Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 21 lis 2013, 18:30
wieslawpas, dziś niestety gorszy dzień , miałem kopa przez 4 dni , dziś ledwo wytrwałem w pracy, zero siły, zero energii i nastawienie do życia byle jakie
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 21 lis 2013, 19:27
nerwosol-men, ja tez dzis kiepsko a do tego boli mnie glowa. a W ogole to witaj :)))
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15808
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 21 lis 2013, 19:36
Mnie troszke niepokój opuszcza, miałam kłucia :evil:
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 lis 2013, 20:49
wieslawpas, bo ogolnie chyba nie-wskazane jest chodzic na kilka terapii. Ja jak chodzilamm na indywidualna i poszlam na grupową, to na czas grupowej zawiesilam indywidualna.

A co do wczorajszego nocnego pytania o wyjscia na imprezy towarzystkie. Ja nie wiem, mi sie jakos nie chce - bo po pierwsze boje sie, ze bede miala ataki, a po drugie nie lubie tego przytloczenia, halasu, duzo sie dzieje, kazdy cos mowi - chyba to mi przeszkadza najbardziej. Bo czasem w pracy mam tez jakies imprezy i tam agorafobia nie wchodzi w gre, bo musze zejsc tylko pietro nizej. Czasem chodze, ale dlugo tam nie wytrzymuje, jakos za duzo ludzi, za duzo sie dzieje i meczy mnie to.
Ale z kolei jak w pracy czasem siedzimy i rozmawiamy w kilka osob, to wtedy ok jest.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 21 lis 2013, 21:15
Hey. Jak tam się czujecie ? Mieliście atak dzisiaj ?
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 lis 2013, 21:23
klaudek, ja dzisiaj bez ataku! :) Wlaciwie juz tydzien bedzie bez. Nie wiem co sie dzieje, i juz zaczynam się tym niepokoic.... ;)))

-- 21 lis 2013, 20:23 --

a u Ciebie jak tam zlecial dzien?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 21 lis 2013, 21:24
był atak jakoś przeżyłem, ale zmęczyło to strasznie
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 21 lis 2013, 21:42
Wierze, że gdzieś tam może całkiem niedaleko jest fajniejsze, życie. Za każdym razem wracam z tej terapii grupowej to widzę światełko nadziei. Widz3 czarno na białym, ze przed tym lepszym życiem, które wiemy jak ma byc, ogranicza nas lęk i trzyma w obecnym świecie. Wychodźmy mu naprzeciw, pokonujmy go idąc w strone tego lepszego pełniejszego życia a on sam stanie sie nieistotny, maciupki, bo tyle będziemy miely frajdy z życia, tyle dobrych uczuć, będziemy żyć w innym fajniejszym świece... I on będzie nas całkowicie pochłaniał.
Ostatnio edytowano 21 lis 2013, 21:54 przez wieslawpas, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 21 lis 2013, 21:43
nerwa, A u mnie był, ale taki bardzo krotki. A też masz tak,gdy jesteś przeziebiona i zmeczona to odczuwasz lęk ? Mam potworny ból gardła. Co można na niego zaradzić ?
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 lis 2013, 21:49
klaudek, jasne - zawsze jak sie jest chorym, to wieksze prawdopodobienstwo na lęki i zmeczenie. Mi sie wydaje, ze to dlatego - bo choroba zawsze powoduje oslabienie organizmu, a ze my jestesmy zafiksowani na rozne reakcje z ciała, to odbieramy je jeszcze silniej niz "normalni". Ze 3 tyg temu tez zlapalam jakas infekcje. Niby nic... lekka goraczka, bol gardla, katar - zazwyczaj ludzie z tym, zyja normalnie, nawet w lozkach nie leza. A mnie to tak scielo z nog, na nic nie mialam sily, lęki byly itd. Wiec to zupelnie normalne :-/
Ja na gardlo ostatnio pilam mleko z miodem i masłem, potem zrobilam sobie (pierwszy raz!) syrop z cebuli :)

-- 21 lis 2013, 20:50 --

wieslawpas, dokladnie!!!! i mysle, ze juz niedlugo tak bedzie! :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 21 lis 2013, 22:04
nerwa, Masz rację po prostu silniej odbieramy bodźce niż osoby zdrowe. Z byle przeziębienia robiny czasem drake. Mialas silny ból gardła ? Bo mnie strasznie boli,aż przelykac nie mogę. Chodzę w szaliku i mleko pilam i myślę co by jeszcze. Trzeba duzo pić podobno.
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 lis 2013, 22:10
klaudek, u mnie to trwalo dluzej niz tydzien (prawe 2!). Najpierw mialam katar, potem "zajeło się" gardlo i mialam też ból straszny. A potem przeszlo troche, ale drapanie w gardle meczylo mnie jeszcze dlugo. Ja jeszcze zapiekanki z czosnkiem sobie robilam ;)
Ale i tak mam wrazenie, ze to po prostu musi przejsc samo... Jak to wirusowa infekcja (a pewnie tak) to jedyne co mozna robic, to odpoczywac, lezec w lozku i w koncu organizm sam sobie z tym poradzi.
Ale tez pamietam, jaka bylam zalamana, ze zwykla choroba tak mnie rozwalila :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 21 lis 2013, 22:23
kokos84, No ja bym wpadał bo tu przeciez mieszkam, ale komletnie nie wiem kiedy sa jakies spoktania albo zloty.

-- 21 lis 2013, 22:27 --

nerwa, Wiem, ze to nie jest dobre pare terapii na raz. Chociaz akurta grupowa i indywidalna tak bardzo sie nie kloca ze soba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 lis 2013, 22:31
klaudek, Jeszcze chora? ja ciagle spie.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do