Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 lut 2014, 23:46
Conessa, Ile bralas paro?

-- 04 lut 2014, 23:55 --

Conessa, gratuluje walki i zycia bez lekow.. :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Conessa 05 lut 2014, 01:07
hania33, pełną dawkę. Po roku odstawiałam bo sama stwierdziłam, że nie chcę już, więc lekarz zmniejszył najpierw do połowy przez 2 tygodnie, potem co 2 dzień tą połówkę. Strasznie się czułam. 3 miesiace jak bierzesz to sporo już. Nie wiem jak to jest ale w trakcie brania czułam się w sumie dobrze, po pł roku już elegancko sobie radziłam, więc może też to zauważysz ;)

nerwosol-men, dzięki, odwiedzę temat :)
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alim 05 lut 2014, 01:21
Witajcie,jestem nowa na forum,to mój pierwszy post, chociaż czytam Was od dawna.
Mam od razu do Was pytanie, czy zdarzyło wam się zemdleć podczas ataku?
Często przytrafia mi się uczucie omdlenia i niestety zdarza się również stracić przytomność :-|
Co powoduje we mnie jeszcze większy lęk, bo to już nie jest tylko strach przed tym, ale realne zagrożenie.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 lut 2014, 01:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Conessa 05 lut 2014, 09:50
Mi nie zdarzyło się, choć wiele razy czuję się tak słabo, mam zawroty głowy i ogarnia mnie taka myśl, że za chwilę padnę.
Często tak masz?
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 05 lut 2014, 10:31
Conessa, Coz bede wolniej odstawiac, dzieki. alim, mi sie nie zdarzylo zemdlec, ale kiepsko bylo :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 lut 2014, 11:03
Mi sie nie zdarzylo zemdlec, zawsze bylo "prawie" - juz mialam mroczki przed oczami, nic nei widzialam i nie ogarnialam, ale kladlam sie z nogami do gory i jakos przechodzilo... A czytalam za to, ze bardzo ciezko jest zemdlec z powodu nerwicy, bo w czasie ataku mamy wrecz przeciwna reakcje organizmu (tj. wysokie cisnienie i wszystko na wysokich obrotach, czyli cos przeciwnego do mdlenia). Wiec jesli ktos naprawde mdleje, to musi miec do tego predyspozycje (i przewaznie takie osoby mdlaly juz wczesniej - czy to w kosciele czy gdzies).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 05 lut 2014, 11:32
nerwa, co u Ciebie?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 05 lut 2014, 11:37
nerwa, jak życie ?
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 lut 2014, 12:16
hania33, nerwosol-men, :papa: a dobrze, jakos leci :)
Nie za bardzo udzielam sie na Spamie, bo tam za szybko rozmowy sie tocza, a ja wchodze zazwyczaj na chwile tylko, wiec jak potem wejde po czasie to juz do tylu jestem i tyle z tego :P Ale co i raz tam przeczytam co nie co - takze wiem nerwosol-men, ze na chorobowym siedzisz :P
A ja tak teraz robote troche ogarniam, bo za 3 miesace wracam do kraju to musze wszystko tu pozamykac, ale fajnie - ciesze sie z tego :D

-- 05 lut 2014, 11:16 --

hania33, a Ty jak, juz grypa przeszla calkowicie, tak?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 05 lut 2014, 12:17
nerwa, no odczpywam na chorobowym :) czasem na spamie ciężko się połapać to prawda
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 lut 2014, 13:02
no i tez ciezko tak sie wbic w temat jak juz gadacie jakis czas. Ale przede wszystkim to staram sie ograniczac troche tez kompa, zeby tak nie siedziec caly czas. Wczoraj nawet blokade sobie wlaczylam ;)))
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez hnjjofybdHG0w 05 lut 2014, 14:06
długo bałam sie jeździć środkami komunikacji miejskiej - od razu miała gulę w gardle. Kiedyś tez zdarzylo mi sie omdleć w metrze i od tamtej pory miałam uraz.
Poczatkowo jeździłam stojąc zaraz przy drzwaich by po pierwsze przy każdym przystanku otrzymywac dopływ powietrza a po drugie żeby być najbliższej wyjścia w razie pogorszenia samopoczucia
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 lut 2014, 13:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alim 05 lut 2014, 14:21
Conessa Stracić przytomność zdarza mi się kilka razy w roku. Uczucie,że zaraz zemdleje w szczególności w okresie wiosenno-letnim ogromna ilość,czasami zdarza się,że 2-3 razy dziennie.
Słyszałam,że nerwica lękowa też w ten sposób się objawia. Zastanawiam się jak z tym walczyć, ignorować objawy i dalej np stać w kolejce z nadzieją,że jednak przejdzie, czy uciekać. Wpadłam w błędne koło. :-|

hnjjofybdHG0w Jak sobie z tym radzisz?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 lut 2014, 01:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 lut 2014, 14:55
No wlasnie ucieczka jest zawsze najgorszym wyjsciem, bo ona wzmacnia ten lęk, bo jak uciekasz to dalej się boisz (pewnie jeszcze bardziej).
Ehh.. ciezka sprawa o tyle, ze faktycznie udalo Ci sie zemdlec naprawde. Bo jesli to jest tylko lęk, to mozna sobie jakos to z czasem wybic z glowy.

Tu macie skan z ksiazki Bekera na ten temat:

Obrazek

Obrazek
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do