Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 03 sty 2014, 08:53
Moja teściowa tez mi mówiła o tym tuleniu się do brzozy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez comatom 03 sty 2014, 09:03
To zaraz ja tez pójdę przytulić jakieś drzewko'a moze być choinka? :D
Choć lepiej sie czuję przutulajac kochaną osobę :P
comatom
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 03 sty 2014, 09:35
comatom, rozbawiłeś mnie tą choinką :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 03 sty 2014, 10:39
nova_2013 napisał(a):
Bywam tutaj na forum ( ataki) , na Escitalopram i czasami na zjednoczone stany lekowe. Ale na tym ostatnim mam wrazenie, ze to aktywny czat dla zgranej paczki i jakos nie ogarniam tych rozmow o rajstopach, kremach czy pachnidelkach. Wydaje mi sie, ze ZSL jest bardziej okupowany przez malolaty.




ZSL został przeniesiony z ataków. Gdyz dośc mieliśmy zamartwiania się i czytania o kolejnych atakach a co za tym idzie dodatkowo sie nakrecać.
Z założenia ZSL jest/był i bedzie watkiem spamowym w którym pisaliśmy i bedziemy pisac o wszytkim poczynając od rajstopek , kremów skończywszy na tym jak sie dzis czujemy :mrgreen:


Nie widze nic niestosownego w tym ze bardzo polubilismy się i dobrze nam razem :great:

btw. lata tez swoje mamy ale czy zycie polega na tym by byc wiecznie poważnym?
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 03 sty 2014, 11:22
Czesc Wszystkim..jak u Was?

-- 03 sty 2014, 11:24 --

nerwa, co u Ciebie?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 03 sty 2014, 11:30
Mam pytanie czy komuś udał się przestać wsłuchiwać w siebie? Chodzi mi głownie o serce, czasem już mnie zaczyna to ostro denerwować jak kładę się i słyszę jego bicie, lub siedzę i czuję w ciele bicie. Nie jest tak ciągle ale się pojawia. Ogólnie byle coś ukłuje, zawiruje, i już 1000 czarnych myśli...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 03 sty 2014, 11:32
michalb, czesc, ja się w siebie nie wsłuchuje, jakos sie udalo :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 03 sty 2014, 11:55
hania33, Cześć
Ja też się staram ale np. kładę się spać i słyszę bicie, leżę przed tv słyszę, idę na siłownie nie czuję bicia serc siedzę w domu na kanapie czuję... o co kaman się pytam? Kiedyś było inaczej, kiedyś go nie słyszałem i nie czułem no chyba, że po wysiłku fizycznym ale nie zwracałem na to uwagi.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 03 sty 2014, 12:01
Hej :)

nerwa fajnie to wszystko napisałaś...mogłabyś być terapeutą :)

michalb ja się w siebie wsłuchuję...na punkcie swojego serca mam fioła...często sprawdzam puls...

Ostatnio mam jakieś gorsze dni...nie wiem czemu...a miałam już ze dwa dni oddechu...i nawet na luzie się czułam...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 03 sty 2014, 12:21
hania33, gosiulek, heeej!!! :)))

-- 03 sty 2014, 11:23 --

nova_2013, wracajac jeszcze do tej wczorajszej dyskusji o emocjach. Ja mailam wrazenie, ze Wiesiek mial bardziej tak jak ja. Chodzi o to, ze np. jesli odczuwasz lęk, ale nagle poczucjesz taka prawdziwą zlość, to jakby ta emocja wypiera ten lęk. (ogolnie są tez teorie, ze lęk bierze sie ze stlumionej zlości, złość tworzy jakas "energie" nie jest ona uswiadomiona (ani tym bardziej wyrazona) wiec ta energia wydostaje sie na zewnatrz w postaci ataków paniki). Moze byc to zlosc a moze byc inna emocja.

I ja np. mialam tak, ze jak poczulam tą zlosc to nalge w ogole nei czulam lęku (juz mialam tak kilka razy). A Wiesiek pisał tez kiedys pamietam, ze jak poczul taki wewnetrzny smutek, ale tak go naprawde czul - to mial to samo, ze przeszedl mu wtedy lęk, i mimo smutku, czul sie ogolnie dobrze. Wiec cos w tym jest.

-- 03 sty 2014, 11:27 --

A co do tego, czy ktos mial dobre dziecinstwo czy patologie - to tak naprawde nie ma znaczenia.
Bo zobaczcie, mozna miec super dziecinstwo, miec wszystko... ale np. mozna sie czuc przytloczonym tym, ze w domu zawsze czeka mama z obiadem, pilnuje, zeby dziecko zjadlo, zawsze dba,z eby zrobic mu kanapki na wyjscia itp. Niby super, wszystko ok, ale dziecko moze czuc złość, ze chce miec np. bardziej swoje zycie czy cos. Ale jednoczesnie wie, ze przeciez mama chce dobrze, nie robi nic zlego - wiec jak się o takie coś złościc ? no ciezko...
Wiec juz gotowe stlumienie :)

I juz pomijajac dziecinstwo, to wydaje mi sie, ze to jest czesty problem, nie taka typowo ZŁA sytuacja, tylko dobra... ktora racjonalnie jest idealna, ale emocjonalnie jakos nam nie pasuje. Ja np. mam super prace, i tak racjonalnie myslac, nie moglabym trafic lepiej, bo mam wszystko czego potrzebuje w niej. Ale jednak emocjonalnie juz mam jej dosyc - i taki konflikt sie robi - ze z jednej strony czuje sie zle, pracujac tu, a z drugiej wiem, ze tak naprawde nie powinnam narzekac. I znowu, idealna stuacja do stlumania emocji, bo ROZUM mowi, ze nie powinnam tak czuc czy myslec.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 03 sty 2014, 13:19
hej wszystkim:)
u mnie nadal kiepsko, lęki są, mąż pojechał 100 km poza miasto i to dla mnie masakra straszna nie wiem czy wy też przeżywacie tak swoje wyjazdy albo bliskich ale ja na tym punkcie mam istna paranoje;/ moze dlatego ze tata byl alkoholikiem i do konca jego zycia liczylam na to ze wkoncu bedzie okazywal mi tą ojcowską milośc... niestety nie doczekałam sie umarl w 2012;( nie potrafie sie pogodzic ale z obserwacji widze ze poprzez brak kontaktu z ojcem mialam problemy w kontaktach z plcią przeciwna.. czy to wujek czy kolega to dla mnie byl koszmar... nie umialam sie zachowac... teraz jestem uzalezniona od obecnosci meza bo taty juz nie ma wiec chyba przeszlo to na innego mezczyzne... a moze po prostu oni jedynie maja na tyle sily i sa w stanie mi pomoc?? nie wiem...
ktos pytal czy ma ktos u mnie w rodzinie padaczke... ma wujek poalkoholowa czyli to jest nabyta nie dziedziczna... a ja dostalam dwoch atakow w zyciu... oba na 4 dzien od odstawienia cloranxenu... znalazlam nawet na jakims forum osobe ktora podobnie od benzo leczy sie na padaczke tylko u niej nikt nie powiazal jednego z drugim a u mnie lekarze tego nie wykluczyli... ponadto dziadek alkoholik tata alkoholik moze mam sklonności do uzaleznien??
w sumie to jak przestalam brac cloranxen to trzeslam sie jak galaretka....
ktos pisal że boi sie ataku padaczki...chyba nie ma czego sie bac na zapas.. ja majac diagnoze odsuwam te mysli na bok poniewaz wiem ze ataki paniki, nerwy, hiperwentylacja, za malo snu sa jedna z przyczyn wystapienia ataku u epileptyka... skoro zle sie czujecie od nerwicy to raczej atak wam nie grozi bo juz byscie mieli... co do mnie to glupota i za mala wiedza o benzo... odstawilam z dnia na dzien i mam za swoje... tamte ataki mialam wmaju w odstepie 2 tygodni a od pol roku ani jednego wiec to tez mnie utwierdza w tym przekonaniu do tego ulotka i artykuly o benzo...

-- 03 sty 2014, 13:25 --

moje posty są bardzo haotyczne a moje slownictwo bardzo ubogie wiec nie obrazcie sie...bardzo chcialabym ladnie pisac i wladac pieknym slownictwem ale jabardziej umysl ścisly niz humanistyczny;/ co nie powiem ale przy mojej wyobrazni, braku znajomych i checi gadulstwa mogloby byc odwrotnie bo chociaz moglabym pisac i wyrzucac z siebie swoje emocje;/

-- 03 sty 2014, 13:29 --

mam jeszcze takie ogolne pytanie do wzystkich... jak długo walczycie z nerwica? w jaki sposob? i z jakimi skutkami? a moze ktos juz calkiem sie jej pozbyl?
Pozdrawiam:)
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 03 sty 2014, 14:09
Enii napisał(a):
ZSL został przeniesiony z ataków. Gdyz dośc mieliśmy zamartwiania się i czytania o kolejnych atakach a co za tym idzie dodatkowo sie nakrecać.
Z założenia ZSL jest/był i bedzie watkiem spamowym w którym pisaliśmy i bedziemy pisac o wszytkim poczynając od rajstopek , kremów skończywszy na tym jak sie dzis czujemy :mrgreen:

Nie widze nic niestosownego w tym ze bardzo polubilismy się i dobrze nam razem :great:

btw. lata tez swoje mamy ale czy zycie polega na tym by byc wiecznie poważnym?



Moze jeszcze raz przeczytaj moje slowa bo chyba odczytalas moj post zbyt szybko i po drodze zgubilas sens mojej wypowiedzi :

nova_2013 napisał(a):
Bywam tutaj na forum ( ataki) , na Escitalopram i czasami na zjednoczone stany lekowe. Ale na tym ostatnim mam wrazenie, ze to aktywny czat dla zgranej paczki i jakos nie ogarniam tych rozmow o rajstopach, kremach czy pachnidelkach. Wydaje mi sie, ze ZSL jest bardziej okupowany przez malolaty.


Ani jednego slowa o negacji osob, ktore uczestniczå tam na forum. Ani obrazania kogos czy oceniania w mojej powyzszej wypowiedzi. Wiec prosze, nie wsadzaj slow w moje usta ktorych nigdy nie wypowiedzialam.

Natomiast Tobie Enii moge zarzucic oblude ! Dowod :

Enii napisał(a):ZSL został przeniesiony z ataków. Gdyz dośc mieliśmy zamartwiania się i czytania o kolejnych atakach a co za tym idzie dodatkowo sie nakrecać.


czy to nie dzis powitalas forumowiczow oto tymi slowami ?

Enii napisał(a):Kochani Witajcie :*****

Jak Wam sie spało??

U mnie masakra. Wczoraj połozyłam sie i szyja mnie bolała (pewnie od siedzenia w złej pozycji). Ale ja bym nie była soba jakbym nie musiała jej zmacać. No i traf chcial ze bolało mnie tam gdzie mam wezła wyczuwalnego.. I juz wkręt ze pewnie źle mi USG zrobił. I to na pewno chłonniak/ziarnica bo w Sylwka wypilam likier :why: . Rozterepało mnie znów. W nocy obudziłam sie i nic juz nie bolało. Oczywiście koszmary miałam. Rano wstałam i juz mnie tłucze terepaczka, stopa mrowi i co chwile macam sie po tym węźle chłonnym :why: :why: :why:
Myślałam ze juz wkręty mi przeszły a tu od nowa jazda. Dość mam
[/quote]

Powroc do swojej wypowiedzi i moze przeczytaj jå kilkakrotnie dla lepszego zrozumienia :
"Gdyz dośc mieliśmy zamartwiania się i czytania o kolejnych atakach a co za tym idzie dodatkowo sie nakrecać. "

Nie nakrecaj sie Enii i nie koloryzuj czyis wypowiedzi ! A zanim odpowiesz komus przemysl wpierw ze 3 razy aby w Twoich zarzutach ponownie nie znalazla sie obluda. Zycze Tobie Enii ogromnego dystansu do siebie samej i poskromienia agresywnych ocen wobec innych forumowiczow.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 03 sty 2014, 14:37
nova_2013, hahaha nastepna czepialska.. Ręce opadają. Troche dystansu Kobieto do zycia i innych. I nie ładnie szpiegowac czyjes wypowiedzi i szukac dziury w całym.

Wiesz mnie guzik obchodzi co sobie o mnie myslisz.


I to raczej Ty masz problem z czytaniem. Wklejaj cała wypowiedz a nie frag. który Tobie odpowiada

Po drugie JA sobie bede pisała co bede chciała, bo podobno małolata jestem< ciesze sie z tego ogromnie> Skoro z małolatami sie nie zadajesz to czemu masz w podpisie ZSL - to tylko dla zaufanych osób.

Z mojej strony koniec :uklon:
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gradrec 03 sty 2014, 14:38
nova_2013, hahaha nastepna czepialska.. Ręce opadają. Troche dystansu Kobieto do zycia i innych. I nie ładnie szpiegowac czyjes wypowiedzi i szukac dziury w całym.

To nie jest szpiegostwo, tylko wytkniecie hipokryzji.
Z mojej strony koniec

Bardzo dobrze. Oszczedzisz sobie dalszej kompromitacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
659
Dołączył(a)
23 gru 2013, 08:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 36 gości

Przeskocz do