Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anek121 19 lis 2013, 23:16
wczoraj rozpłakałam się mamie do telefonu i powiedziałam że potrzebuje pomocy, zaczynam od psychologa mam wizytę w piątek. Raz bywa lepiej, raz gorzej ale napięcie i lęk nadal jest. Wiem jak wygląda sprawa z nerwica bo w marcu tego roku dotknęło to mojego brata ale nie myślałam, że i mnie to dopadanie...
"Droga do szczęśliwego życia zaczyna się od małego kroku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 lis 2013, 14:51
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 19 lis 2013, 23:17
Jak to napisalem to faktycznie ze poczułem taki skok napięcia, ale idac do biura nie boje sie napiec bo wiem ze na pewno będą mniejsze, albo wieksze.
Ale co je generuje halas i że ktos non stop łazi pewnie też, ale istotniejsze sa czynniki psychologiczne. Temat byl omawiany na terapii i sukcesy sa takie powiedziałbym techniczne to znaczy odwracanie uwagi od siebie przez przekierowanie rozmowy na inne tory. To w sumie też coś daje, ale nie zmienia faktu, ze objawy mam tam większe. Nie mialem czegoś takiego jeszcze w czasie tych wakacji. Tutaj musi chodzic o jakies emocje, ale nie wiem jakie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 19 lis 2013, 23:20
nerwa gramy w cos sami ?
bo ekipa sie boi
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 19 lis 2013, 23:20
anek121, Zobaczysz co psycholog powie..bedzie ok , zobaczysz..spokojnie..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 19 lis 2013, 23:20
znikam pogadac ze znajomym. bede pewnie po połnocy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 19 lis 2013, 23:56
nerwa ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 20 lis 2013, 00:58
co wchodze na forum, to więcej wpisów i ciężko mi ogarnąć !!! czuję sie tu jakos nieswojo :P

anek121, ja też płakałam, wręcz błagałam o pomoc, wydawało mi się, że nikt nie widzi jak cierpię, a jak juz widzi to mnie nie rozumie, albo daje mu to powód do podsmiewania sie ze mnie.
nie martw się, są wzloty i upadki, nerwica to jak plywanie w morzu, raz cie fala unosi, a raz opadasz ... nie poddawaj sie i walcz, małe kroki i dojdziesz do celu. Wiem jak ci musi byc teraz ciezko, jak sie boisz, wiem jak to jest, jakie uczucia chodza po glowie, caly natlok mysli poplątany ze złościa...niedowierzanie- to chyba najgorsze i chyba tego jest się najciężej pozbyć, bo ja nadal boję sie ze mimo wszystko mam jakas chorobe w sobie, jtora moglby odkryc tylko DR HOUSE, wypisujac moje objawy na swojej tablicy! Głowa do gory, nie bój sie, w końcu wyjdzie słońce!

-- 20 lis 2013, 00:59 --

hania33, jak u ciebie haniu?

-- 20 lis 2013, 01:00 --

wieslawpas, widzę, że my chyba o tej samej porze spac chodzimy, ja tez dopiero po północy sie rozkrecam :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 20 lis 2013, 03:04
dusznomi, Wczoraj zaslam kolo 4:00 co bylo całkiem przyzwoita godzina. Co sie tyczy tych wątków to tutaj pojawia sie ich mniej.
To dlatego, ze pojawił sie ten miedzy nami lekowacmi bardziej ogólny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 08:10
anek121 najważniejsze ze zaczynasz działać ;)
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 10:31
anek121, masz bardzo ladny podpis :) tego sie trzymaj!
Ja dzis nawet dobrze spałam :mhm: Ale jak juz sie obudzilam to od razu mysle o pracy i jest koniec...Niby jestem w domu ale ta praca za mna lazi i juz sie boje jak wroce...Lekarka powiedziała mi ze ja czuje sie dobrze jak mam nad wszystkim kontrole i dokłądnie teraz jak jestem w domu to zauwazyłam. Jak jestem w domu, mam posprzatane, ugotowane, dziecko odebrane spokojnie z przedszkola to jest ok, czuje sie bezpieczna. Praca burzy mi totalnie mój poukładany świat i to mnie tak nakreca...Ja zawsze musze miec wszystko zaplanowane inaczej nie czuje sie bezpiecznie :( I jak tu zyc? :why:
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 10:48
dusznomi, Nadal ciągle śpiąca po paro...pogoda chyba dobija tez , a Ty jak sie czujesz?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 11:00
Megi_ mam dokładnie to samo. Był okres ze cieszyłam się siedzeniem w domu (trwał ponad tydzień0 a teraz znów mysli biegna tam. Megi a w pracy nabawiłas sie nerwicy?
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 11:11
Enii, no ciezko powiedziec... w pracy objawy sie nasiliły do tego stopnia ze juz sie lecze. Wcześniej miałam objawy nerwicy,ale jakoś z tym zyłam. W pracy doszły ataki paniki :(
W sumie tez tak teraz siedzac w domu sie zastanawiam co ja w takim razie powinnam robic, gdzie pracować zeby czuć sie dobrze...I nie wiem...
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anek121 20 lis 2013, 11:16
Kolejny dzień zmagań ze samą sobą i moimi objawami... nocki przesypiam całe, w spokoju (na szczęście), lecz gdy tylko sie obudze zaczyna sie nakręcanie, już wyszukuje co mnie dziś boli, może rodzi sie we mnie jakaś nowa choroba, nie chce tak funkcjonować :( ja osoba, która zawsze była pełna energii i radości życia.
"Droga do szczęśliwego życia zaczyna się od małego kroku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 lis 2013, 14:51
Lokalizacja
Konin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 52 gości

Przeskocz do