Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 22 gru 2013, 22:19
Ja wczoraj byłem w kinie i jakoś przetrwalem. Nerwosol-Men z lekami żyje 13 lat tylko ze wcześniej nie czułem go non-stop. Miewalem czasem ataki paniki podczas jazdy samochodem ale zawsze jakoś je przezwyciezalem. To co teraz mam to nigdy wcześniej tego nie było. Lek czuje wszędzie i nie radzę sobie już z nim,na 27 mam wizytę u Psychiatry i zobaczymy co będzie. Reaguje muzea na każdy styk w nocy bądź dzwonek telefonu,najbardziej boję się zawrotow głowy. Mam czasem też lekka panikę jak prowadzę samochód,nienawidzę tego stanu w jakim się znajduje. Walczę codziennie z tymi dolegliwościami i jakoś sobie radzę,najgorsza jest ta myśl o śmierci. Zresztą na pocieszenie wiem że wszyscy się jej boimy. Głowy do góry Zuchy myślę że będzie lepiej. W przeciągu trzech tygodni schudlem pięć kilo.

Sent from my HTC One using Tapatalk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 gru 2013, 22:19
Nie rouzmiem dlaczego tak sie dzieje, ale mam podobnie ze spotkaniami. chodziaz dzisiaj bylem u innych znajomych i bylo znacznie lepiej. Moze to dlatego, ze czesciej sie widujemy. My to mamy dopiero jakies dziwne problemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7731
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 gru 2013, 22:29
A ja dzisiaj mimo totalnego niewyspania i rannego wstawania, ktore zwykle kończą się bardzo kiepskim dniem - nie mialam zadnych lęków i ataków :great: Nawet jechalam autostradą (co u mnie generuje jakies takie klaustrofobiczne lęki) - i też bylo super!
Takze wszystko jest mozliwe, i czasem moze byc nawet lepiej :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 gru 2013, 22:52
Ja tam ostanio czuje sie gorzej niesety, woczoraj bylem u tych znajomych, worcilem strasznie spiety i roztrzęsiony. Wywaliłem wielkiego posta, co nic nie dało.
Pozniej okolo 3 w nocy okazalo sie ze skonczyl sie lek nasenny, wiec musiałem jechać do apteki noca, wrociłem jeszcze bardziej nakręcony, chciałem zażyć większa
dawle leku upajającego, ale sie okazalo sie skończył. Byłem tak pobudzony i w takim napięciu ze mysllem ze juz nic mnie nie uspokoi. Nie pamietamm zebym byl taki spiety i nakrecony. W koncu uspokilem sie czytając posty na forum mnie tez lek nasenny. Dzisiaj żyje strachem przed czyms takim, tez odpwiedzilem innch znajomch ale czuje sie lepiej niz wczoraj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7731
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 gru 2013, 23:00
No moze cos z tymi znajomymi.. moze jakies emocje sie za tym kryja. Pewnie obgadasz to na terapii. Z tego co pamietam, pisales, ze przyjazniliscie sie wszyscy troje i imprezowaliscie, a potem oni zwiazali się ze soba. W sumie troche taka dziwna sytuacja... Tzn. ja sobie tak wyobrazam, ze wtedy oni juz są dla siebie najwazniejsi, i sie troche rozpada taka "paczka". Albo i jakies inne powodu, w kazdym razie na pewno mysle, ze COS sie kryje za tym Twoim roztrzesieniem, bo z powietrza sie nie wzielo.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 22 gru 2013, 23:01
Iza heja :) Hania o Ciebie pytala i w ogole ;)
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 gru 2013, 23:03
hej Paweł! :) No sluchaj, ja juz na ZST nie nadazam Was tam czytac :P Ale zaraz wejde, bo dzis jeszcze sie nic a nic nie udzielalam ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 22 gru 2013, 23:05
o ZSL Ci chodzi :P ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 gru 2013, 23:05
Aha, jutro pogdaam na terapii dzisiaj lepiej juz nawet o tym nie pisac. Po prostu chcialbm sie uspokoic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7731
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 gru 2013, 23:11
PJT napisał(a):o ZSL Ci chodzi :P ?


hahhah :D taaaak, ehh juz jestem taka skołowana i spiąca, że nic nie mysle :P
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 23 gru 2013, 05:13
i jak jestes Wiesiek ? :D
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez SmutnyLysy 23 gru 2013, 16:15
U mnie to fala gorąca, uczucie sparaliżowanej twarzy, unikanie kontaktu wzrokowego, duszenie się.
A i trzęsawka rąk - takie najczęstsze objawy stresu i nerwicy...
Ale potem parę głebokich oddechów i przychodzi wręcz takie poczucie podniecenia, adrenaliny...
Dziwne to :) Sorry za mały chaos.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
25 lis 2013, 16:34
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 23 gru 2013, 18:24
SmutnyLysy, no wielu ma takie objawy sam nie jesteś ;)
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez milly93 23 gru 2013, 21:21
Witajcie. Wróciłam do was po dłuższej nieobecności. Już myślałam, że sobie poradzę, brałam 3 kalmsy dziennie, nie miałam ataków, było troszkę objawów wegetatywnych ale wszystko było ok, aż tu nagle...
Zacznę od początku. 3 tygodnie temu zachorowałam na anginę ropną, brałam antybiotyk, ale po tygodniu angina wróciła. Dostałam następny antybiotyk, a ten mnie strasznie osłabił. Byłam taka osłabiona, że nawet nie mogłam wyjść normalnie na spacer z psami. Teraz 3 dni po skończeniu antybiotyku, znów łapią mnie stany lękowe. Mam nierówne bicie serca (coś czego dotychczas nie było), straszne uczucie że zaraz zemdleje (szczególnie po wysiłku), trzęsące się nogi.
A do tego wszystkiego bardzo powiększyły mi się węzły chłonne i migdałki (znów pojawia się ten lęk, że to może być jakiś guz) Nie wiem, czy to po chorobie, czy coś nowego mnie łapie.
Wiecie może jak sobie poradzić z osłabieniem po antybiotyku? (Jeśli to w ogóle jest to)

Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka na święta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
10 paź 2013, 17:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 17 gości

Przeskocz do