Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 15 lis 2013, 00:00
nerwosol-men, Znam to, też mialem po paro. Pobudzenie jakbym mial dynamit w mieśniach, wyostrzenie zmysłów, lęk, rozbicie, pobudzenie, brak sennosci, jak tutaj spać??? Przejdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 15 lis 2013, 00:04
no oby zależy ile to potrwa , bo za długo tak nie mogę być trzeba jakoś funkcjonować , a jak na terapii było ?
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 15 lis 2013, 00:06
cieżlo funcjonować, nie wiem ile potwa, że tez teraz po miesiacu cie wzielo? Moze miales jakieś stresy za dnia???

A o terapii grupowej to napisalem strone wczesniej.

-- 15 lis 2013, 00:11 --

jade pogadac ze znajomym bede po 1.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 15 lis 2013, 00:15
no nie miałem , zwiększyła mi dawkę 10 mg kilka dni temu lekarz, bo nie czułem nic przez 3,5 tygodnie praktycznie , spoko ja ide na chyba na tv
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez PanDiva 15 lis 2013, 01:21
W moim przypadku ataki są niespodziewane, towarzyszą im dreszcze na przemian z uczuciem gorąca, uczucie "odpływania" jakbym zaraz miał zemdleć, zawroty głowy, otępienie, czasami nawet nie chcę mi się nic mówić bo jestem taki "skołowany", męczące myśli, pocenie się rąk, szybkie bicie serca.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
06 paź 2013, 20:39
Lokalizacja
Kraków

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 15 lis 2013, 01:35
te wszystkie objawy o których piszecie to mam i ja :( wieslawpas jak ja ci zazdroszczę tych psychoterapii, ja mieszkam na zadupiu i nie mam takiej możliwości uczestniczenia :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 15 lis 2013, 02:26
pika30, nie ma czego zazdrościć, do żadnego wojewódzkiego miasta nie jest przeciez tak daleko zeby nie dojechac w godzine.
A tam zawsze sa ośrodki terapeutyczne. Zebym był zdrowy to zrobilbym taką wirtualna podadnie z kamekami, żeby ludzie w malych miejscowościach i za granica mogli skorzystać z poradni przez internet. Ale za bardzo już żyję tematami nerwcowymi żeby jeszcze to robić.
Ciekawe gdzie mieszkasz?

Byłem na tym parkingu pogdalem z gosicem, wyśmiał mnie że nie mam żadnej dziewczyny, a nie mam bo mam lęk przed zwiazkiem. I jest to jeden z najwiekszych moich lękow. Niczego mi nie brakuje jako facetowi. Wrocilem rozdażniony i zdenerowowany. Żeby ten gościu wiedzial co to nerwica i lęk to inaczejby ze mna rozmawiał. No taki jestem wkurzony na maksa. Mysle jednak że nie bedzie to powód do bezsennej nocy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 15 lis 2013, 02:31
masakra jakas ja nie moge zasnac czuje taki lek ze nie wiem co robic ;(

-- 15 lis 2013, 01:34 --

nerwosol-men wczoraj sie dopiero co zaresjestrowalem na forum ;).w koncu musialem zrobic choc jeden pierwszy krok do przodu i jakiekolwiek grupy wsparcia poszukac.
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 15 lis 2013, 02:38
adrianwej, Ale on minie, zajmuj sie czyms, nalepiej pisaniem dlugiego posta. Napisz czym sie zajmujesz, gdzie pracujsz co robisz,
gdzie zmierzarz opisz jakas weslola przygode.

-- 15 lis 2013, 02:43 --

nerwosol-men, Jak zwiekszyleś dawke o 10 mg to masz objawy wchodzenie leku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 15 lis 2013, 02:46
Na co dzien obecnie poki co chwilowo siedze w domu,ostatnio chwile pracowalem na budowie ale ze wzgledow zdrowtncyh musialem poki co chwilo zakonczyc przygode z ta praca.Tak mi plecy siadly i 2 lata temu zerwalem wiezadla w kolanie.Po roku czasu zabieg rehabilitacja ale moja sytuacja zyciow zmusila mnie do wyjazdu zagranice.Krajem byla Holandia,Poczatki okej.Pozniej sie zaczelo..raz ecstay potem drugi troche wciagnelo w koncu trzebabylo powiedziec dosc.Nie stronil za to palenia marihuany,teraz juz nie pamietam kiedy ostatnio tykalem ;).Ale mam za to do siebie ogromny zal niestety ze popelnilem taki blaw zyciu.Generalnie jutro mam spotkanie u notariusza,dostalem mieszkanie w spadku po wujku.Jeszcze chwile temu w nim bylem,ale ze wzgledu na okolicznosci w jakich zmarl moj wujek wrocilem sie do rodzinnego domu poki co bo mialem juz przerozne mysli tam i myslalem ze zaraz zwariuje doslownie.Ciagle ubolewam nad tym ze nie moge uprawiac tej pilki chociaz walcze,ale ten kregoslupi to kolano dokuczja jeszcze.Szukam jakiejs odpowiedniej pracy dla siebie ;).
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 15 lis 2013, 03:22
adrianwej, Aha, przed Tobą rehabilitacja a po jakimś czasie wszystko wróci do zdrowia. Mialem i ja problemy z kręgosłupem tak, że nie mogłem ani stać ani chodzić - blokada stawu krzyżowo biodowego, ale chodzilem na fizykoterapie i wyleczyłem sie w pare miesiacy, a juz myślałem ze moze będę sie leczyl z 5 lat, bo tak ludzie na forach pisali. Z kolanem też miałem problem napuchło i nie mogłem chodzic, nawet 100 metórw. Też wtedy szukałem pracy dla siebie siedzącej, ale chodziłem z poczatku na zabiegi a pozniej jakoś samo przeszlo. Teraz fizycznie jest OK. Każdy w może przechodzić jakieś choroby z tymi "kostnymi sprawami" ale jak medycyna pokazuje ludzie sie z tego wyleczają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 15 lis 2013, 08:32
wieslawpas ja mieszkam w woj, zachodniopomorskim w złocieńcu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez icrew 15 lis 2013, 08:34
Wczoraj od wieczora zaczalem sie znowu gorzej czuc. Taki scisk w mostku, troche mdlosci itd.
Obudzilem sie o 3 w nocy i polecialem do toalety mialem bardzo duze rozwolnienie.
Pozniej zaczelo sie to samo co pare miesiecy temu, scisk w mostku, uczucie uderzen goraca do glowy, bylem taki rozgrzany (cieple czolo zrobilo sie szybko) jakby, czulem sie jakbym mial zaraz stracic przytomnosc. Bardzo nieprzyjemne uczucie. Caly czas te uderzenia goraca, pozniej wzialem hydroksyzyne i zasnalem jakos.
Dzis rano teraz tez czuje ten scisk w mostku ale juz troche lepiej.
Czy to dalej objawy nerwicowe? Czy to znowu atak nerwicy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 wrz 2012, 11:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 15 lis 2013, 10:01
adrianwej, witaj milo na forum :)

Witajcie Wszyscy :)
Ja dzis nie spalam prawie nic. Teraz boli mnie glowa , mam lęki. Czyli fajny dzien sie zapowiada.

wieslawpas, u mnie tez bylo zabronione na grupowej spotykanie sie z ludzmi z grupy po terapii.Ale ja ta terapie wspominam bardzo zle i sie z niej wypisalam bo moj stan sie pogorszyl :(

-- 15 lis 2013, 10:05 --

icrew napisał(a):Wczoraj od wieczora zaczalem sie znowu gorzej czuc. Taki scisk w mostku, troche mdlosci itd.
Obudzilem sie o 3 w nocy i polecialem do toalety mialem bardzo duze rozwolnienie.
Pozniej zaczelo sie to samo co pare miesiecy temu, scisk w mostku, uczucie uderzen goraca do glowy, bylem taki rozgrzany (cieple czolo zrobilo sie szybko) jakby, czulem sie jakbym mial zaraz stracic przytomnosc. Bardzo nieprzyjemne uczucie. Caly czas te uderzenia goraca, pozniej wzialem hydroksyzyne i zasnalem jakos.
Dzis rano teraz tez czuje ten scisk w mostku ale juz troche lepiej.
Czy to dalej objawy nerwicowe? Czy to znowu atak nerwicy?

Jak dla mnie to atak .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do