Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 26 lis 2013, 14:51
No fakt nie biorę :) Tylko ja z lekami też mam kłopot...skutki uboczne itd.:) i kolejny powód,żeby się nakręcać :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 26 lis 2013, 14:52
klaudek, cześć Serduszko :*:* nie zauwazylam :):) :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 26 lis 2013, 14:52
patrycja_81, Co u Ciebie?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 26 lis 2013, 14:53
Przesyłam Wam dużo pozytywnej słonecznej energii i masę buzioli soczystych i pędzę tyrac dalej :D :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*

-- 26 lis 2013, 14:55 --

hania33, o ile nic się nie zmieni, to uznam że to był dobry dzionek :) Czego i Wam Serduszka życzę :*:* do pózniej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 26 lis 2013, 14:56
gosiulek, ja też mam dziecko i też się tego bałam, że ja zemdleję, umrę, zabierze mnie pogotowie a on biedulek zostanie sam, z obcymi itp A najbardziej nie chciałam aby był świadkiem mojego ataku paniki... Cały czas się boję, że to co się dzieje ze mną, jakoś się na nim odbije :-(
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 26 lis 2013, 14:57
patrycja_81, Miłego i pozytywnego dnia życzę :)
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 26 lis 2013, 15:00
zalatana23 doskonale Cię rozumiem...nie chce,żeby to wszystko odbiło się na moim synu...dlatego chce jak najszybciej iść do lekarza...bo już od długiego czasu nie jest dobrze...sama nie miałam super kontaktu emocjonalnego z rodzicami i jestem na to uczulona...żeby moje dziecko nie doświadczało złych emocji z mojej strony...

-- 26 lis 2013, 14:01 --

dzięki Pati :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 26 lis 2013, 15:05
hania33 chyba masz rację... Próbowałam uporać się z odstawieniem w 1mc ;-/
Tak czy inaczej pokazało mi to, że tabletki maskują objawy ale problemu nie rozwiążą.

-- 26 lis 2013, 15:07 --

Dobrego Dnia Wam życzę :-*
Uciekam po dziecko, pa :papa:
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 26 lis 2013, 15:07
Zalatana23, tak wlasnie jest..ale niektorzy maja rok lub wiecej spokoju po odstawieniu..

-- 26 lis 2013, 15:08 --

Zalatana23, :papa:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 26 lis 2013, 15:08
Miłego dnia :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 26 lis 2013, 15:33
gosiulek napisał(a):No fakt nie biorę :) Tylko ja z lekami też mam kłopot...skutki uboczne itd.:) i kolejny powód,żeby się nakręcać :)


Kochana też sie bałam, przełamałam się i żyję :mrgreen:
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 26 lis 2013, 15:39
Enii no trzeba sobie jakoś pomóc...jak już się nie daje rady...wtedy to właściwie już wszystko jest obojętne,bo człowiek myśli,że gorzej już nie będzie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez tosia_j 26 lis 2013, 17:00
Hej.
Od samego rozmyslania o ewentualnym ataku odczuwam silny niepokoj...
Macie tak?
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4458
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 26 lis 2013, 17:02
tosia2, tez tak mam. Czasami on ucieknie i jest ok, a czasami cały czas siedzi w głowie
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do