Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anek121 27 lis 2013, 19:29
Samotność, obecność z dala od bliskich jeszcze pogłębia moje lęki... :( w ciągu dnia spoko a teraz wieczorem czuje się źle i się nakręcam i to uczucie jakby mnie coś rozrywało od środka :(
"Droga do szczęśliwego życia zaczyna się od małego kroku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 lis 2013, 14:51
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 27 lis 2013, 19:31
ach tę lęki, to zadzwoń do kogoś bliskiego zrobi ci się lepiej anek121,
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 27 lis 2013, 20:38
Witam. Po dzisiejszej wizycie u psychologa nie wiem czy powinnam sie cieszyc czy nie. Powiedział, że nie widzi podstaw do niepokoju. Ale ataki mam i nie wiem juz co robic...
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 27 lis 2013, 20:41
DżejnRołs, zależy co to był za psycholog , idź też na konsultację do psychiatry
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 27 lis 2013, 20:49
nerwa, z brzuchem może być, że gazy zbierają się w Twoim brzucholu. Daje to ogólnie i w skrócie uczucie albo napięcia, takiego hm, wewnętrznego rozsadzenia, uczucia nacisku w środku doprowadzającego do bólu albo czasem pojawia się uczucie jakby przelewania, bulgotania. Nic przyjemnego, na takie bóle nie pomaga mięta, prędzej jakiś środek, np. Nifuroksazyd - doskonały również przy biegunkach. Natomiast z doświadczenia wiem, że jeśli dodatkowo masz jakieś stresówki albo ataki, to generalnie jest do kwadratu nieciekawie. Kiedyś zginało mnie w pół dosłownie. Wszystko było ok i nagle taki ból,że trzeba było przykucnąć. Efekt odczuwalny też przed nadchodzącym okresem.

Jeśli chodzi o mroczki przed oczami, to w sumie bardziej poszłabym z tym do neurologa. U mnie mroczki zawsze były objawem nadchodzącej migreny albo spowodowane przeciążeniem. Okuliści nic nie widzieli, natomiast neurolog od razu postawił na migrenowe harce. Jeśli neurolog stwierdzi, że coś faktycznei jest nie halo i nie masz uwarunkowań do migreny i żadnych innych schorzeń, może odesłać Cię na rezonans dla bezpieczeństwa (co u migrenowców jest często wykonywane, żeby stwierdzić, czy np. bóle głowy na serio biorą się od migren czy może jest coś innego za tym). Ale nie martwiłabym się taką wizytą i nie nastawiała, że na pewno coś wykryje. Każdy organizm jest inny. Mnie np kiedyś takie jasne plamy przed oczami męczyły, takie wielkie, że widziałam tylko kawałek obrazu, reszta była jasna, okazało się,że to długotrwały stres, przemęczenie i okrutne niedobory magnezu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 lis 2013, 21:26
Dzieki Rebelia, no mam nadzieje, ze z brzuchem to nic takiego - faktycznie mam takie burczenie i przelewanie (to juz od kilku dni nawet). W sumie okres powinnam miec za jakis tydzien, albo troche pozniej - ale mam nadzieje, ze nie bedzie mi sie to tyle ciagnelo.

A co do mętów w oczach, wydaje mi sie, ze to własnie takie zwykłe "męty" w ciele szklistym, a nie neurologiczny problem. Bo one tak krecą się jakby plywaly w jakims plynie, i takie nitki, nie nitki. Co wiecej, zakroplenie atropiny rozszezylo zrenice i wtedy ich nie widzialam, wiec to tez zdaje sie, swiadczyloby o tym, ze to "w oku" a nie gdzies dalej.
A co do mroczkow takich innych to tez miewam przed migreną (aure taką), wtedy przez 15-20min, mam mroczki z jednej strony i w ogole nie jestem w stanie NIC tam zobaczyc. Ale potem zanika - wiec to jest typowo neurologiczne.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 27 lis 2013, 21:27
Witam. Po dzisiejszej wizycie u psychologa nie wiem czy powinnam sie cieszyc czy nie. Powiedział, że nie widzi podstaw do niepokoju. Ale ataki mam i nie wiem juz co robic...
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 27 lis 2013, 21:28
nerwa, ty lepiej mów czy alprox dziś brałaś :twisted:
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 27 lis 2013, 21:30
Dzieki Rebelia, no mam nadzieje, ze z brzuchem to nic takiego - faktycznie mam takie burczenie i przelewanie (to juz od kilku dni nawet). W sumie okres powinnam miec za jakis tydzien, albo troche pozniej - ale mam nadzieje, ze nie bedzie mi sie to tyle ciagnelo.

Łeee, to nie ma powodów do niepokoju, czasem nawet i dwa tygodnie przed okresem przychodzą objawy. Moje ulubione: łupanie w krzyżu.

A co do mętów w oczach, wydaje mi sie, ze to własnie takie zwykłe "męty" w ciele szklistym, a nie neurologiczny problem.

Czyli coś na zasadzie: jakby wpadło Ci coś do oka i tam zostało już? Nie wiem, jak to inaczej opisać. Ale momentami dostrzegam jakiegoś babola, co sobie tak "pływa", poruszam okiem, a on odpływa, no nie mogę się nawet przypatrzeć :D Ale okulista też nic nie znalazł.

A co do mroczkow takich innych to tez miewam przed migreną (aure taką), wtedy przez 15-20min, mam mroczki z jednej strony i w ogole nie jestem w stanie NIC tam zobaczyc. Ale potem zanika - wiec to jest typowo neurologiczne.

Dla mnie to objaw jednoznaczy - pojawia się mroczek, jeśli rebelka nic nie weźmiesz teraz to za pół godziny głowa zacznie boleć tak, że przez dwa dni życie będzie usłane światłowstrętem, rzyganiem i wrażliwością na dźwięk.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 27 lis 2013, 21:30
nerwosol-men, Nie wiem co to za psycholog nie znam sie na nich.. Bylo juz w miare ok do weekendu.. i do dzis.. juz nie wiem co robic..
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 lis 2013, 21:32
nerwosol-men, nieee! dzisiaj nic :) w domu siedze. Ale chyba w nocy kawalek wzielam jak zasnac nie moglam... juz nie pamietam :pirate:
Ja to wiesz, tak oszczednie bardzo sie staram, bo do lekarki bede mogla isc pewnie dopiero w styczniu, wiec musze uwazac. Przed wakacjami tak sie zalatwilam, ze bylam w Polsce na pare dni i nie bylo terminow, a ja mialam ostatnie chyba 2 tabletki! I tak sie zle czulam, bo wiedzialam, ze nie moge sobie pozwolic za bardzo na branie przez kolejne miesiace... i teraz musze uwazac, zeby nie doprowadzic znowu do takiego stanu rzeczy :P Ale troche w zapasie jeszcze jest!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 27 lis 2013, 21:34
nerwa, to dzielnie się trzymasz , DżejnRołs, pójdź do psychiatry dać ci na początek jakiś łagodny lek, który złagodzi objawy tak mi się wydaje
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 27 lis 2013, 21:36
Spróbuje jeszcze na tym belergocie pociagnac .. jak nie to nie wiem juz..
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 lis 2013, 21:36
Czyli coś na zasadzie: jakby wpadło Ci coś do oka i tam zostało już? Nie wiem, jak to inaczej opisać. Ale momentami dostrzegam jakiegoś babola, co sobie tak "pływa", poruszam okiem, a on odpływa, no nie mogę się nawet przypatrzeć :D Ale okulista też nic nie znalazł.

Tak, tak! Podobno kazdy to ma, tylko ludzie nei zwracaja uwagi, bo to przyplywa, zaraz odplywa i tyle.
A mi sie poprostu tego duzo namnozylo :-/ To ponoć są jakies kolagenowe fragmenty w ciele szklistym, ktore moga sie utworzyc i od infekcji i od wysilku i od wszystkiego. I moga byc ciemniejsze albo przezroczyste bardziej:
Obrazek

Dla mnie to objaw jednoznaczy - pojawia się mroczek, jeśli rebelka nic nie weźmiesz teraz to za pół godziny głowa zacznie boleć tak, że przez dwa dni życie będzie usłane światłowstrętem, rzyganiem i wrażliwością na dźwięk.

Dokladnie!!! :) jak sie wtedy nic nie zrobi, to masakra, bo juz potem nie ma ratunku!
Ale mi na szczescie zdarza sie to moze ze 2 razy do roku tylko... ale ciezkie przezycie :-/

-- 27 lis 2013, 20:37 --

DżejnRołs, ale co - bo nie widzi podstaw do niepokoju - ale bedziesz na jakas terapie uczeszczać czy jak ?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do