Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 04 sty 2014, 13:47
poprawilam jak prosil PJT :lol:
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 sty 2014, 13:49
nova_2013, Tęsknisz za krajem? to jest tylko zapytanie , nie ciakawosc..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 sty 2014, 14:02
A ja wczoraj musialam przejechac za Wawe, z 50km, wieczorem. Juz wam pisalam, ze nie lubie tych tras szybkiego ruchu i autostrad bo jakos sie stresuje. Wiec troche nerwy byly (byla tez meeegaaa mgła wszedzie), wiec naprawde dziwnie sie jechalo :) Ale jakos poszlo nienajgorzej.
Dzisiaj chyba bedzie gorzej, bo musze wracac, a oczywiscie nie moglam spac w nocy (zasnelam kolo 5 na jakies 4h), i juz mam taki dziwny scisk w glowie, ale pewnie jakos to bedzie :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 04 sty 2014, 14:34
hmmm... trudne pytanie.
Juz jako dziecie jezdzilam z rodzicami za granice. Potem w wieku 14 lat zamieszkalam w Australii ale po 2 latach wrocilam i wyjechalam do Niemiec. Tam zalozylam rodzine, urodzilam syna i spedzilam 10 lat. Nastepnie wyprowadzilismy sie do Szwecji. Napewno tesknie do dziecinstwa spedzonego wowczas w PL. Ale czy tesknie za krajem ? Raczej nie choc pomimo wiekszosci czasu spedzonego poza granicami PL nadal czuje sie polkå i tego nie ukrywam. Pamietam PL z czasow komuny wiec to nie byl najlepszy okres wspomnien. Pamietam te szarosc na ulicach, nieciekawe blokowiska i biede ludzi.

Ale smialo moge powiedziec, ze bardzo tesknie za Deutchland, to tam spedzilam swoje mlodziencze i najlepsze lata, tam zaczelam swojå prace i tam z malolaty stalam sie kobietå :lol: Mieszkalam w Baden-Wurtemberg, we Freiburgu, Stuttgart, Tubingen i Reutlingen. Czesto robilismy wypady do BodenSee, w alpy szwajcarskie i do Francji ze wzgledu na bliskå odleglosc. No i ten przyjazny klimat ! Juz w marcu bylo okolo 24 st.C. Tak, do Niemiec wrocilabym z ogromnå przyjemnosciå. Do Polski moze jako emerytka :mrgreen: choc nie wiem czy potrafilabym tam odnalezc sie i zyc spokojnie. Chodzi mi o sytuacje politycznå i ekonomicznå i te ciåglå pyskowke miedzy politykami. Poza tym konflikt prawa, podam przyklad :

moj znajomy ozenil sie i chcial sie wyprowadzic od rodzicow aby zamieszkac wspolnie z zonå i oczekiwanym w drodze dzidziusiem.
Wiec poszedl do banku aby zapytac o pozyczke. Tam dowiedzial sie, ze ma zbyt niskie zarobki i zaden bank nie udzieli mu pozyczki.
Poszedl wiec do wladz miasta zapytac o dotacje na mieszkanie albo jakies fundusze aby mogl wynajåc kawalerke, ale tam dowiedzial sie, ze za duzo zarabia :mrgreen:

No sorki, bardzo zabawna historia ale jakze tragiczna ! To troche tak jakby wedrowiec na pustyni zapytal o cos do picia i dowiedzial sie, ze owszem jest, ale oranzada w proszku.

Albo prosze, inny przyklad :
przyznawanie rent chorobowych - jak to mozliwe, ze mezczyzna, ktory ma amputowane nogi musial sie stawiac na komisji lekarskiej co roku i udowadniac, ze w czasie ostatnich 12 miesiecy nie wyrosly mu konczyny z powrotem ??? No totalna bzdura ! Tu juz nawet nie ma mowy o nadgorliwosci urzednikow. To jakas parodia na polskiej ziemi.

Albo wysylanie faktur do noworodka bo akurat bylo ze swoimi rodzicami w szpitalu z powodu naglego wypadku. Malo tego ! Jesli malenstwo nie zaplaci to grozi mu proces w sådzie i komornik. Tego typu przypdki przyprawiajå mnie o mdlosci bo o poczuciu humoru ze strony urzednikow nie ma mowy.

Tak wiec Twoje pytanie haniu sprawia mi ogromnå trudnosc aby jednoznacznie odpowiedziec TAK lub NIE.
Napewno tesknie za polskimi gorami, zwlaszcza za Tatrami, za Zakopanem, za Krakowem, za Slåskiem, Mazurami i Pomorzem.

-- 04 sty 2014, 14:53 --

nerwa napisał(a):...Juz wam pisalam, ze nie lubie tych tras szybkiego ruchu i autostrad bo jakos sie stresuje. Wiec troche nerwy byly (byla tez meeegaaa mgła wszedzie), wiec naprawde dziwnie sie jechalo :) Ale jakos poszlo nienajgorzej...


jestem pelna podziwu dla Ciebie nerwa

predzej czy pozniej bede musiala stanåc na wysokosci zadania i tez zaczåc jezdzic ale poki co pogråza mnie strach przed jazdå. Poczekam wpierw na terapie behawioralnå bo podobno ona uczy przezwyciezac strach. Nerwa, mozesz zdradzic do jakiego kraju wracasz ? Napisalas, ze pracujesz za granicå ale tej slodkiej tajemnicy nie zdradzilas jaki to kraj.

hania33
w jakim landzie mieszkasz ? Leczysz sie u polskich czy niemieckich specjalistow ?
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 sty 2014, 15:00
nova_2013, mieszkam w Nadrenii północna-Westfalia , lecz zbyt krotko niecałe 2 lata, szukam polskich specjalistów , chociaż jest bardzo trudno. Lekarz ogólny Niemiec , jakoś się dogaduje.

-- 04 sty 2014, 15:02 --

Ja jeszcze tęsknię , byc może to dotyczy mojej sytuacji rodzinnej ..zobaczymy później.

-- 04 sty 2014, 15:03 --

nerwa, Bedzie dobrze , musi być..dasz rade :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 sty 2014, 15:08
nova_2013, ja od 2,5 meiszkam w Szwajcarii :) I juz mam naprawde dosyc! Mimo, ze tam mam w sumie dobrą i fajna prace, dobrze placa itd. To wole jednak wrocic do Polski, mimo, ze sytuacja niepewna. Wiesz, tam jestem zupelnie sama, wiec tez inaczej na pewno, jak sie wyjezdza z rodziną.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 04 sty 2014, 15:14
nova_2013, nie chciałaś się fotkami wymienić nie ładnie ;)
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 04 sty 2014, 17:02
nerwosol-men, :mrgreen:
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 04 sty 2014, 18:42
Hej wszystkim!Ja dziś w pracy byłam,bo miałam zlecenie...było trochę paniki,ale przeżyłam...najgorsze,że w nocy nogi nie czułam i się przestraszyłam...i trochę spanikowałam...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez neon 04 sty 2014, 20:31
nova_2013, Jak na tyle lat poza granicami polski, to świetnie posługujesz się tym językiem.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5746
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez JednakToNieSen 04 sty 2014, 21:58
Siemka, pisałem trochę o sobie w dziale ''Witam'
Ze mną jest coraz gorzej...
a więc... bóle głowy, zawroty głowy, zaburzenia widzenia, drętwienie rąk i nóg, szybkie bicie sera puls- 130 nawet 150, czy to 15 czy to 4 rano (chyba po tych depresantach), zimne spocone ręce, nogi, zmęczone i niespokojne nogi, napady gorąca, duszności, zmęczenie, osłabienie, w nocy nie mogę spać, a jak już usnę to strasznie się pocę, kłucie w klatce piersiowej, bóle żołądka, nudności, biegunki, problemy z równowagą, suchość w ustach, brak apetytu(ciągle waga spada) ciągłe uczucie lęku, strachu, ataki paniki...
Nie wychodzę z domu, nieraz pójdę do sklepu(który jest 100metrów od domu) nigdzie dalej samemu, przestałem chodzić do kościoła, spotykać się ze znajomymi, (gdy dzwoni telefon-atak paniki) nie mogę iść do fryzjera, zawaliłem szkołę, już nie chodzę.. :/ niby za rok mam powtarzać trzecią klasę technikum(ale nie wiem co to będzie). Jedyne gdzie mam zamiar iść to do dobrego psychiatry, byłem już u dwóch ale same leki mi dali, po których nie jest lepiej... a same leki nic nie dadzą...

Co zrobić przy ataku paniki ??

Dzięki za odp. z góry i dzięki za przeczytanie ;)
Ostatnio edytowano 08 sty 2014, 00:25 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
03 sty 2014, 23:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 04 sty 2014, 22:40
Typowa nerwica. A jak sobie radzić z atakiem paniki jest parę sposobów, ale na każdego co innego działa. Wiadomo trzeba się uspokoić możesz stosować technikę z oddychaniem spokojnie starać się wyrównać oddech,jeżeli masz kogoś znajomego kto cię zrozumie warto do niego zadzwonić i porozmawiać, zająć myśli czym innym, możesz włączyć muzykę jeśli ci pomaga, wyobrażenie sobie miłych sytuacji. Ja np.w czasie ataku staram się nie myśleć o tym i np. Czytam książki i staram się oddychać spokojnie. Musisz znaleść coś co ci pomoze. Dasz radę :)
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 04 sty 2014, 23:17
nerwa, Nie wiem czemu, ale zawsze mysalem sobie ze mieszkasz w USA, gdzies w Kalofornii a tutaj sie okazuje ze niedaleko, ze w Szwajcarii. Ciekawe czy tutaj w Polsce masz auto do dyspozycji, czy poruszasz sie transportem????

-- 04 sty 2014, 23:24 --

nova_2013, Zgodze sie z tym co napisal Neon, ze fatycznie na tyle lat zagranica to fantastycznie poslugujesz sie jezykiem polskim. Te problemy co opisalas, z polskim prawem sa typowe. Brak tutaj jakies sensownej spojnosci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 sty 2014, 00:03
wieslawpas, ooo nie, do USA to nigdy w zyciu, tyle godzin w samolocie bym nie wytrzymala :)
W Polsce mam swoj samochod (ale mam maly - Corse, wiec nie bralam so Szwajcarii, bo za daleka droga).

A sluchaj, bo ja dzisiaj mialam 2 akcje dziwne, i zastanawiam sie, czy tez tak masz. Bo tak ogolnie to spokojna bylam caly dzien, ale raz mialam sytuacje, ze jechalam samochodem i wyjezdzalam ze skrzyzowania, fakt faktem - troche pozno wyjechalam, juz moglam zatrzymac sie, bo w sumei zmienilo sie na czerwone, i juz Ci z prostopadlego pasa ruszyli w moja strone. I tam nic sie nie stalo, nawet mnie nie strąbili :) Ale tak sie zdenerwoalam tym, ze takie roztrzesienie mialam przez kolejne 5 min. A teraz wieczoremm, mialam to samo - jade i postanowilam zadzownic do osoby z ktora dawno nie rozmawialam, i jak wybralam numer, to nagle tez takie roztrzesienie, serce chyba walilo itd. Na szczescie nie odebrala, ale tak z 10min to trwalo. Dziwne....
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 27 gości

Przeskocz do