Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 27 lis 2013, 13:33
Przykro mi, że miałyście takie smutne doświadczenia :-(
U mnie niby nic takiego się nie działo, ale tato był strasznym despotą, pamiętam też awantury,no i mamę, która często płakała, a ja nie rozumiałam dlaczego...
Myślę, że widok płaczącej mamy, musi bardzo zaburzać poczucie bezpieczeństwa dziecka. Ja się ciągle czegoś bałam. Jak mama płakała to dopytywałam czy coś ją boli, czy jest chora, bałam się że umrze itp Takie proste dziecięce rozumowanie...
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 27 lis 2013, 13:36
Megi no ja widzę różnicę,że ludzie tyle czasu nie mają dla siebie co kiedyś...a jak już ma się rodzinę to życie kręci się wokół zupełnie innych spraw...ja już od 2,5 roku siedzę z dzieckiem w domu i brak mi też takiej chwili dla siebie...odpoczynku od codzienności...każdy dzień jest taki sam...kocham mojego maluszka :) kiedyś jak płakałam podszedł do mnie z chusteczką o otarł łzy...i jeszcze bardziej mi się chciało płakać ze wzruszenia :)Ale m.in. on jest powodem dla którego muszę się leczyć,żeby mnie takiej nie wiedział...
Ostatnio edytowano 27 lis 2013, 13:38 przez gosiulek, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 27 lis 2013, 13:36
Zalatana23, :( .... wiec tez nie mialas lekko :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 27 lis 2013, 13:37
Buziaczki dla Was Wszystkich!
Jesteście Aniołami :angel:
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 27 lis 2013, 13:40
Zalatana23, :*************************************** sciskamy mocnoooo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 lis 2013, 13:43
Zalatana23, ja tez nie mialam w sumie źle w dziecinstwie (tzn. nie bylo takiej fizycznej przemocy), nawet jak poszlam na terapie to mowilam na poczatku, ze super bylo. Dopiero potem zaczelo wychodzic, ze wcale tak nie bylo - rodzice sie rozwiedli i tez byly rozne takie akcje, ze sie bałam co to bedzie (jako dziecko), dodatkowo nie dogadywali się od dawna, ale nie brali tego rozwodu i ja ciagle zylam w takim napieciu i lęku, ze jak to bedzie, jak to sie skonczy wszystko - i to tak trwalo nie wiem, z 10 lat?
Ale ja to zobaczylam (to jak sie wtedy czulam) dopiero po terapii, bo wczesniej to wydawalo mi sie, ze mialam super dziecinstwo.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3984
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 27 lis 2013, 13:45
Zobaczcie człowiek może być już dorosły...a takie rzeczy mogą wyjść...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 27 lis 2013, 13:46
nerwa, kurcze .... widac Wszystkie miałysmy juz w dziecinstwie cos co zapoczatkowalo to wszystko , takie mam wrazenie ...

-- 27 lis 2013, 13:47 --

gosiulek, takie rzeczy zostają na długo , o ile nie na zawsze niestety ... Szczesciem mozemy to zakamuflować ale zostaje to w nas ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 lis 2013, 13:48
gosiulek, no dokladnie!
A co najlepsze, jak mi terapeutka mowila, ze np. "taka sytuacja musiala byc trudna dla mnie, jako dziecka". A ja jej mowilam - ze nie, ze spoko, ze ja sie nie balam tego, ze normalnie zycie sie toczylo, nie obawialam sie niczego. I napawde bylam o tym w 100% przekonana. Dopiero jak zaczelam patrzec na to z boku, ze gdybym ja widziala osobe jakas ktora jest w takiej sytuacji, to wyobrazam sobie, ze to musialobyc tez nie łatwe i na pewno budzilo jakies emocje negatywne. I naprawde sporo czasu mi zajelo zrozumienie jak ja sie naprawde czulam przez wiele lat i jakie obawy mialam. Wszystko jakies takie stlumione jakby bylo.
Kurde ta nasza psychika jest naprawde pokrecona!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3984
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 27 lis 2013, 13:51
Chyba masz rację Pati...wszystko to, co nie nierozwiązane...gdzieś w nas tkwi...a wydaje mi się,że jako dzieci wszystko jeszcze bardziej braliśmy do siebie i w ten sposób nasz świat się walił...z braku poczucia bezpieczeństwa i miłości...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 lis 2013, 13:53
Ale zobaczcie jaka tu grupowa terapie mamy dzisiaj :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3984
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 27 lis 2013, 13:54
nerwa no to prawda :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 27 lis 2013, 13:54
nerwa, nio :) ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 27 lis 2013, 13:55
No właśnie! Gdzieś to w nas siedzi i trzeba się do tego dokopać.
Megi_ ja też szukam terapeuty we Wrocławiu.
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do