Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 13 lis 2013, 12:28
patibell napisał(a):Cześć wszystkim :*

Cześć jakie ładne powitanie
PJT i mozna bez romansu ;)
Saraid
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patibell 13 lis 2013, 12:35
PJt bo się wyda hi hi
Zjednoczone Stany Lękowe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
11 lut 2013, 10:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 13 lis 2013, 12:36
nerwa, Tak w psychicznym osłabieniu jesteś cała do niczego nawet nic nie robiąc człowiek się czuje się zmęczony,a fizyczne jest odczuwalne w ciele całym ale inaczej i po wysiłku.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patibell 13 lis 2013, 12:38
nerwa ja też bardzo często mam taką nie moc w nogach i rękach . Myślę że to nerwica i lęki odbierają nam tę energię . :(
Zjednoczone Stany Lękowe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
11 lut 2013, 10:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 13 lis 2013, 12:46
patibell, jak tam sie czuje Pani Patrycja ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patibell 13 lis 2013, 12:55
A w miarę PJTPanie Pawełku :)
Zjednoczone Stany Lękowe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
11 lut 2013, 10:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 13 lis 2013, 13:46
ale czujesz różnice miedzy 15 a 10 ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 13 lis 2013, 14:21
a ja wrocilam w panice do domu. Nie zalatwilam na dzis wszytskiego . Mam szczerze dosc !!!!I jestem zalamana :why: :why: :why: :why:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 13 lis 2013, 14:34
Saraid, patibell, dzięki za uspokojenie mnie z tym zmeczneiem. Dzieki temu jakos dotarlam do pracy - w sumie zmeczenie jest, ale jakos sie tak tym nie przejmowalam i nawet lęku nie bylo. A co wiecej... nie zalozylam nawet na chwile okularow przeciwslonecznych!!!! (a zakladam praktycznie zawsze, nawet jak jest pochmurno - a dzis slonce). Mam nadzieje, ze jakos to dzisiaj bedzie i ze w koncu wybije sobie z glowy te hipochondryczne akcje.

platek rozy, ehh kurde. Raz lepiej, raz gorzej :-/ na pewno polepszy Ci sie niedlugo. Ale cos tam chociaz zalatwilas, tak?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 13 lis 2013, 14:35
nerwa, tak wyslalam paczke na poczcie i poszlam do ciotki po rajstopy bo mi kupila ladne w hurtowni i jak bylam na poczcie to mi sie zrobilo niedobrze od tabletki i oczywiscie nakrecilam sie ze zaraz zemdleje i panika gotowa. :(
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 13 lis 2013, 14:35
a ja jeszcze Wam powiem, ze mi ten placz chyba wczoraj troche pomogl. Bo caly dzien beznadziejny, pelen lęku, wrocilam taka zalamana tym wszystki, i po tym płakaniu - jakis taki spokoj odczułam, ktory sie utrzymywal caly wieczor, i w sumie rano tez troche.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 13 lis 2013, 14:37
nerwa, tez teraz becze ...I bede bez chleba jak Ty w pon :roll: bo juz nie kupilam, ucieklam do domu.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 13 lis 2013, 14:45
http://www.youtube.com/watch?v=tYgVCOpbgPo taki prosty sposób na odgonienie złych myśli . Mi odrobinkę pomaga. A wszystko co pomaga jest dobre :)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 13 lis 2013, 14:46
platek rozy, kurde, ale to chociaz coś załatwiłas - wiec nie taki dzien stracony! A kurde przez leki to niestety, masakra :( ale przejdzie. Wiec o tyle dobrze, ze mozesz zwalic całą wine na leki ;)

A z tym chlebem to powiem Ci - kiedys mama mi powiedziala: najwazniejsze, to miec zawsze chleb i maslo ;) . I faktycznie, zawsze staram sie miec, bo jak nie ma sily na nic innego to chociaz kanapke mozna zjesc, albo kawalek chleba z maslem wlasnie. I zawsze jak nie daje rady isc kupic i nie mam, to mam takie poczucie, ze kurde... juz az do tego doszlo, i ze umre tu chyba z glody kiedys. No ale... okazalo sie nie raz, ze i bez chleba da sie przezyc.

Ja ostatnio znowu zastosowalam (chociaz zaluje, ze nie zrobilam tego jak sie niedawno tak super czulam), takie cos podobne, o czym pisala tez vitaminac u siebie na blogu. W sumie to mi bardzo pomoglo pare miesiecy temu.
- Jak sie czuje np. lepiej, wieczorem powiedzmy (mimo, ze caly dzien do dupy byl), to pisze na kartce, ze rano myslalam, ze nie przezyje, w dzien stan tragiczny, a teraz wieczorem relaaaxxx. I wtedy majac to na kartce (napisane przeze mnie), potem jak mam znowu zly dzien, to czytam i wiem, ze nawet jak jest tragicznie, to i tak potem bedzie dobrze i bede sie czula spokojna.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do