Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 lis 2013, 11:23
Enii, w kosciele tez? ja myslalam, ze tam raczej taki polmrok? (ale fakt, dawno nie bylam), a w centrach handlowych to zaraz oczoplasu dostaje jakiegos :-/

michalb, ja sie ostatnio dziwilam, ze z zoladkiem w miare ok. Pamietam, ze przez wszystkie lata studiow (i moze nawet liceum), zawsze od rana bylo mi niedobrze i zoladek bolal. A teraz jakos to minelo i tylko sporaczynie. Chociaz ostatnio ciagle burczy mi w brzuchu i tak w jelitach mam takie przemiany slyszalne.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 27 lis 2013, 11:26
Enii rano to było prostsze...ja ostatnio w centrach handlowych też mam jazdę...wychodzę ze sklepu jak pijana...a czy to normalne ,że czuję ucisk w głowie i lekkie zawroty?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 27 lis 2013, 11:28
gosiulek, normalne :roll:
nerwa, u mnie świećą jak oszaleni, ale ja tylko chodzę na spowiedż z młodszym synem. Bo na mszy nie wysiedzę zazwyczaj
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 27 lis 2013, 11:31
Enii, ja u fryzjera nawet teraz wyseiedziec nie moge :why:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15819
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 27 lis 2013, 11:31
Najgorsze jest to,że jak jedno przejdzie to przychodzi drugie i wkręty od nowa...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 lis 2013, 11:38
gosiulek, dokladnie :(
Kurde jak mnie to wkurza wszystko!!! Normalni ludzie planuja sobie kolejne dni, zalatwiaja sprawy dzien po dniu i tyle. Czasem im sie zdarzy, ze są senni bardziej albo zmeczeni ale daja rade. A ja kurde - co sobie zaplanuje, to potem gó...no z tego wychodzi, bo sie okazuje, ze mam kiepski stan i nic nie jestem w stanie zrobic :why: no i jak żyć?!
Na cały tydzien mam poumawaine spotkania i teraz musze odmawiac na szybko. Poprzednio jak tak mialam - bylo dokladnie to samo, ciagle przekladanie, bo sie okazywalo, ze w danym dniu nie jestem w stanie. No kurde!!! :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 27 lis 2013, 11:40
nerwa ja też ostatnio tak mam,że pracę przekładam...a wcześniej miałam z niej tyle radości..

Tak bym chciała,żeby było jak dawniej...to do mnie ludzie przychodzili z problemami a ja ich pocieszałam...a teraz nie mam nawet z kim pogadać...miałam siłę i dużo optymizmu w sobie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 lis 2013, 11:54
gosiulek, :( kurde no, co za zycie..
Ja wczoraj mialam naprawde dobry dzien, rano chcialo mi sie wstac, wyjsc do pracy, jechalam bez zadnego lęku, w pracy tez spoko. A dzisiaj znow tak sobie... tzn. to jest dziwne troche, bo nei czuje sie jakos baaardzo zle. I dlatego tak sie zastanawiam troche, czy powinnam przekladac to wszystko, czy moze zmusic sie i jechac... ale tak czuje podskórnie, ze to nie bedzie dobry dzien :( I ze wolalabym zostac w domu.
Najgorsze jest to poczecie, ze co chwile cos zawalam. Mam zrobic a nie robie - bo zły stan :why:
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 27 lis 2013, 12:01
nerwa mam identycznie...od trzech miesięcy bez przerwy praktycznie...do tej pory szukałam przyczyny,ale ona jest chyba tylko jedna i tkwi we mnie...pewnie gdybym miała jeszcze na to pieniądze to chodziłabym po innych lekarzach i szukała dalej,ale to chyba nie ma większego sensu... ciężko z tym żyć,bo człowiek czuje jakby stał na granicy życia i śmierci i że zaraz coś strasznego się stanie...choć to nie prawda...ale jak o tym swój mózg przekonać ? :why:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 27 lis 2013, 12:04
gosiulek, ja miałam tak że bałam się zasypiać, bo moge sie nie obudzić- chore to :roll:
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 27 lis 2013, 12:06
Witajcie Kochane!
No to widzę, że nie tylko u mnie dziś kiepsko :-(
Spać nie mogłam i od rana jakiś niepokój mnie nęka.
Niech ktoś mi powie od czego to zależy??? Wczoraj super a dziś :why:
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 27 lis 2013, 12:09
hej Nerwuski KoFFane
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 27 lis 2013, 12:09
Ja póki co noc przesypiam normalnie...poza atakami kołatania serducha...pierwszy raz mi się zdarzyło po długim czasie jak telefon zadzwonił mężowi w środku nocy i od razu serducho mi zaczęło walić strasznie,że wstać nie mogłam...podwójny magnez i próba uspokojenia i jakoś przeszło...ale zaczyna się od samego rana...jak tylko mąż do pracy wyjdzie...ale jak jest w domu to też mi się zdarza...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 27 lis 2013, 12:10
Byłam umówiona z koleżanką na kawę... No i oczywiście odwołałam... Jestem na siebie mega wściekła!!!!!
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do