Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zwyklyczlowiek 28 gru 2013, 20:02
nova_2013 napisał(a):Witaj zwyklyczlowiek


Widzisz, ja myślałem, że to chwilowe, że może spowodowane jest jakimś stresem, jakimś etapem w życiu, mówiłem sobie - eee tam, to przejdzie, co ja sobie wmawiam itp. Też żałuję, że dopiero teraz "dojrzałem" lub może pogodziłem się z tym, że sam mogę sobie pomóc, ale do końca nie będę potrafił rozwiązać tego problemu i musi mi w tym ktoś pomóc. U mnie akurat dzieciństwo nie było zbyt ciekawe, brak ojca, a jeżeli był to pił, bił i tak w kółko, praktycznie go nie znam, kojarzy mi się jedynie ze złymi rzeczami, oprócz może kupienia "super ludzika", któregoś razu w sklepie z zabawkami... Może dla tego też jestem silnym człowiekiem (tak mi się wydaje, ale wzruszyć też się jest łatwo w jakiejś konkretnej sytuacji) Na co dzień nie jestem nerwowy, spokojna głowa :) Jestem raczej spokojnym człowiekiem, może nie jakimś wariatem, szalonym i tryskającym wesołym humorem, ale na pewno nie jestem typem osoby co się użala nad sobą, chodzi smutna itp. tutaj akurat nie mam problemu jakiegoś dołka czy czegoś w tym stylu. Szczerze przyznam, że te ataki nastąpiły podobnie jak u Ciebie - od tak, raptem, ale może to jest spowodowane przeszłością, matka też miała poważne problemy z nerwicą (może to jakieś dziedziczne?), jest "wyleczona", ale do dzisiaj widzę jak panikuje jak czegoś szuka bo myśli, że gubiła np. portfel czy telefon, to chyba niestety ciągnie się całe życie, chociaż pewnie zależy też od charakteru. Także nie zamierzam się załamywać, nic z tych rzeczy, zamierzam walczyć i to twardo i bez żadnych skrupułów dla tej bezczelnej i złej nerwicy, już ja jej pokaże kto kogo ma się "bać" :) Po nowym roku albo po weekendzie poszukam odpowiedniego lekarza (domyślam się, że ma być to psychiatra) i pójdę wytłumaczyć mu swój problem, czas coś z tym robić bo i tak późno zaczynam jak zauważyłaś.
Pozdrawiam

Będzie dobrze!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:52

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 28 gru 2013, 20:04
zwyklyczlowiek, Witaj..super , ze zamierzasz walczyć.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 28 gru 2013, 20:11
Witam Was.. siedze sama w domu, od 30 minut meczy mnie to cholerstwo.. nie wiem juz jak sobie poradzic, spacer nic nie daje, lezenie tez nie.. w glowie mam zakodowane ze to zawal jest...
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zwyklyczlowiek 28 gru 2013, 20:15
Wczoraj w nocy miałem podobnie, zacząłem robić brzuszki i "nożyce" jakoś mnie to uspokajało, ogólnie zauważyłem, że wysiłek fizyczny pomaga, ale kurde potem znów to wracało po chwili aż się nie zmęczyłem na dobre i zasnąłem, spróbuj, może akurat.
Pozdrawiam

Będzie dobrze!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:52

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 28 gru 2013, 20:18
zwyklyczlowiek, o spaniu nie ma mowy. Tydzien juz spie po 3-4 godziny bo wiecej nie da rady. Bylam na spacerze i nie pomoglo. Boli mnie klatka i mam wrazenie ze cos z sercem po prostu sie cos dzieje, ze zaraz stanie ze obumiera ze sie kurczy czy cos.
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 28 gru 2013, 20:20
To jeszcze na zachete powiem Ci zwykly , ze ja tez sama bardzo chcialam sobie pomoc i unikalam drogi do psychiatry ponad rok !
Jak sie pojawil pierwszy moj atak paniki w lutym to wzielam wolne z pracy na 2,5 miesiåca i w tym czasie solidnie odpoczelam. Z natury jestem pracoholikiem a na urlopie bylam z jakies 12 lat temu. Podczas dlugiego wolnego czasu zaczelam cwiczyc, chodzic 3x dziennie na spacery 45-minutowe ze swoimi pieskami i chodzilam na masaze. Przeszlo ! Ale w listopadzie pojawily sie kolejne ataki paniki i ostatni dal mi tak popalic, ze stwierdzilam iz moje zmagania nie przejdå gladko, potrzebuje wiec pomocy fachowca. I tak trafilam w ostatecznosci do psychiatry i zaczelam brac tabletki. Od 10 stycznia zaczynam terapie behawioralnå i to w niej pokladam najwieksze nadzieje na wyleczenie sie z choroby.

Dodatkowym czynnikiem bardzo zle na mnie wplywajåcym jest aura jaka panuje w Szwecji. Mieszkam w Stockholmie i choc pokochalam to miasto i kraj calym swoim sercem od od jakis paru lat zauwazylam, ze coraz gorzej sie czuje w okresie jesienno-zimowym. Kto wie, moze jakbym zaczela jakås terapie swietlnå z 5 lat temu to uniknelabym obecnych atakow paniki. Moglam zareagowac kilka lat wczesniej ale zbagatelizaowalam swoje samopoczucie i teraz mam za swoje.

Najwazniejsze, ze sie nie poddaje, odszukalam tutejsze forum, czytam ksiåzki wzmacniajåce moj optymizm, zapisalam sie na yoge i staram sie eliminowac stresujåce czynniki. Od kilku dni pomimo paskudnej i pochmurnej pogody wstaje z usmiechem na twarzy wyobrazajåc sobie, ze swieci sloneczko i widze blekitne niebo. Podswiadomie wiem takze, ze juz teraz z kazdym dniem przybywa swiatla dziennego, a to napawa mnie jeszcze wiekszym optymizmem. I pewnie znow na wiosne zniknå wszystkie ataki. Powinnam zaczåc sie marwtic jak sobie poradze w nastepnym polroczu kiedy to juz we wrzesniu dajå mi sie we znaki krotsze dnie. Ale nic sobie z tego nie robie :yeah: Po co sie zamartwiac na przyszlosc ??? Lepiej myslec, ze bedzie dobrze bo juz samo dobre nastawienie sprawia, ze latwiej nam poradzic sobie z problemami.

Zmykaj do specjalisty zwykly i daj znac. My martwimy sie o wszystkich, ktorzy do nas trafili.
Pozdrawiam Cie serdecznie !
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nynu28 28 gru 2013, 20:25
witajcie ,wpadłam bo nie mam z kim popisać :( ostatnio było już dobrze ,ale ostatnie dwa dni mam mega stres co spowodowało że już 2raz miałam atak obudziła się całkiem zlana spocona jakbym inaczej czuła własne ciało nagle poczułam jakby prawa noga mi spuchła urosła jakby nie moja ,serce znowu chciało wyskoczyć , teraz wiem że stres mi szkodzi ale nikt tego nie rozumie do tego teraz coraz częściej myślę o pójściu do pracy i mam silny lęki jak to będzie wiem że zemdleje ,jakie to chore :(((
Nie wiem co się zemną stało ,co lub kto tak nagle mnie zmienił !?
Brakuje ci Wsparcia rozmowy? jestem dla Ciebie!

Nerwica lękowa-zaburzenia somatyczne/wychodzenie z ciała/lustro odbicie

facebook/Paranormal-Activ-Forum-Wsparcie-Choroby-Psychiczne-czy-dar
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
13 mar 2013, 16:39
Lokalizacja
Bydgoszcz

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 28 gru 2013, 20:25
witaj DżejnRołs
nie mielismy jeszcze okazji ze sobå porozmawiac. Widze, ze Ty tez nowicjusz na forum. Milo Cie poznac. :papa:
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 28 gru 2013, 20:28
nova_2013, witaj;-) ja się tu żadko udzielam;-) nie umiem się wkrecic w Was;-)
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zwyklyczlowiek 28 gru 2013, 20:31
DżejnRołs, ja miałem tak gdy położyłem się spać, także temu pisałem, że zasnąłem. Miałem podobnie, serce biło jak oszalałe, w lewej skroni jakby coś miało pęknąć, stopy i ręce całe mokre, ale dziś siedzę i piszę do Ciebie tego posta i jest wszystko dobrze :) Spróbuj z tymi brzuszkami, na forum czytałem coś jeszcze o kontrolowaniu oddechu, może ktoś jeszcze Ci coś doradzi, nie napiszę nie martw się bo wiem jak jest, miej świadomość, że to przejdzie :great:
nova_2013, ja właśnie tak miałem w "początkowej" fazie mojego stanu, że unikałem dosłownie miejsc publicznych, starałem się wpierw zaplanować co i jak, czy mogę jakoś inaczej to rozwiązać żeby tam nie iść, wykluczałem miejsca gdzie mógł mnie dopaść nagły atak, ale pomyślałem, chwila, chwila, kolego, przecież nie będziesz chyba siedział w domu resztę życia? No i parę razy zastosowałem na sobie terapię "szokową", że tak powiem i chodziłem, po sklepach, na imprezę, wsiadałem do autobusu (tu chyba bywało najgorzej), oj ciekawie nie było, ale po dłużej chwili strach/lęk minął i mogłem funkcjonować jak "zwykły" człowiek. Najbardziej dobija, chociaż to może złe słowo, po prostu smuci mnie myśl, że będę musiał poinformować o tym moją matkę, tzn. wiadomo - człowiek nic nie musi niby, ale wiem, że ona może mi pomóc w sprawach takich jak wizyta u lekarza, może załatwienie jakiegoś konkretnego specjalisty itp. Z drugiej strony chyba lepiej żeby dowiedziała się wcześniej niż później, nie? ;)
Pozdrawiam

Będzie dobrze!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:52

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 28 gru 2013, 20:35
zwyklyczlowiek, wiem wiem. Pomalu mi przechodzi.;-) mnie puszcza atak jak zaczne plakac i smiac sie na przemian jakbym niezbyt normalna byla;-) ale pomaga i taki schemat jest. Mi glowe cala chce zawsze rozsadzić..
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 28 gru 2013, 20:44
wydaje mi sie, ze to dobry pomysl na szczerå rozmowe z mamå. Ona nie tylko moze Tobie pomoc w sensie skierowania Ciebie do odpowiedniego specjalisty ale tez pewnie wyjasni Tobie jak sobie pomogla dzieki swoim srodkom. Kazdy z nas wypracowal juz sobie jakies awaryjne postepowanie na czas atakow wiec Twoja mama podejrzewam moze sporo Ci pomoc w tej kwestii. Moze nie dopadala jej panika ale napewno zna sposob jak zmniejszyc napiecie nerwowe albo wyluzowac emocje.

-- 28 gru 2013, 20:49 --

A swojå drogå to rzeczywiscie sport wplywa lagodzåco na stres i nerwice bo podczas wysilku wzrasta poziom serotoniny, a to przeciez ona wplywa na dobre samopoczucie. Poza tym pogoda ducha, optymistyczne nastawienie, oglådanie komedii i smiech. Podobno juz samo myslenie o smiechu ma zbawienny wplyw na nasz organizm.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zwyklyczlowiek 28 gru 2013, 20:49
nova_2013, przyznam, że rozmawiałem z nią kiedyś o tym, ale teraz po tej przerwie mam trochę inny rodzaj tych ataków, bardziej dokuczających mi. Wtedy radziła mi pozytywne myślenie (wiadomo), dała mi wspomniane dwie książki i powiedziała, że jak będzie źle to żebym powiedział i pójdziemy do specjalisty. W sumie wtedy też do końca nie powiedziałem jej prawdy, w sensie, że "zmniejszyłem" trochę problem żeby aż tak jej nie zamartwiać, wspomniałem coś, że czasami mam dziwny lęk jakbym miał zemdleć, ale bardzo rzadko, że gorąco mi itp. No cóż, teraz trzeba będzie porozmawiać szczerze :)
Pozdrawiam

Będzie dobrze!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:52

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez milly93 28 gru 2013, 20:50
Witajcie :)

Lęki, lękami, to jakoś da się opanować, ale czy miał ktoś z was, (albo spotkał się z takim przypadkiem), całodobowe drżenie nóg? Nie ważne czy stoję, czy chodzę, czy nawet leżę, to trzęsą mi się nogi. Nie pomagają na to tabletki, ani zwykłe uspokajające, ani te z przepisu lekarza.
A o dalszych spacerach nie ma mowy, tak się trzęsą.
Spotkał się ktoś z was z czymś takim?
proszę o odpowiedź.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
10 paź 2013, 17:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do