Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 19 gru 2013, 02:09
Gabriel74, czuje tez to u siebie tylko u mnie sie to skupia na klatce i serc.
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 19 gru 2013, 02:15
DżejnRołs, u mnie dzieki Bogu nie. Kiedys wlasnie bardziej w serce mi walilo bo caly czas o tym myslalem,pod tym katem. Teraz na nogi mi cisnie i ramiona. Wkurza mnie to strasznie i dezorganizuje moje zycie. Probuje z tym walczyc ale przychodzi mi to trudno,wczoraj doprowadzilo mnie to do ataku paniki. Dzis jakos to zbywam i jest troche lzej ale mimo to czuje ten cholerny lek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 19 gru 2013, 02:16
Takie bledne kolo;-(
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 19 gru 2013, 02:20
Zebys wiedziala ze bledne. Przeklinam czasem sam siebie ze sie w to wkrecam na wlasne zyczenie. Gadam sam do siebie i nazywam przeroznie bo troche mi to pomaga,zwlaszcza jak jade samochodem i kiedy nikt nie slyszy. Ja jestem na emigracji w USA wiec jeszcze ta tesknota za Polska dobija mnie czasem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 19 gru 2013, 22:13
wiesławpas czytam "sztukę zarządzana strachem" jednym tchem...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 20 gru 2013, 01:06
Puk Puk ,czy ktos tu jest?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 20 gru 2013, 07:13
gosiulek, gdzie ją można kupić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 20 gru 2013, 10:46
hej pika30 ja kupiłam z tej strony http://www.ebook-nerwica.pl/kup-teraz.html kup sobie jeszcze wiesiołka do łykania... :smile: a tak wogóle jak się czujesz?

-- 20 gru 2013, 09:51 --

ja dziś w nocy miałam dwa ataki...przy jednym aż się trzęsłam....serducho łomotało jak nie wiem,jakoś przeszło...drugi jak już leżałam słabszy...znowu serducho i jakoś mi tak w nogi poszło...taka fala...a gdzieś z tyłu głowy myśl,że się sama nakręcam i aż tak długo to nie trwało...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 20 gru 2013, 11:39
hej wszystkim :)
gosiulek, ja się czuję kiepsko, zdecydowałam się na branie leków, dostałam eliceę, brałam 4 dni i odstawiłam, chcę sobie poradzić bez lekarstw, mam te same odczucia co do leków co ty i zapewne większość osób. Męczę się strasznie i nie wiem czy dam radę. Psychoterapię zaczynam dopiero 7 stycznia, a to jeszcze 3 tyg. Wczoraj miałam atak paniki, wszystkiego się boję, wydaje mi się że oszalałam. Warto kupić tę książkę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 20 gru 2013, 12:00
pika30 ja do psychologa idę 8 stycznie :D pika ja walczę bez leków...mam ataki,ale zauważyłam,że trochę umiem je opanować i myślę,że tyle razy już mnie to spotkało,że nic mi nie będzie i to je trochę łagodzi...książka pisana jest z perspektywy chorego człowieka...takiego jak my...dlatego fajnie się czyta...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 20 gru 2013, 12:09
gosiulek, już kupiłam, tylko chyba to wydrukuję bo lubię czytać tylko wersje papierowe. U mnie problem nie polega na tym że ja się boję o serce, o zawał, walące serce nie robi na mnie wrażenia, tak samo jak to że oblewają mnie fale gorąca na plecach i głowie. Ja się panicznie boję że zwariuję, że stracę panowanie na sobą, boję się swoich myśli itp itd, wtedy wpadam w panikę, że oszalałam, że będzie mi się coś przedstawiać, że coś mi się dzieje , ale nie wiem co, kręci mi się w głowie, wydaje mi się że się trzęsę i nie umiem tego opisać. Boję się czasem patrzeć, bo boję się że będę miała jakieś zwidy, to mnie przeraża. Zastanawiam się ciągle że to jakaś schizofrenia, byłam już u trzech lekarzy, wszyscy mi mówią że nie, ale mi się wciąż wydaje że tak. I co mam zrobić, iść do kolejnego psychiatry? Ciągle powtarzam do mojego męża że ja zwariowałam, że już jest po mnie, że mam jakąś schizofrenię i że jestem nie normalna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 20 gru 2013, 12:14
pika30 z tego co czytałam o tym choróbsku to podobno normalne...gdybyś zwariowała to nie bałabyś się tego i nie myślałabyś o tym,bo to już byłoby faktem i nie miałabyś takiej świadomości jak teraz...wiem,że to się łatwo pisze...gorzej jakoś to przyjąć i w to uwierzyć...nie jest po Tobie...ja w Ciebie wierzę i trzymam mocno kciuki aby było dobrze...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 20 gru 2013, 13:32
gosiulek, a ty będziesz miała tą psychoterapię prywatnie czy na nfz? bo ja będę musiała dojeżdżać co tydzień 140 km ( w obie strony) i płacić za każdą wizytę 100zł, mam nadzieję że dam radę finansowo, bo jeszcze będę musiała niańkę do dziecka opłacić.
Kurcze wierzę w tą psychoterapię, tym bardziej że będę ją miała właśnie z psychiatrą która jest wykwalifikowanym psychoterapeutą, nie jakiś tam zwykły psycholog i dlatego zdecydowałam się ponosić takie koszta, traktuję to jako moją " ostatnią deskę ratunku " :)
nie wiem czy już czasem nie pytałam, ty będziesz miała psychoterapię psychodynamiczną?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 20 gru 2013, 13:41
pika30 ja będę chodzić na nfz...u mnie w mieście...nie znam jeszcze szczegółów bo na pierwszej wizycie psycholog to ustali i jak często będziemy się widzieć czy raz czy dwa razy w tygodniu...ta moja podobno wyprowadza ludzi z nerwicy,więc też pokładam duże nadzieje...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do