Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Sonka_85 03 lut 2014, 08:37
hania33 napisał(a):Sonka_85, witaj , jak dlugo bierzesz Parogen? Ja rowniez mam jeden sklep do , ktorego boje sie wejsc :( pracuje nad tym ;)

-- 02 lut 2014, 11:05 --

Sonka_85, Parogen moze nasilac objawy lękowe na poczatku brania..


Parogen biorę już tydzień. Od poniedziałku. Wiem, że na początku zwiększa objawy, dlatego tylko ta nadzieja mnie trzyma, że jeszcze trochę i będzie lepiej :)
EFEVALON 75 mg 1-0-0
MIRTAGEN 0-0-1
ONIREX 0-0-1

I lecimy od nowa...

F32.1
F60.9
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
19 sty 2014, 17:34
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 03 lut 2014, 10:51
Sonka_85, Tak bedzie lepiej , ja cala dawke biore ok 3 miesiecy juz.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 03 lut 2014, 17:38
Ratunku! ;(

Dzień 20 Tianeptyny 3x1 (w wątku o leku też napisałam) - ataki w nocy (3:00)

Od dwóch nocy mam takie jazdy na głowie, że chcę umrzeć jak najszybciej i przestać cierpieć. Nie mogę zasnąć ani się do końca obudzić. Mam w głowie natrętne nieokreślone myśli (jak szum w telewizorze bez anteny) ale jakby kogoś innego i nie mogę z tym nic zrobić. Czuję się jak opętana, bez kontroli nad głową. Uczucie rozrywania jakbym miała zaraz wybuchnąć, uczucie spadania, zawrotów głowy, zero skupienia wzroku, cały świat się rozjeżdża. Do tego płacz, poczucie dezorientacji i niemożność uspokojenia się. Cała się trzęsę i nie mogę normalnie funkcjonować. Ogarnia mnie straszliwy lęk.
Czy to kryzys leku czy co mi jest? Nie daję rady...:( Co mam wtedy robić? Nic nie pomaga, żadne uspokajanie się...bo mnie coś trzyma i szarpie mną...
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 03 lut 2014, 18:38
violet_hair_, (4%), senność (4%), przyrost masy ciała (3%), pobudzenie, niepokój (3%), nudności (3%). Nie stwierdzono istotnych zmian w pracy serca, w układzie przewodzącym serca, ciśnienia tętniczego krwi. Z powodu przykrych dolegliwości (takich jak: nudności, bezsenność, drażliwość, lęk, bóle głowy, bóle brzucha, suchość ust, świąd skóry i inne objawy alergiczne, bicie serca, zaparcie stolca) przyjmowanie leku przerwało nie więcej niż 5% osób leczonych.
Działanie cholinolityczne tianeptyny i jej wpływ na układ sercowo-naczyniowy są dużo łagodniejsze niż TLPD; dowodzą tego badania porównawcze z amitryptyliną i imipraminą. Natomiast w przebiegu leczenia tianeptyna częściej niż po amitryptylinie stwierdzano bezsenność i koszmary senne. Tianeptyna nie wywołuje wyraźniej szych zmian zapisu elektrokardiograficz­nego. Ze względu na małą liczbę działań niepożądanych jest chętnie stosowana u osób w podeszłym wieku, w zaburzeniach nastroju u osób chorych somatycznie oraz w uzależnieniu od alkoholu  często łączącym się z obniżoną tolerancją wielu leków psychotropowych. U nie­których pacjentów może wystąpić upośledzenie sprawności psychoruchowej i uwagi oraz wydłużenie czasu reakcji. Kierowców i operatorów maszyn należy ostrzec przed taką możliwością.
Podczas leczenia tianeptyna nie stwierdza się istotnych zmian wyników badań laboratoryjnych (takich jak: morfologia i biochemia krwi, enzymy wątrobowe, badanie moczu i klirens nerkowy). Lek ten nie wywołuje uzależnienia. Nie obserwowano poważniejszych objawów po przedaw­kowaniu, np. w celach samobójczych. W takich wypadkach najczęściej występowały nudności i wymioty oraz senność.

Tak czytalam o tym leku , moze porada lekarza?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Conessa 04 lut 2014, 20:20
U mnie to objawia się głównie problemami z oddychaniem, złapaniem powietrza, równego oddychania oraz problemów żołądkowych nie mówiąc już o widocznym trzęsieniu się. Kiedyś pracowałam głosem, nie miałam problemów z mówieniem, a teraz zupełnie odwrotnie... Jakoś jeszcze nie potrafię sobie z tym radzić i nie wiem w sumie jak.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 lut 2014, 23:21
Conessa, mam to samo :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Conessa 04 lut 2014, 23:27
hania33, ja to rzuciłam się teraz do walki, na własne życzenie wolałam wybrać zatłoczoną pracę niż zamknąć się na oddziale. Każda rozmowa w pracy i wejście w ogóle do niej to dla mnie wyczyn.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 lut 2014, 23:29
Conessa, oj wiem , ale walczysz , dzielna Jesteś :D masz leki? czy starasz sie wygrac bez nich?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Conessa 04 lut 2014, 23:34
Od pond roku nie biorę, ale znowu pomieszałam sobie w życiu i cierpię od dłuższego czasu i chyba wcale nie chcę się już dłużej męczyć, dlatego będę próbować do jakiś wrócić. A Ty bierzesz?
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 04 lut 2014, 23:35
a tutaj dawno nie byłem :) nerwicowy zapraszamy do wątku spamowa wyspa :)
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 lut 2014, 23:36
Conessa, biore , pierwszy raz , paroksetyne...ja mecze sie od 10 lat.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Conessa 04 lut 2014, 23:41
Też to brałam. Chyba mi pomogła. Odstawiałam ją i źle wspominam skutki, ale tak to niestety z nią bywa. Nie wiem jak długo ją bierzesz, ale powinnaś czuć później efekty.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 lut 2014, 23:43
Conessa, pelna dawke od 3 miesiecy...piszesz o odstawieniu? moge gorzej sie czuc?

-- 04 lut 2014, 23:44 --

nerwosol-men, :mrgreen:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 04 lut 2014, 23:45
Conessa, spamowa-wyspa-t47725.html tu masz spam sami lękowcy głównie zapomnisz o objawach
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do