Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 02 sty 2014, 11:57
pika30

odstawilas esci po 4 dniach ? Zaczelas brac polowe dawki czy od razu calå ?
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 sty 2014, 12:53
nova_2013, co do medytacji to mysle, ze na poczatku jest faktycznie bardzo trudno "wylaczyc myslenie", ale z tego co czytalam, juz dobrze jak chociaz na chwile udaję się to zrobic, potem zazwyczaj przychodza mysli, ale potem przemijaja i znow chwila "niemyslenia", a z czasem te epizody są coraz dluzsze. Ja musze sie jakos przypilnować i codziennie zaczać medytowac (chociazby z 10min).

chocovanilla, pika30, współczuje Wam tej nocy... :( Ale pamietajcie, ze w tych gorszych chwilach, rozne mysli przychodza do glowy (wlasnie - że to nigdy nie minie, że nie ma ratunku itp.), a prawda jest taka, ze to jest "nerwicowe myslenie" i nic wiecej. Zawsze potem jest lepiej, zawsze jest ratunek i w koncu bedzie lepiej :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 02 sty 2014, 13:22
Wszystkiego Najjjj w Nowym Roku Nerwuski :*:*:*:*:*:*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 02 sty 2014, 13:45
ja escitil biore od 5 miesiecy.. kiedys bralam seronil i cloranxen przez jakies 7 lat i w maju jak odstawilam cloranxen to doszla mi padaczka.. 2 ataki szpital masakra... teraz bardziej sie boje nerwicy bo boje sie benzo a chyba one najbardziej pomagaja.. do tego jeszcze szczeka wypada mi z zawiasow i wtedy z otwarta buzia do chirurga gnam... chyba pech kest mi pisany
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 02 sty 2014, 14:50
chocovanilla
toz to dopust bozy !!!

A czy ktos w Twojej rodzinie ma padaczke ? Slyszalam, ze to przypadlosc dziedziczna, ale zeby tak od lekow ???
Z tå wypadajåcå szczekå to dziekuje.... przestraszylam sie ogromnie :why:
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 sty 2014, 14:53
Ja sie od zawsze bałam padaczki, ze moge miec :( I jak miga swiatlo to sie od razu dziwnie czuje.. dlatego pewnie sie boje tego.
I czasem w marketach jak tyle tych swiatel, to az tak dziwnie w glowie mam, ze tez sie boje, ze jakis atak bede miala.
Z drugiej strony, jak przez 30 lat nie mialam, to moze jednak nie mam... :)

-- 02 sty 2014, 13:54 --

Hej Pati! :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 02 sty 2014, 15:30
Cześć jak się czujecie w nowym roku?
U mnie końcówka starego i początek nowego kiepsko. Wróciły problemy ze snem, łapie mnie w marketach słabość i takie odrealnienie i wiele innych objawów...
Niestety chyba jestem sam sobie winien. Rozmawiałem z moim lekarzem i po krótkiej rozmowie spytał czy piłem... niestety w związku z tym, że było już dobrze pozwoliłem sobie co doprowadziło do zburzenia mojego zamku, który budowałem przez jakiś czas...
Dupa nie było super ale nie było też źle i się pokręciło.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 02 sty 2014, 15:40
michalb

wspolczuje....

ale chyba to jakies zarty PSYCHOTROPY + ALKOHOL
Wlasnie zdåzylam odczytac wiele postow, w ktorych chlopacy narzekajå na pogorszenie stanu po alkoholu.
Naprawde nie mozecie sobie odmowic kieliszka czy lampki wina / szampana ????

Ja nawet NOWY ROK witalam wodå mineralnå !
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 02 sty 2014, 15:47
nova_2013, ale kto Ci powiedział, że ja biorę PSYCHOTROPY? Ja żadnych leków nie biorę... chodzę tylko na psychoterapię i sam staram się z tym jakoś walczyć...
a alkohol popsuł wszystko :/
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez milly93 02 sty 2014, 17:01
A ja właśnie na sylwestra popiłam i wszystkie objawy wegetatywne ustąpiły i do dzisiaj ich nie ma :D Żeby tylko nie zapeszyć :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
10 paź 2013, 17:45

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 02 sty 2014, 17:13
milly93, mi w czasie picia też mięły choć o nich myślałem... ale teraz po jest kaszana i nie mówię o piciu w sylwestra bo napiłem się wcześniej i leki wróciły
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 02 sty 2014, 17:19
Hej Kochani!Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Pati wszystkiego dobrego :* ja od kilku dni kiepsko się czuję...głowa mnie boli z tyłu,kark sztywnieje i zawroty lekkie i kołatanie serca...i nogi miękkie i zimne...masakra jakaś...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez neon 02 sty 2014, 18:37
nova_2013 napisał(a):Zas co do medytacji, kupilam w tygodniu ksiåzke bo kompletnie nie wiem jak sie za niå zabrac. I nie bardzo wiem czy medytacja ma cos wspolnego z wizualizacjå ? No i jak "nie myslec o niczym" ??? Rozumiem uspokoic rozbiegane mysli ale tak calkowicie to nie potrafie wylåczyc myslenia choc wiem, ze to mozliwe. Rozmawialam ze swojå mamå na ten temat i ona twierdzi, ze potrafi wylåczyc sie od myslenia czego bardzo jej zazdroszcze. No ale to jest osoba bardzo realnie ståpajåca po ziemi i nigdy nie miala problemow ani emocjonalnych ani z osobowosciå. Nigdy tez nie przezyla zalamania nerwowego a depresja jest zupelnie jej obca.

Chcialabym nabyc te umiejetnosc wylåczania mysli :105:



Nie da się tego zrobić od tak, trzeba tutaj przytoczyć analogię do siłowni, na siłowni nie podniesiesz za pierwszym razem 100 kg, ale jak zaczniesz systematycznie ćwiczyć, to taki wyniki nie będzie problemem. Przykładowo najpierw 2 min, 5 min, 10 min, 30 min. Medytacja wcale nie musi odbywać się w stanie "bez myśli", co jaki czas myśli będą wracać, a Twoje zadanie to bycie ich świadomym. Dlatego na początku ćwiczymy koncentracje np, na oddechu i kiedy zorientujesz się, że myśl Cię pochłonęła wracasz do obserwacji oddechu.

Tylko w zaburzeniach psychicznych medytacja może być zagrożeniem ponieważ wydobywa treści podświadome, czyli wyparte przez nas emocje. Najpierw w trakcie medytacji umysł podsuwa nam myśli dotyczące bieżących spraw, następnie wyciągane są te z przeszłości. Dlatego medytacji w stanie depresji może nasilić objawy, bo to konfrontacja z naszymi demonami :( :D
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Online
Posty
5748
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 02 sty 2014, 22:16
nova_2013 napisał(a):pika30

odstawilas esci po 4 dniach ? Zaczelas brac polowe dawki czy od razu calå ?


tak po 4 dniach...
przez dwa dni po 0,25 i dwa dni 5mg i odstawiłam, bo tak mnie ten lek zamulał że nie miałam ochoty rano wstać do płaczącego dziecka w łóżeczku.... także weź to sobie w ogóle wyobraź, masakra jakaś...

-- 02 sty 2014, 21:17 --

gosiulek napisał(a):ja od kilku dni kiepsko się czuję...głowa mnie boli z tyłu,kark sztywnieje i zawroty lekkie i kołatanie serca...i nogi miękkie i zimne...masakra jakaś...

u mnie coraz gorzej, byłam u bioenergoterapeuty i wydaje mi się że od tego mi gorzej, jutro znowu jestem tam umówiona...
już się nie mogę doczekać tej psychoterapii...jeszcze 5 dni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do