Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez tosia_j 24 lis 2013, 23:21
Dzieki. Poczytam ten watek....moze jeszcze jakies rady inne znajde...
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4442
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 25 lis 2013, 00:38
Witam. Chwilkę mnie u Was nie było... Po w sumie krótkiej rozmowie z Wami (i zapewne tabletkach) było mi dużo lepiej, nie miałam tych swpich "napadów". Teraz znów to cholerstwo wróciło. Ten sam schemat ból głowy, wysoki puls, ból w klatce, ściskanie gardła, płacz, telepanie jakby z zimna... Nie wiem już jak się zebrać, jak się w tyłek kopnąć... Wiem, że nikt za mnie tego nie zrobi. Podpowiedzcue co z tym czymś robić. Druga wizytę u psychologa mam za dwa dni , a co do tego czasu???...
Pozdrawiam znerwicowanych;-)
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 25 lis 2013, 09:09
Tekst z blogu http://www.niepanikuje.pl myślę że co racja to racja

Życie to roller-coaster. W jednej chwili lansujesz się w ferrari, a w drugiej przesiadasz się na rower. Okazuje się, że księżniczka zamienia się w czarownice, a książę w zimny głaz. Kiedyś co dzień pod Twoimi drzwiami gościły kwiaty, a skrzynka była pełna smsów, a teraz zerkasz ślepo w telefon, bo okazało się, że założyłeś się o połowę majątku, że na zawsze będziecie razem. Kiedyś marzyłeś, że zostaniesz lekarzem, a gdy już nim zostałeś okazało się, że wolisz haftować i pielęgnować pomidory. W jednej chwili okazuje się, że teściowa już nie jest tą słodką panią, która zaprasza na rosół w niedzielę, a szef w pracy wyżywa się na Tobie tylko za to, że na nim wyżył się prezes. Kiedyś Twoja praca była najlepszą pracą na świecie, a teraz siedząc w biurze przeszukujesz oferty pracy. Czasami nawet okazuje się, że dopadają Ciebie wszystkie klątwy świata na raz.

Prawda brzmi brutalnie: zamartwianie się trudnościami życiowymi na które nie masz wpływu niczego nie rozwiąże, a tylko pogorszy całą sytuację.

Nie śpisz po nocach, żołądek ściska i drżą dłonie? Przykro mi to słyszeć i naprawdę wiem jak się czujesz, ale wiedzie Ci się lepiej niż myślisz. Nie wierzysz mi? Udowodnię Ci.

Zadaj sobie 11 pytań poniżej.

Czy możesz wyjść z domu bez obaw, że ktoś zastrzeli Ciebie, albo Twoich bliskich?

Wybuchy, bomby, napady, mafie, gangi i wojny domowe. W niektórych krajach naprawdę ciężko się żyje. Nigdy nie wiesz czy przeżyjesz następny dzień, czy Twój dom nie spłonie lub bomba nie urwie Ci ręki.

Czy ktoś kopnął Ciebie w dupę, bo jesteś „czarny” , „ciapaty” lub gej?

Niektórzy ludzie są stale prześladowani ze względu na kolor skóry, religię lub upodobania sexulane. Są bici, wyzywani, wyszydzani, szantażowani i odrzucani ze środowiska. Często muszą udawać, że są kimś kim nie są, aby przeżyć.

Czy jadłeś dzisiaj batona?

Ludzie w krajach trzeciego świata jedzą raz w tygodniu. Nie wybierają z karty menu lub półki w markecie. Jedzą co upolują lub co urośnie. Nigdy w życiu nie próbowali Laysów, Marsa czy Coca-Coli.

Czy Twój dom zabrała lawa, tsunami, trąba powietrzna lub trzęsienie ziemi?

Wyobraź sobie, że wszystkie swoje pieniądze inwestujesz w ten jeden wymarzony domek. Po czym przychodzi tornado i domu już nie ma. Stoisz pośród zgliszczy i zaczyna padać deszcz. Nie ma ratunku. Śpisz na ziemi.

Czy stresujesz się co zrobić ze swoim życiem?

Bardzo dobrze! Oznacza to, że jesteś ambitny i nie masz zamiaru zadowalać się byle czym.

Nie cierpisz swojej pracy?

Przynajmniej masz pracę i możliwość jej zmiany. W wielu krajach panuje takie bezrobocie, że nie ma nawet etatów do zamiatania podłogi.

Czy masz cztery śćiany i dach nad głową?

Nie wiem jak Ty, ale ja się cieszę, że nie jestem bezdomną osobą i nie muszę spać w kartonie, gdy na dworze jest minus 20.

Czy coś ostatnio Ci się nie udało i kolejna próba nie przyniosła rezultatu?

Świetnie! Nie ma lepszego nauczyciela niż uczenie się na własnych błędach. Zacznij traktować porażki jako możliwość uczenia się. Jak nie drzwiami to oknem.

Czy możesz w tej chwili podnieść się z łóżka i zerwać na równe nogi?

Teraz wyobraź sobie, że aby zrobić siku musisz targać za sobą worek lub prosić o pomoc. Lub jesteś przykuty do łóżka i oddychasz dzięki aparaturze…na przeszczep nie ma szans. Kolana jak z waty już nie brzmią tak strasznie, prawda?

Czy masz tyle rzeczy na głowie, że już nie ogarniasz?

Wyśmienicie! Chciałbyś żyć w kraju, gdzie panuje analfabetyzm, nie ma książek, nie ma tv, nie ma systemu nauczania, a Ty cały dzień skubiesz barana i sikasz w dziurę w ziemi? To, że nie ogarniasz przynajmniej oznacza, że masz możliwość rozwoju.

Czy dostałaś w pysk od Maharadży?

Śmiem przypuszczać, że tata nie wydał Ciebie za mąż w wieku 12 lat i nie jesteś jedną z szesnastu żon. Możesz powiedzieć nie, mieć własne zdanie, ubierać co chcesz i nie musisz rodzić gromadki dzieci na życzenie pana i władcy.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 25 lis 2013, 09:58
michalb, swietne!!!
nerwosol-men, mnie przepisała lekarka Propranolol i dopiero po tym miałam mega kołatania serca :(
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 25 lis 2013, 10:19
DżejnRołs, Witaj , chcialam sie zapytac jakie masz leki i jak dlugo bierzesz?

-- 25 lis 2013, 10:32 --

michalb, Dobry tekst..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 25 lis 2013, 10:49
michalb, fajne! :)

-- 25 lis 2013, 09:53 --

a tak w ogole świetna strona! Dopiero zaczelam przegladac, ale są porady jak pozbyc sie odrealnienia itd. Nie trafilam na nia nigdy wczesniej.
Tylko michalb, dodał o jedna literke za duzo: niepanikuj.pl

A mi sluchajcie, wczoraj jak sie polozylam, zaczelam sie akcja... lęk przed bezdechem! I jak tylko zaczynalam odplywac, to rozbudzal mnie lęk, ze zaraz zatrzyma mi sie oddychanie! I oczywiscie zaczelam sie w krecac w to na maksa, i mialam swiadomosc, ze jak bede o tym myslec i sie bac, to wcale nie zasne, wtedy noc do niczego i dzien do dupy. I to moze sie ciagnac i ciagnac (kiedys sobie wkrecilam lek przed polykaniem pokarmow, i nie moglam jesc przez tydzien :D a nawet pic - bo balam sie zadlawienia. Jedna mala kanapke potrafilam jesc przez kilka godzin..).
No ale... wszystko dobrze sie skonczylo :)bo przysnelam jakims cudem na chwile i sie zaraz obudzilam, ale za to zobaczylam, ze moge spac i oddychac i to mnie uspokoilo ;) i potem juz poszlooo uff
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 25 lis 2013, 13:46
czeski błąd www.niepanikuj.pl
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anek121 25 lis 2013, 15:30
Hej mam pytanie :) czy robiliście sobie badania na niedobór magnezu? Chyba każdy nerwicowiec wie, że niedobór magnezu może prowadzić do depresji, a także takich stanów jak rozdrażnienie, lęk i wiele innych objawów charakterystycznych dla nerwicy. Pytam bo ja od tamtego tygodnia przyjmuję magnez + wzbogaciłam dietę w produkty bogate w magnez i może niektórym wyda się to dziwne ale mnie osobiście trochę to uspokoiło. Możliwe, że to chwilowe, jednak pojawiła się taka myśl, że może to zwyczajny niedobór magnezu sprawia, że czuje się tak a nie inaczej. Dodam jeszcze że oprócz ataków o jakich wcześniej tu pisałam, miewałam bóle łydek (które wywoływały u mnie panikę i czarny scenariusz innej choroby), teraz wiem, że były to zwykłe skurcze. Jakby trochę lepiej w mojej duszy... ;)
"Droga do szczęśliwego życia zaczyna się od małego kroku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 lis 2013, 14:51
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 25 lis 2013, 16:27
Dzien dobry Nerwuski :*:*:*:*:*:*:*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magnolia84 25 lis 2013, 16:47
patrycja_81, hej :)) coraz ładniejsze avki wstawiasz :) jak się dziś czujesz? jak minęła noc?
magnolia84
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 26 lis 2013, 10:44
Cześć
Kurcze dziś strasznie drży mi powieka a może i oko ciężko stwierdzić ale pewnie powieka strasznie jest to denerwujące. Dodatkowo mam często też takie dziwne uczucie w mięśniach głównie łydki jakby nagle mięsień się rozluźnił i odpuszczał... Macie czasem tak z mięśniami lub powiekami. Kurcze elektrolity ok magnez dodatkowo biorę. Kiedyś czytałem że SM daje też takie objawy :/
Eh niby u mnie nie najgorzej ale dopadają mnie takie dni zwątpienia i rozmyślania czy aby nie jestem na coś chory...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 26 lis 2013, 11:00
ja tez mam czasami z miesniami nog cos, tak jakby mi jakis prad przechodzil albo taki lekki skurcz czy tik, nie wiem - dziwne to jest. Powieka tez mi czasem drzy, ale to chyba kazdemu sie zdarza. Nie no na pewno nie masz zadnego SM , wtedy mialbys duzo wiecej innych problemow.

A tak w ogole wlasnie przeczytalam:
http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualno ... owych.html
pobowal ktos to kava kava? ja nigdy
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 26 lis 2013, 11:40
nerwa, Tutaj to jest znane , lecz przestano brac , gdyz szkodzilo na nerki lub serce..

-- 26 lis 2013, 11:41 --

michalb, mi miesnie lataja ..nie masz sm...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 26 lis 2013, 11:54
Witajcie!
Jestem nowa na tym wątku...nie mam za bardzo z kim pogadać...wizytę u psychiatry mam dopiero 5 grudnia i nie mogę się już doczekać...nie mam jeszcze diagnozy,ale chyba mam nerwicę.która od około 3 miesięcy nie odpuszcza...mam kołatania serca...ból wszystkiego...zawroty głowy i masę innych...siedzę sama w domu z dzieckiem...mam wolny zawód i to chyba jedyne pocieszenie....chociaż może jakbym chodziła codziennie do pracy to miałabym kontakt z ludźmi i byłoby inaczej...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do