Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Moniczka 24 wrz 2007, 21:31
Nawet nerwica nie powstrzyma mnie pzred chodzeniem do kosciola,bo jestem strasznie wierzaca-nie chodzic do kosciola z powodu atakow,sa to trudno ale ja sie nie usprawiedliwiam.
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 24 wrz 2007, 22:20
Moniczka ja nie jestem praktykująca za to mój mąż jest bardzo ja nie lubię kościoła i kleru ( oczywiście nie generalizuje) bo znam księży cudownych i wspaniałych, ale dla mnie msza nie jest aż tak mobilizująca abym na nią szła źle się czuję w kościele i nie chodzę i tyle nie ma w tym żadnej ideologii
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Moniczka 24 wrz 2007, 23:33
Rozumiem,mnie wiara i kosciol natomiast trzymaja przy zyciu,inaczej bym sfiksowala przez te nerwice...
Moniczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 24 wrz 2007, 23:39
dla mnie takim światełkiem w tunelu jest moje dziecko :smile:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez vice versa 25 wrz 2007, 19:04
No tak, ja tez sie boję. Tylko nie jest jak to okresliliście "lęk przed niczym" a lęk przed wszystkim. Tez wstaje rano ze strachem. Fakt, ze z reguły w nocy nie spie i juz sie nakrecam myslami. Moze stąd juz od rana mój lęk?
Z nowości, których sie boję, to jak jade samochodem, to ze ktos mi wejdzie na ulice, jak płace rachunki, to ze sie pomylił ktos i powinnam zapłacic więcej (kazde rozliczenie analizuje po 100 razy a jak wykryje bład rzedu paru groszy na moja niekorzyść lęk delikatnie ustepuje), jak dostane awizo- histeryzuje ze to cos złego zanim odbiore list, a obecnie... o zgrozo coraz bardziej boje sie wyborów i tego co nas spotka po nich...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 17:56

przez vice versa 25 wrz 2007, 20:55
Mowi sie: "nie chwal dnia przed zachodem słońca"- zachwalałam dzis zbawienne działanie zoloftu a tu... wieczór sie zbliza i zbliża sie coraz większy lęk. Zaczynam juz sobie płakać, serduszko stuka, uderzają fale goraca i stawy "mdleją". To moj kolejny bezsensowny i bez powodu atak lęku. Ja chce normalnie zyc!
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 17:56

przez Neurotic Guy 26 wrz 2007, 12:16
Wy tez po kazdym takim ataku lęku łapiecie pozniej na długo doła ? Dzien w dzien mam depresuyjny nastrój i czuje wolno płynący lęk.Nie mam tez apetytu , po tygodniu , dwóch przechodzi az do nastepnego ataku
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

Avatar użytkownika
przez Mooni 26 wrz 2007, 12:31
Moniczka napisał(a):ja musze miec wokol pelno ludzi,scisk,tlum,najstraszniej jak jestem sama i mam duza pzrestrzen

ja mam tak samo. Boję się otwartej przestrzeni.
Neurotic Guy napisał(a):Wy tez po kazdym takim ataku lęku łapiecie pozniej na długo doła ?

mnie trzyma różnie. Raz kilka godzin, raz kilka dni. Często się przy tym poryczę bez powodu. Czasami dostaję szału, musze się na czymś wyładować :?
Nie zawsze wychodzi mi panowanie nad sobą
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez Andrew_i 14 paź 2007, 23:41
Jeśli chodzi o wiare to czasem mam żal do Boga że mnie coś takeigo spotkało i czemu to ja musze się męczyć i nie mam normalnego życia jak inni. Tylko ciągle lęk strach, że na drugi dzień coś musze zrobic a jak będe się źle czuł? czy nie zwymiotuje itd. Czasem się modle do Boga żeby w końcu moje życie nabrało kolorów i żebym żył tak jak żyć chce a nie tak jak mi nerwica i lęki podopwiadają i kierują. JA CHCE KIEROWAĆ MOIM ŻYCIEM BO MAM JE DO CHOLERY JEDNE :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 lip 2006, 22:44

pierwszy raz tak sie balem :( pomozcie.

przez ludek87 17 paź 2007, 17:19
Witam wszystkich. Jestem nowy na forum a zarejestrowalem sie bo mam pewien problem. Ponad 2 lata temu Pani doktor do której chodze zdiagnozowala u mnie nerwice hipochondryczną, oprocz tego lecze sie na epilepsje z napadami na tle nerwowym. I wlasnie tu zaczyna sie problem. Od 7 roku zycia leczylem sie na padaczke...w któryms momencie wyniki EEG były w normie i wlasciwie napadów miec nie powinienem..ale mialem i mam nadal. wtedy wlasnie padła diagnoza ze to z powodu nerwicy. Jedynym objawem tejże nerwicy był lęk przed kolejnymi napadami. Teraz sytuacja "nieco" uległa zmianie.

W zeszły piątek mialem napad padaczki..wlasciwie to kilka napadów powtarzających sie w półśnie (zawsze mam napady w nocy). Nastepnego dnia czulem sie lepiej..nie potrzebowalem dodatkowych leków. W niedziele wszystko bylo w porzadku..choc troche bolala mnie glowa i wieczorem pojawil się lęk. I tak od niedzieli wieczorami czulem niepokoj..mimo wszystko usypiałem. Dopiero wczoraj w nocy zaczelo sie dziac cos na prawde dziwnego. Kiedy polozylem sie do łozka zaczely mnie przesladowac straszne mysli. Nie wiedzialem co sie dzieje..cały drżałem. O snie nie bylo mowy. Byłem totalnie przerażony , nawet nie samym lękiem..ale myslami jakie mnie nawiedzały.

Dopiero po zażyciu kilku tabletek ziołowych na uspokojenie jakos zasnalem...okolo godz 3 nad ranem. To bylo straszne. Co mam z tym zrobić poradzcie mi. Proszę.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 paź 2007, 16:51

przez wiolka 17 paź 2007, 19:53
Kolego, bez psychiatry sie nie obejdzie, jeśli uzna, ze Twój stan nie musi być leczony farmakologicznie, to wyśle Cie na jakąś terapię.Nie zastąpimy Ci niestety lekarza, także rejestruj sie i nie zwlekaj, ważne, żeby jak najszybciej zostać zdiagnozowanym,powodzenia
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 17 paź 2007, 22:13
Nie ma co zwlekać z wizytą u specjalisty. Po to oni są, żeby Ci pomóc. nie wahaj się, spokojnie to przemyśl i i zorientuj się do którego psychiatry, terapeuty mógłbyś pójść. trzymam kciuki!:)
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Avatar użytkownika
przez emiflo 18 paź 2007, 11:02
ludek , jeżeli chodzi o "domowe" sposoby radzenia sobie z takim lękiem (kiedy nie możesz iść do lekarza a musisz sobie jakoś poradzić) to na mnie najlepiej działa wstanie z łóżka i włączenie sobie mp3 dosyć głośno (w słuchawkach) aby zagłuszyć myśli , a drugi sposób to szybko się czymś zająć (sprzątanie, przysiady,...) . To Ci pomoże w najgorszych chwilach.
Pozdrawiam
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

przez Zapałka 30 paź 2007, 19:26
Ja też nie znoszę być sama, właśnie wieczorami boję się tak, że nie jestem w stanie spać sama w łózku, czasami myślę, że zwariuję ze strachu. Mam nadzieję, że moje obecne leki mi coś pomogą :(
Cukier pomaga ! badali mnie na cukrzycę, nic nie mam, ale krówki i czekolade jem w tonach, pewnie niedługo utyję :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 paź 2007, 17:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do