już mi się nie raz coś takiego zdarzyło.. teraz poszłam spać bez problemu. Miałam wizytę u neurologa.. ściski w głowie, serce dziwnie bije.. wszystko umiem olać i się nie przejmować, ale tego, że mi się zrobiły ciężkie nogi i mam ciągle zachwiania równowagi, bujania i kołysania nie da się zignorować. Załamuje mnie to. To już trzecia wizyta u neurologa i drugi raz zasugerował nerwicę :/ Wymusiłam skierowanie na rezonans głowy i kręgosłupa lędźwiowego.. przy okazji ktoś wie, gdzie w Wawie są szybkie terminy na nfz? Jak nie znajdę to chyba nie będę czekać i zapłacę, bo już nie wytrzymuję. Swoją drogą na nfz można zrobić 1 rezonans na miesiąc czekając na niego pół roku, a jak się zapłaci orezonansują człowieka całego w szybkim terminie max tygodnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ozesek 17 mar 2014, 19:56
evvelinka, sądzę, że lekarz ma jednak rację, to jest nerwica :-| ja przeżywam teraz to co Ty, też mam kołatania serca, ciężkie nogi, zachwianą równowagę i wiele innych przedziwnych objawów, które mogłyby świadczyć o masie różnych chorób. To nerwica tak rozwala nasz organizm, i właśnie po to są leki, po to jest psychoterapia i po to potrzebne jest samozaparcie, żeby z tego wyjść. A przede wszystkim musisz sobie to głośno powiedzieć "MAM NERWICE. NIC WIĘCEJ MI NIE DOLEGA, JESTEM ZDROWA, POKONAM SWÓJ UMYSŁ" wiem, że to ciężkie, ale też wiem, że można, moja mama leczyła się kiedyś na nerwicę, wcześniej miała zdiagnozowane dwa zawały i faszerowano ją lekami od serca, póki w szpitalu nie usłyszała, że to nie ten lekarz. Ja mam takie ataki co wiosnę, potem jest już lepiej i wiem, że Tobie też przejdzie. Posłuchaj tylko tego neurologa i zacznij leczyć nerwicę, bo nic innego Ci nie dolega. Dla świętego spokoju możesz zrobić te badania, ale jak wyjdą dobrze, a na pewno wyjdą ;) to zapisz się do psychiatry, poważnie, nie warto się męczyć ;)
"Przechytrzyć lęki"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
17 mar 2014, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 17 mar 2014, 20:06
gonka napisał(a):To bardzo dziwne ,bo u mnie nic ostatnio się takiego nie działo ,żebym zachorowała.Sytuacja finansowa dobra ,praca -własna działalność ,mąż przecudowny ,dziecko kochane ,skąd ten atak.


A u mnie myślisz, że jak się zaczęło? Akurat w momencie kiedy moje życie wyglądało lepiej niż kiedykolwiek, zero problemów.. wtedy chyba najbardziej boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 17 mar 2014, 20:08
U mnie nerwica też zaczęła się w pięknym momencie mojego życia - zdałam maturę, dostałam się na studia... I nagle koniec, bariera, źle się czułam, nie potrafiłam ogarnąć. Skąd? Nie mam pojęcia.
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do