Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 17 lis 2013, 20:19
nerwosol - tylko problem jest w tym ze idąc do lekarza, prosząc o badania (nawet płatne) lekarz (oczywiście nie każdy) pomysli panikuje albo nudzi się i szuka sobie rozrywki. Mało który chcę zagłębic się: dlaczego uważa że jest chory, jakie ma objawy. Widzisz ja robiłam badania na krzepliwość bo atak straszych mrówek zbiegł się z przyjmowaniem anty na cystę. Moja rodzinna ochrzaniła mnie dlaczego do niej z tym przyszłam (powiedziałam ze boję się zakrzepicy, kilka dni wstecz byłam z tym w szpitalu) Jak nie przechodziło poszłam znów i poprosiłam o skierowanie na badania równiez płatne - dostałam z łaską. Wyniki byłu ok więc usłyszałam ze przesadzam i skierownie mógł dostać ktoś bardziej potzrebujący. Zatkało mnie wtedy na maksa.
Dopiero pod koniec pażdziernika lekarka w szpitalu potwierdziła nerwicę, pogadała ze mną, kazała mi jechać do drugiego szpitala by psychiatra mnie zbadał i ewentualnie zostawił na oddziale. Dopiero od nich dowiedziałam się co mi jest i jak to wygląda. Wygląda na to ze pierwsze obawy miałam bardzo dawno temu tylko ozywały się sporadycznie, więc wiązałam je z różnymi innymi chorobami, ale nie z nerwicą.
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 lis 2013, 20:20
nerwosol-men, Dziękuję..moze kiedys odpusci..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 17 lis 2013, 20:20
adrianwej napisał(a):dokladnie,ja przed tym zanim dopadla mnie nerwica mialem popdbnie mialem jakies tam leki,ale one nie byly mocne i sobiezylem jak gosc.teraz ta menda sie rozwinela.ja ogolnie tak sobie nieraz mysle ze na nerwice to chyba choruje kazdy czlowiek tylko u jedngo sie roziwnie a u drugiego nie ;).przeciez kazdy ma jakies stresowe sytuacje,jedni sie przejmuja bardziej drudfzy mniej,wszystko kwestia nasdzej psychy.


Mądrze prawisz nasz kolego ..... :mrgreen:
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 17 lis 2013, 20:21
Po prostu jesteśmy za bardzo wrażliwi :)
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 17 lis 2013, 20:23
Enii- tę samą drogę co ty i ja przebywałem zaczynając od zwykłych lekarzy i badań, aż w końcu pewien mądry lekarz internista kazał się udać do psychiatry i trafił w 10 , ale z tego psychiatrzy pocieszają to zawsze jest proszę pana przecież to są jeden najłagodniejszych form zaburzeń jakie leczymy, tylko są trochę upierdliwe ..... a ja sobie myślę trochę :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez UnityMitford 17 lis 2013, 20:24
hania33 napisał(a):UnityMitford, To jeszcze nie tak zle ja mam to na ulicy , wszędzie praktycznie.. :roll:

ja również, wszędzie, ale gdy zdarza się to w domu to jest najgorzej, myśl, że nigdzie nie mogę czuć się bezpiecznie jest okropna
UnityMitford
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 17 lis 2013, 20:25
Ja ogolnie nie biore na chwile obecna jeszcze zadnych siolnych lekow bo do psychiatry sie dopiero wybiore.Za to wiem co jest na drugi dzien jak sie troche popije.Ja jakis czas temu bylem u kumpla na niedalekiej wiosce na malej popijawce i rano wracalem autobusem skacowany,a tam od razu mocny przyply goraca,poty wrazenie ze wszyscy sie na mnie patrza i mysli ze zaraz zemdleje i te dusznosci.
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 lis 2013, 20:27
UnityMitford, Takie mysli sa najgorsze..bezpieczenstwo najwazniejsze..

-- 17 lis 2013, 20:28 --

adrianwej, Chyba pora brac , poniewaz pozniej moze byc gorzej..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 17 lis 2013, 20:28
najlepsze jak ktos ci powie uspokoj sie to tylko nerwica...ta zeby tylkoo;-)
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 lis 2013, 20:30
PJT, Jak ci sie chodzi na te spotkania nerwococow? Bylem tez na czyms takim w Warszawie ze dwa razy, w sumie oólnie wcale mi sie to nie podobalo. Dołowało mnie to, że były tam osoby z cieższymi jeszcze zaburzaniami, no to znaczy z chorobami, co mnie mega dołowało. Pilsmy i piwo
i rzucaliśmy kókiem w parku W sumie, byl aspekt pozytywny dziewczyna z forum, ktora całkiem mi sie podobała. W rezultacie jedenk stwierdziłem, ze wole sie spotkac ze swoimi znajmymi bo jest weselej. Z tym, że ja byłem tylko na dwóch spotkaniach, może Wy znacie sie bardziej i jest inaczej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 17 lis 2013, 20:31
adrianwej napisał(a):najlepsze jak ktos ci powie uspokoj sie to tylko nerwica...ta zeby tylkoo;-)


Ta też lubię taką gadkę, przecież nic się dzieje poważnego hahah :time: to wejdź w moje buty :) łatwo mówić
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez UnityMitford 17 lis 2013, 20:32
adrianwej napisał(a):najlepsze jak ktos ci powie uspokoj sie to tylko nerwica...ta zeby tylkoo;-)

mój ulubiony tekst to i tak 'weź się w garść' :mrgreen:
UnityMitford
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 17 lis 2013, 20:35
wieslawpas napisał(a):PJT, Jak ci sie chodzi na te spotkania nerwococow? Bylem tez na czyms takim w Warszawie ze dwa razy, w sumie oólnie wcale mi sie to nie podobalo. Dołowało mnie to, że były tam osoby z cieższymi jeszcze zaburzaniami, no to znaczy z chorobami, co mnie mega dołowało. Pilsmy i piwo
i rzucaliśmy kókiem w parku W sumie, byl aspekt pozytywny dziewczyna z forum, ktora całkiem mi sie podobała. W rezultacie jedenk stwierdziłem, ze wole sie spotkac ze swoimi znajmymi bo jest weselej. Z tym, że ja byłem tylko na dwóch spotkaniach, może Wy znacie sie bardziej i jest inaczej.

ja jestem chyba najbardziej dołującym przypadkiem, ale nie gadam o chorobach, fajnie jest pogadać i wypić z kolegami/przyjaciołmi, teraz przenosimy sie do cichszego lokalu z wieksza kulturką, także klimat może podskoczyć. Ja sie jeszcze nie otworzyłem dopiero co poznaje to towarzystwo.
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 17 lis 2013, 20:36
UnityMitford napisał(a):mój ulubiony tekst to i tak 'weź się w garść' :mrgreen:


Też kocham ten tekst , to dla ludzi cudowny lek na wszystko przecież to takie proste, albo ostatnio spotkałem się lepszym

wypij 0/5 litra to ci przejdzie
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 34 gości

Przeskocz do