Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 23 lis 2013, 22:59
wieslawpas, Ty tez przystojny facet Jesteś.. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 lis 2013, 23:03
klaudek, Myśle sobie że możesz mieć dużo racji w tym, z tym ze mam takie myslnie pod nerwice. Po co mam coś robic/nierobic jak to i tak nie ma wplywu na moje nerwice. To i tak nic nie zmieni, a moim celem nadrzędnym jest wyleczenie sie z nerwicy. Jeśli to coś nie ma wpływu to nie ważne cz coś robie/nierobie.

Co o tym myślisz?

-- 23 lis 2013, 23:08 --

hania33, Dzieki Hania, tego bym sie nie spodziewał, a to zdjecie sprzed paru lat jeszcze. Aktualnie nie robie zadnych fotek
jak fotografuje to przyrode albo innych ludzi. Pewnie sie tak nie zmienilem. W wygladze komplentie nie mysle, umyc sie zaczesać to wsztko co moge zrobić, zeby jako tako wygadać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 23 lis 2013, 23:09
wieslawpas, Bardzo dobrze to napisałeś. To jest w nas zapisane w sensie w podświadomości. Czasem jest tak,że coś robię mimo woli. Tak jak u ciebie np. Nie chcesz iść do pabu,ale i tak idziesz ,bo podswidomie to jest twój azyl mimo głośnych dźwięków itp.
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 lis 2013, 23:12
Mimo wsztko i tak zaraz skocze na jedno male piwko bezakoholowe na dysktek, zobaczyc jak sie luzdzie bawia a pozniej na pogaanke do Grzegorza.
Z tymi dyskotekami to mnie meczy troche ze tam Ci luzie tacy usmiechneci, zadwoleni a tutaj sie czlowiek męczy z tym wszystkim...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 24 lis 2013, 11:35
W razie , gdyby ktoś przytuptał , to się witam i zostawiam soczystego cmokasa :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 24 lis 2013, 11:37
Ja rowniez witam :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 24 lis 2013, 11:39
:)

-- 24 lis 2013, 12:00 --

Idę się chyba upić :( to nie bedzie dobry dzien coś czuję :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anek121 24 lis 2013, 15:19
Hej! ;)

Wczorajszy wieczór spędziłam ze znajomymi, posiedzieliśmy, pośmialiśmy się, nawet jakieś drinka wypiłam bo ostatnio coś niechętnie i do towarzystwa i alkoholu ale było ok, oderwałam się, zapomniałam na trochę co mi dolega, jednak po powrocie znów zdenerwowanie, rozdrażnienie i panika... Rozpłakałam się, że chce żyć normalnie, chcę wrócić do tego jak było kiedyś, zaczęłam się nakręcać znowu, dopadły mnie duszności i niepokój.. Zasnęłam ale obudziłam się nad ranem i nie byłam wesoła, wiedziałam, że to nie będzie dobry dzień, nie potrafię się już budzić z optymistycznymi myślami, ciągle tylko pesymizm i czarne scenariusze, nie chcę tak funkcjonować! :(
"Droga do szczęśliwego życia zaczyna się od małego kroku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 lis 2013, 14:51
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 24 lis 2013, 16:50
anek121, a leki bierzesz jakies?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anek121 24 lis 2013, 17:06
Jeszcze nie, jestem umówiona dopiero do psychiatry... póki co jakieś ziołowe uspokajające i melisa :)
"Droga do szczęśliwego życia zaczyna się od małego kroku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 lis 2013, 14:51
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 24 lis 2013, 17:08
dzieje się coś tutaj ciekawego ?
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 24 lis 2013, 17:24
Kurde a ja sie zastanawiam, czy nie mam bezdechu sennego.... :-/
Zdarza mi sie (przewaznie jak zasypiam), ze nagle sie rozbudzam i musze zlapac oddech, bo mam wrazenie jakbym nie oddychala jakis czas! I to nawet powoduje taki nagly lęk (ale jak juz wezme ten oddech to szybko przechodzi). Wlasnie tej nocy tez tak mialam.
Zastanawiam sie, czy dodatkowo z tego powodu, nie mam jakiegos niedotlenienia mozgu i stad ciagla sennosc i otumanienie za dnia :-/
Ma ktos taką akcje z tym oddechem? :shock:
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 24 lis 2013, 17:28
nerwa, istnieje coś takiego jak bezdech nocny spowodowane to jest np. skrzywieniem przegrody nosowej, kiedy nos się zatyka podczas spania i zbieramy powietrze ustami, ale również może też to być zaburzenie nerwicowe, i wymyślenie sobie kolejnej choroby, także jak bym pozostał optymistą w twoim przypadku, robi się takie badania na noc się podłacza pulsometr pacjentowi
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 24 lis 2013, 17:31
nerwosol-men, ale nawet jak to nerwicowe tylko, to - tez sie zaczynam bac juz troche nocy i spania :-/ bo juz pomijajac fakt, ze jest to nieprzyjemne, to przede wszystkim, niebezpieczne :-/ faaak no, zawsze cos!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do