Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 13 lis 2013, 18:13
PJT, Dziękuję za książkę.. :uklon: dlaczego tak się dzieje? musze nie myslec o tym co moze sie stac..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 13 lis 2013, 18:16
hania33, no to chociaz tyle ze atakow nie amsz a ja lęk przed lękiem mam codzien .Wszystkie wyjscia tak analizuje zero we mnie spontanicznosci.Nerwica ja zabila.Kazde wyjscie to jeden wielki strach przxed lękiem.No i przed tym czy nie zemdleje jak wyjde moze dlatego mam tak ztymi omdleniami ze zemdlalam od kregoslupa i pozniej wyladowalam w szpitalu w ktorym i tak mi nie pomogli.

Megi

moja kolezanka bierze lek na depresje i ona go lyka jak cukierek , nie ma zadnych efektow specjalnych po nim a ja laze na czworaka niemal lub siedze z glowa w toalecie i wymiotuje jak kot.
A moze Ty wlasnie bedziesz go lykala jak lentilki ;) No i kolezanka po dawce zwiekszonej juz nie ma lękow. Normalnie funkcjonuje . Tyle pocieszajacego ze lek dziala .
Ostatnio edytowano 13 lis 2013, 18:18 przez platek rozy, łącznie edytowano 1 raz
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 13 lis 2013, 18:17
platek rozy, no tez mialam podejrzenie, ze to napieciowe - bo ja zawsze wtedy czolo marszcze tak :-/ Ale dzisiaj czulam sie normalnie, wiec nie wiem dlaczego mi się to przypałętało? Ja jeszcze mam podejrzenie, ze u mnie wzmaga to oswietlenie w pracy (takie jasne świetlówki nad glową mam), bo zazwyczaj zaczyna sie jakies 3h po siedzeniu pod nimi.
Ale czasem mam wrazenie, ze az nie dam rady patrzec na nic.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 13 lis 2013, 18:19
platek rozy, Ja wyjscia tez analizuje..tylko jak mam zemdleć lub sie dusic ..to mnie zgarną karetka najwyżej..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 13 lis 2013, 18:20
nerwa, Mozesz tez miec od osweitlenia bo jak Cie razi to moze byc od tego.. Ja wiem ze mialam tak z napiecia i mam w sumie dosc czesto .. Nie lubie tego stanu jakos tak ani sie skupic wtedy nie moge ani sobie miejsca znalezc.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 13 lis 2013, 18:29
hania33, ja wlasnie tego sie boje - ze zgarna karetka, ja oszolomiona a dookola po francusku beda nawijac! Jak w koszmarze jakims :D

platek rozy, no wlasnie, w domu nasmaruje sobie jakims amolem moze... a tymczasem siedze jeszcze w pracy (choc juz bym sie chetnie zawinela), ale szef grasuje :) jest gdzies w pokoju obok, wiec musze jeszcze przesiedziec az pojdzie.

Ja juz boje sie jutra, bo wczoraj wytrzymalam 3h, dzisiaj ze 4h. A jutro nie dosc, ze najpierw musze isc na takie wystapienie czyjesc, to jeszcze potem mam spotkanie ze studentem, ktore przekladalam juz 2 razy! I juz mam taka presje, ze wiem, ze kolejny raz nie moge juz przelozyc. :zonk:
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 13 lis 2013, 19:53
hania33 napisał(a):PJT, Dziękuję za książkę.. :uklon: dlaczego tak się dzieje? musze nie myslec o tym co moze sie stac..

niestety ja nie mam pomyslu jak sobie z tym poradzić i lece benzo przed takimi sytacjami, nie tylko zeby je wyciszyc ale tez by moj mozg adaptowal sie np do przebywania z innymi mozgami ;)
Nie musisz dziękować, możesz za to ludziom porozsyłąć ;)
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 13 lis 2013, 19:55
nerwa, A ja po niemiecku.. :D

-- 13 lis 2013, 19:56 --

PJT, Ja benzo nie mam ..jakie najlepsze na lęk :?:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 13 lis 2013, 20:01
hania33 napisał(a):nerwa, A ja po niemiecku.. :D

-- 13 lis 2013, 19:56 --

PJT, Ja benzo nie mam ..jakie najlepsze na lęk :?:


benzo dzielą sie na przeciwdrgawkowe, anksjolityczne i nasenne.
z czysto anksjolitycznych mamy np alprazolam, bromazepam, klorazepat

http://www.benzo.org.uk/bzequiv.htm tabelka z wszystkim co trzeba wiedzieć

celuj w 'a' i w krotki half life dawke sobie oblicz na 5mg diazepamu jak jestes 'dziewica' ;-)
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 13 lis 2013, 20:06
Powymiotowalam i zyje :105: nerwa, Ty sie nie nakrecaj tak bo ja sie cala noc Zusem nakrecalam i spalam 1 godzine az :D a do tego do Zusu nie poszlam i tak ale atak paniki dostalam :roll: zlosliwosc losu

PJT, mie dzis byl zmusil do zazycia benzo :mrgreen: naskarze a co!
a balam sie okrutnie . Udziabnelam jednak kawalek i polecialam jak na haju ... :mrgreen:
Ostatnio edytowano 13 lis 2013, 20:07 przez platek rozy, łącznie edytowano 1 raz
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 13 lis 2013, 20:07
PJT, :mrgreen: dzieki , mi tutaj i tak nic nie zapisza , musze mamie powiedziec..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 13 lis 2013, 20:09
platek rozy napisał(a):Powymiotowalam i zyje :105: nerwa, Ty sie nie nakrecaj tak bo ja sie cala noc Zusem nakrecalam i spalam 1 godzine az :D a do tego do Zusu nie poszlam i tak ale atak paniki dostalam :roll: zlosliwosc losu

PJT, mie dzis byl zmusil do zazycia benzo :mrgreen: naskarze a co!
a balam sie okrutnie . Udziabnelam jednak kawalek i polecialam jak na haju ... :mrgreen:


no i pierwsza juz benzodiazepinowo rozdziewiczona :D
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 13 lis 2013, 20:09
platek rozy, może by benzo Tobie pomogło trochę..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magnolia84 13 lis 2013, 20:09
dziewczyny ależ Wy się codziennie nakręcacie :/ tak nie można! Zajmujcie się czymś cały dzień, co pochłonie Waszą uwagę całkowicie i odgoni natrętne myśli. Jak siedzę w domu, to mam wrażenie, że cały czas jest coś ze mną nie tak, z kolei jak wyjdę na zwyczajny spacer, albo wyprowadzę psa i pobiegam z nim, czy zajmę się dziećmi znajomej, to czuję się super. Jak to nie pomaga, to poproście lekarza o benzo i po kłopocie. Naprawdę żal mi Was bardzo, że musicie się tak codziennie męczyć..
platek rozy co Ty za diabelstwo bierzesz, że tak Cię poniewiera? Kiedyś miałam takie uboki, że przez tydzień nie dałam rady z łóżka wstać, wymiotowałam, mdlałam. Kiedy po tym czasie nie polepszyło mi się, lekarz kazał mi odstawić ten lek i dostałam nowy, po którym prawie nie miałam uboków. Może powinnaś jednak z niego zrezygnować?
magnolia84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do