Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 lis 2013, 00:18
DżejnRołs, najlepsze rozwiązanie to OLEWKA !!! i dasz rade, przy ataku, zajmij sie czyms, szukaj zajecia chocby blachego, nie wiem... sprzatnie, pranie, bieganie, glupie gry na kompie, czegokolwiek co odwroci uwage. Poza tym, nie boj sie... i walcz!!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 19 lis 2013, 00:36
Witajcie, bylem dziś na terapii i wyszedłem zdołowany i roztrzęsiony. Wcześniej czułem sie lepiej, wszytko przez to ze sam wywołałem drazliwe tematy. Nie wiem czy dobrze robie mówiąc o tym bo lubię po terapii czuć sie dobrze. Nawet jeśli to trwa pare minut, zazwyczaj przynajmniej przez kilkadziesiąt minut po terapii mam dobry nastrój. Ale dzis mam spieprzony gorszy niz przed terapia. No i przychodzi zal, że człowiek to zmarnował, i ze teraz trzeba czeka aż cały tydzień na kolejne spotkanie.

Co tam u Was słychać, jak Wam minał dzień?

U mnie spanie do 14:00 (co najbardziej lubie), poźniej poszedłem do biura, tam nie dalem sobie wygenerować złego sampoczuca, przez denerwujące mnie rozmowy o pierdlach. A pozniej terapia, no i właśnie wróciłem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 19 lis 2013, 00:46
witaj wieslapas.ja tez nie mialem za ciekawego dnia.wczesnie pisalem o pewnej sytuacji z pewna dziewczyna.nie lubie jak ktos mnie robi w bambuko.a pozniej bylem sprzatac nowe mieszkanie ale czuje sie taki przybity,wrecz zdolowany,taki pozbawiony swiadomosci rzeczywistosci bo nie wiem jak to nazwac.nic mnie nie cieszy,nic mi sie nie chce,jestem glodny ale nie chce mi sie jesc.mam takie nerwobole eh.masakra jakas.
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 19 lis 2013, 00:49
DżejnRołs, Poczytaj cos na ten temat najpierw bo nie wiesz co sie Tobą dzieje. My jesteśmy już trochę obkuci i nie wszytko to co serwuje nam nerwica traktujemy serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 lis 2013, 00:53
no hej wieslawpas u mnie dychota jak cholera, znow nie moge oddychac, serducho ma downa i odwala salta, ale ogólnie... olewam, co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Od wczoraj mega nerwy, bo w domu hałasy, męza nie ma, to nie mam nawet do kogo się odezwać! Rozdrazniona jestem, a zycie mlodego małzenstwa z kimkolwiek to tragedia! I powiem wam, ze zastanawiam sie czy na zime namiotu gdzies sobie nei rozbic, moze wtedy bede spokojnie zyc!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 19 lis 2013, 00:56
jaa odpalilem muzyke i staram sie jakos troche odplynac,zaparzylem meliske i niedlugo sie poloze,ale jeszcze zapisze cos w zeszycie chociaz nie bardzo mam na to sily nawet bo nie wiem jak sie dzis za to zabrac ;(.
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 19 lis 2013, 00:56
wieslawpas, a mi sie z kolei wydaje, ze to normalne, ze po terapii mozna sie czuc wrecz gorzej. Tam sa poruszane czesto ciezkie tematy i wtedy to czlowieka dobija troche (ale na dluzsza mete to i tak bedzie lepiej, bo potem dzieki temu bedzie dobrze). Wlasnie terapia powinna Cię tak "rozwalić" troche (i dlatego czesto mowia, ze nawet mozna sie czuc gorzej), a potem poskladac od poczatku i jesteś jak nowy :)

-- 18 lis 2013, 23:57 --

adrianwej, kurdeee, przypomniales mi tą meliską, ze ja zapomnialam nowej paczki kupic - a wczoraj ostatnio wypilam :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 19 lis 2013, 01:01
mi sie tez pwooli konczy wiec pewnie jutro zaatakuje apteke ;-).ale cos czuje ze nie przespie tej nocy nawet ;-(
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 19 lis 2013, 01:18
nerwa, Dzieki. Mysle, mozesz miec racje, emocje mina a wiedza zostanie. Podobno u mnie duzo objawow generuja relacje z ludzmi, zawsze taki mily, dowcipny i usmiechnety człowiek ze mnie. adrianwej, Też nie wiem czy bede dzisaj spal, a zreszta moza nie spać byle robić coś ciekawego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 lis 2013, 01:18
ha, ja za to mam zapas kalmsów, ale nie biore :) trzymam się bez :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 19 lis 2013, 01:22
no wieslaw pas cos monza.mnie niepokoi ze czuje sie taki odrealniony od swiata przezywaliscie to ?
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 19 lis 2013, 01:25
dusznomi, To ze nie mam sie do kogo odezwac mam praktycznie caly czas. Fajnie by bylo to zmnienic, sam mieszkam w kawalerce to moze wynajac mieszkanie z kims na wspolke. Mialem kiedys dobrego wspolokatora, juz sam fakt ze ktos tam jest za scina dobrze na mnie wplywal. No znalem
gosca z sasiedniego mieszkania. Tutaj gdzie teraz mieszkam nie zna nikogo, zreszta wokolo sami emeryci...

Co tam u Ciebie za halasy? Remont???

-- 19 lis 2013, 01:34 --

adrianwej, No mialem derealke po paroxetnie, ale mi kompletnie minela jak wrocilem do mniejszej dawki. A myśałem ze bede tak mial, nie mam tez takiego strasznego przerwazliwiannia na dzwieki.

Obecnie czekam na te terapi grupowa w czwartek. Było tam troche strachu, ale był też fajny kontakt z ludźmi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 19 lis 2013, 01:50
kurde ja lekow tak nie tykalem poza tym seronilem 10 mg wlasnie mi sie skonczyl ale po nim to raczej nie ma takiej derealki.
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 lis 2013, 01:54
wieslawpas, nie, mieszkam z babcia, meza nie ma calymi dniami bo pracuje a babcia odpierdziela mi psychiczne tortury, to jakis terminator mojej dobrej energii wyssysa ze mnei wszytsko, cholera mam dosc!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do