Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez sebcio 30 paź 2007, 20:15
u mnie jest odwrotnie, najgorzej jest w dzien miedzy 8-16, wieczorem czuje sie bardzo dobrze
sebcio
Offline

przez .Tomek 30 paź 2007, 21:19
Tak jak i u mnie. Najbardziej narażony na stres i ataki to ja jestem w dzień, wieczorem spokojniejszy jestem. A to dlatego że siedzę w bezpiecznym domu :twisted:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez KAYUNIA 30 paź 2007, 22:12
Czesc wszystkim tutaj. Odkad zalogowalam sie na forum nie moge uwierzyc ze tyle ludzi ma podobne problemy jak ja i do tego weryfikuje ta nasza nerwiczke w podobny do mnie sposob. Ja ciagle mysle o tym kiedy mnie ona dopada, pod jakim wplywem i z jakim nasileniem itp. Rano mam najgorzej. Pierwsze otwarcie oczu i juz czuje jak mi zle, tysiace mysli na minute. Przechodzi kolo poludnia chyba ze w pracy mnie klient zestresuje albo nie mam co robc i mysle o glupotach (np. ciekawe kiedy dostane trzesawki, i tak dlugo na nia czekam az przychodzi :D ).Wieczor jest najlepszy. sama ze soba czas tylko dla mnie, cieple lozeczko. spie jak aniolek tez. uwielbiam noc!!!pozdro dla ciebie mysia.walcz z ta zmora wszystkimi silami!!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 paź 2007, 21:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez cobretti 30 paź 2007, 23:58
Noc jest boska, bo wówczas nie słyszymy Naszych myśli.
Po przebudzeniu następuje znów koszmar.
Choć w trakcie dnia jest coraz lepiej.
Tak przynajmniej bywa u mnie.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 paź 2007, 21:23
Lokalizacja
3-miasto

przez MEJ 31 paź 2007, 23:00
Hej! Ja też mam najczęściej ataki wieczorem, a najgorzej jest jak się czymś zamartwiam albo kłócę z moim chłopakiem :(
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 lis 2007, 13:46
sluchaj musze przeniesc twojk temacik bo o atakach bylo kilka tematow .
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

lęki w nocy

przez quetra 13 lis 2007, 18:34
Hej

mam dziwne jezdy zwiazane ze snem. czasem mam problemy z zasnieciem i nie polega to na tym, ze nie czuje sie spiacy wrecz przeciwnie jestem strasznie zmeczony a mimo to boje sie ze nie zasne i co to dalej bedzie. teraz jest inaczej potrafie na przyklad wrocic do domu pasc na lozko i zasnac, obudze sie przebiore do spania i zasypiam. Potem budze sie w srodku nocy z mysla "ile przespalem", "czy nie za krotko" i ten strach powoduje u mnie problem z ponownym zasnieciem. Przewaznie biore polowke xanaxu i zasypiam. A z dnia na dzien mam coraz wiekszy dol zwiazany ze spaniem, ktore zaczynam traktowac jako walke. A na przyklad w autobusie czy gdziekolwiek moge zasnac (no bo nie mam obowiazku spania wiec nie ma cisnienia).

Ile mozna tak krotko spac? Czy jak bede tak sypial po 3-4 h na dobe to nie przekrece sie w koncu albo nie zwariuje? :( Kiedys tez si ebudzilem ale potrafilem zasnac bez problemu. Chodze na psychoterapie behawioralna, ale narazie niewiele ona daje.

A co zabawniejsze fizycznie na codzien jestem sprawny, bardziej psychicznie jestem zmeczony tak jakby moj lek to powodowal.

... a sytuacja jest tym gorsza im bardziej zmeczony jestem :(
"...niektórych rzeczy nie można ująć w inny sposób jak tak, czy inaczej..."
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
01 sie 2006, 01:20
Lokalizacja
Stamtąd

Avatar użytkownika
przez mia25 13 lis 2007, 21:33
nie przekręcisz się jednak nie bedziesz zbyt dobrze funkcjonował ponieważ organizm potrzebuje snu wtedy te nasze nerwy odpoczywają.można spac 8 godzin i być zmęczonym bo tu chodzi te o jakość snu.to bardzo ważne zeby być sprawnym psychicznie przez cały dzień.na skutki terapi trzeba troche poczekać.przede wszystkim musisz sie uspokoić, bo jeśli twój organizm przyzwyczai sie do takiego stanu to cięzko bedzie go odzwyczaić.po prostu połóż sie i myśl o czymś miłym i po prostu czekaj spokojnie aż uśniesz.teraz sie pewnie trochę pomęczysz ale musisz przecież odpoczywac.tez mam zły sen po prostu bałam sie zasnąć,leki nawet nie pomagały.przestałam je brac i próbowałam sie uspokoic umęczyłam sie przez kilka nocy strasznie ale teraz jest już dużo lepiej.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez scrat 14 lis 2007, 12:48
Chodź spać wcześniej, będziesz miał więcej czasu na sen. Jak zaśniesz normalnie to najwyżej obudzisz się trochę przed normalną porą wstawania.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 14 lis 2007, 15:58
Wiem co to jest... też tak miałam. była godzina do której miałam zasnąć a jeśli już mineła to byłam cała zdenerwowana że się nie wyśpie, że będe rano zmęczona itd. odkąd biore leki to się wszystko uspokoiło. mam jedynie kłopoty z zaśnięciem bo ogarnia mnie lęk (ale już nie związany z tym że będe zmęczona).
tez tak mam ze w dzien moge sie polozyc i zasnac od razu. przychodzi wieczor, mimo ze jestem baaardzo zmeczona to nie moge. za duzo myśli się kłebi w głowie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 14 lis 2007, 21:23
temat o lękach już istnieje błagam korzystajcie z wyszukiwarki bo bałagan się robi przenoszę cały temat / Jaśkowa
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez pyzia1 18 lis 2007, 19:20
Też mam jazdy związane ze spaniem bo przez rok miałam takie problemy z bezsennością, że myślałam, że się wykończę. Teraz biorę leki i niby jest ok ale i tak piję żeby zasnąć. Muszę mieć pewność, że jak tylko się położę to zaraz zasnę bo jeśli nie to zaczynam się nakręcać, dostaję lęków i wtedy już wogóle nie ma mowy o spaniu.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Napady paniki

przez Ewa27 18 lis 2007, 23:03
Wiem, jak trudno jest żyć z nerwicą lękową, bo sama to przechodzę już od 5 lat.Mam napady paniki w różnych miejscach np. autobusie, pociągu , w pracy, w domu.Najczęściej tam, gdzie do końca nie czuję sie bezpiecznie chociaż powinnam, bo wszystko jest ok. Nie mogę jeździć gdzieś daleko, bo od razu lęk mnie dopada i boje sie, ze zaraz się coś stanie.Nawet w kontakcie z niektórymi facetami tak sie czuje.Wkurza mnie to strasznie, bo kiedyś mogłam robić wszystko, a teraz jestem ograniczona i bardzo wiele mnie kosztuje każda wyprawa gdzieś dalej, czy spotkanie z kimś nowym.Czy ktoś ma podobne objawy?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:14 pm ]
Chyba najlepiej jest chodzić na terapie prywatne, bo na kasę traktują Cię jak kolejną osobę, która trzeba załatwić. Ja chodziła już do dwóch Pań psycholog, każda z nich miała inne metody, ale mi osobiście pomagały. U jednej płaciłam 6ozł,a u drugiej 70 zł.Teraz nie chodzę, bo poczułam sie lepiej i staram się radzić sobie sama. W chwilach kryzysu skupić sie na jakiejś rzeczy, nie myśleć, o tym, co się ze mną dzieje.Sa takie rzeczy, które mi pomagają. Na pewno nie chce brać leków i szczerze mówiąc brałam je bardzo krótko, bo one uzależniają.
Zyj chwilą mimo wszystko!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 lis 2007, 22:20
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do