Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 15:20
PJT, to nie byli znajomi.. :evil:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez geddes 20 lis 2013, 15:20
PJT no wlasnie "znajomi" a gdy się przyznasz przed nimi do czegos co może być dla nich niewygodne to maja Cie w dupie...
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
21 paź 2013, 11:23

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 20 lis 2013, 15:20
hania33, i bralas razem z paro?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magnolia84 20 lis 2013, 15:21
platek rozy, tak :/ ale z drugiej strony widzę w tym plusy, bo teraz wiem, kto jest w porządku i kto stara się mnie zrozumieć i się nie odwraca.
geddes, współczuję :/ Ja swoje lęki mam na chwilę obecną w 95% ujarzmione. Czasem zdarza się huśtawka nastrojów i wtedy boję się, żeby nie powróciła depresja
magnolia84
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 15:21
platek rozy, tak bralam..kazal lekarz , przy mojej dawce :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 15:22
PJT napisał(a):ja przyznalem sie na facebooku przed znajomymi do schizo, od razu pare osob stracilem z listy


Ale palanty

-- 20 lis 2013, 15:23 --

Mi jest lżej jak mówie komus o tym.
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez geddes 20 lis 2013, 15:23
fajnie porozmawiać z innymi chorymi na nerwice dziekuje Wam:***
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
21 paź 2013, 11:23

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 15:23
platek rozy, zapytaj Pawla , lecz nie powinno zaszkodzic a pomoc , ja czulam sie o wiele lepiej nie mdlilo mnie..

-- 20 lis 2013, 15:24 --

geddes, My dziekujemy , ze Jestes tutaj z Nami :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 20 lis 2013, 15:24
Metoklopramid moze byc jaknajbardzziej
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 15:25
PJT, no wlasnie i moze pomoc , nie bedzie miala mdlosci i wymiotow..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 20 lis 2013, 15:25
magnolia84, wiem ale z drugiej strony przykre ze czlowiek zostaje sam praktycznie jak chory jest.

hania33, no wlasnie moze jutro sprobuje wziac z tym . Dzis juz jestem zmeczona i zdolowana.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magnolia84 20 lis 2013, 15:26
ja jakoś nigdy nie potrafiłam się uzewnętrznić. Liczę, że psychoterapia mi w tym (i nie tylko w tym) pomoże
Ostatnio edytowano 20 lis 2013, 15:28 przez magnolia84, łącznie edytowano 1 raz
magnolia84
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez geddes 20 lis 2013, 15:27
nie możecie się poddawac bo jest z tego wyjście ;) na przykładzie mojej mamy która dzięki leką całkowicie uwolnila się od nerwicy :) ostatnio przeczytałam ze jeżeli chodzi o nerwice natręctw i leczenie się samymi lekami bez psychoterapii to ze istnieje bardzo duże prawdopodobineinstwo nawrotu. Staram się tym nie przejmować i nie myslec o tym ale nie wychodzi mi to zbytnio
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
21 paź 2013, 11:23

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 15:28
magnolia84 napisał(a):ja jakoś nigdy nie potrafiłam się uzewnętrznić. Liczę, że psychoterapia mi w tym pomoże


Ja to czasami gadam za duzo, jak sie stresuję. Tak było przed gabinetem psychiatry
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do