Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 12 lis 2013, 09:10
marcela., dokładnie!!! ja sie czuje z tym fatalnie! Na mezu i dziecku sie to odbija i strasznie mnie to dołuje, ale nie potrafie nad tym zapanowac :hide: myslicie ze to ma cos wspolnego z nerwicą?
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 12 lis 2013, 09:31
marcela też tak czasem mam, wyżywam się na mężu czasem z takich błahych rzeczy, a później mam okropne wyrzuty z tego powodu
wiselawpas afobam zawsze pomaga, u mnie zazwyczaj zaczyna działać po pół godziny, kiedyś mi lekarka podpowiedziała że jak chcę żeby szybciej zadziałał to najlepiej popić czym kwaśnym, najlepiej sokiem cytrynowym. widzę że ty znowu po nocy nie śpisz...
ja na szczęście miałam dziś spokojną ( w miarę ) noc :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 12 lis 2013, 10:05
wieslawpas, Wiesz co, gdy zaczęła mi się nerwica, dostałam bezsenności takiej makabrycznej, nie spałam tydzień. Nie wiem jak to możliwe, może to było 5 dni, nie pamiętam. Dostałam Stilnox, ale wtedy to dla mnie była nowość i bałam się wziąć. I jak zaczełam mieć tą bezseność, zaczełam bardzo biegać po lekarzach, wpadałm w taki jakby to powiedzieć amok, pobudzenie i nie mogłam się uspokoić. I wtedy kolega mi powiedział, że jak będę tak biegać to nie zasnę, bo nie można spać biegając.
I to mnie walnęło jak piorun. Momentalnie się uspokoiłam, przespałam całą noc.
I tak czytając Ciebie, sobie to przypomniałam, bo Ty tez jesteś pobudzony, a to Cię tylko nakręca. Może nie czujesz lęku, ale to lęk Cię tak gna, wewnętrzny lęk.

-- Wt lis 12, 2013 10:16 am --

Ja już jestem bardzo zmęczona, teraz i tak jest o niebo lepiej niż było dwa lata temu, ale i tak mam dość. Dziś dzwonie umówić się na terapię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 12 lis 2013, 11:24
wieslawpas, no ogolnie pewnie mialabym obawy, tylko wiesz - to jest wrecz idealny wyjazd bo - nie place za to ani grosza, i inni ludzie wszystko planuja (z mieszkaniem itd.). Gdyby mi alkohol pomagal, to moglabym tak zrobic z tym picie ;))) ale niestety...

A ja dzisiaj znowu srednio spalam... a naprawde bylam padnieta wieczorem, oczy mi sie same zamykaly, ale dla pewnosci wzielam jeszcze 2 kalmsy, melise wypilam, i kawałek benzo. I nie mialam tkaiej totalnej bezsennosci (ze wstawalam co chwile), ale tez nie mialam tak, ze zasnelam i spalam jak kamien. Tak jakbym troche przysypiala, troche sie budzila, i w takim pol śnie.
Oczywiscie, dzisiaj od otworzenia oczu - od razu kołowanie w głowie. Wiec derealki ciąg dalszy. Chociaz troche się zaczelam zastanawiac, czy to może nie od zatok? Bo czasem podobnie czuje, jak mnie przewieje na zimnie (tylko wtedy trwa to max. kilka minut), i czuje tez czasem takie pulsowanie nad nosem. Kurde no.. najgorzej, ze z tą derealizacja, ja sie boje chodzic gdziekolowiek - mimo, ze juz dosyc dobrze stawiało mi się czoła lękom.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 12 lis 2013, 12:02
nerwa, Jak myslisz dlaczego Ci to wróciło po 10 latch?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 12 lis 2013, 12:13
Victta, ja mysle, ze wtedy - mialam "przerobione" to wszystko co na dany moment mnie dotyczylo. A teraz w sumie jestem w takim momencie, ze nagle mam 30 lat, to takie poczucie, ze trzeba by sie ustatkowac czy cos :) - juz troche inne myslenie, niz jak ma sie 20-kilka. A tak naprawde nie wiem co bede robiła w zyciu... nie mam zadnych planów wiekszych. Dodatkowo znalazlam sie za granica, sama zupelnie. Mysle, ze to wszystko na to wplynelo - taka nowa sytuacja, ktorej nie mialam przerobionej na terapii wtedy.

-- 12 lis 2013, 11:14 --

I tez wtedy mialam pewnie inne priorytety, inne potrzeby - i dzieki terapii odkrylam je. A teraz pewnie mam inne, i moze nawet nie ze wszystkiego zdaje sobie sprawe :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 12 lis 2013, 12:47
wypiłaś melisę i kawałek benzo.. ja bym padła, wystarczy że wypiję 5ml hydroksyzyny i padam jak kawka i w dodatku nie mogę się rano wybudzić i chodzę pół dnia skołowana, nie wiem czy tak nie działa poprostu moja podświadomość hehe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 12 lis 2013, 13:09
pika30, to z jednej strony dobrze,z e tak na Ciebie dzialaja,z e zasypiasz chociaz. A z drugiej - kiepsko, ze kolejny dzien przez to taki :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 12 lis 2013, 13:38
jestem po wizycie... mieszane uczucia mam. Wygadałam sie to fakt, ale nic nowego mi nie powiedziała- nerwica z nadapami paniki. Przepisała mi ACIPREX. Chciał mi dac l-4 bo moge roznie sie po tym na poczatku czuc,ale nie moge brac teraz l-4 i juz sie martwie czy ja to wytrzymam :( Mam brac pół tabletki prze 5 dni zeby nie tak od razu, żebym mogła funkacjonowac... Ma ktos taki lek? Ja pikerwszy raz w zyciu biore jakiekolwiek takie leki na recepte i powiem szczerze ze sie boje... Nikomu nawet oprocz mezowi nie mowilam ze ide do psychiatry bo wiem juz co by bylo :(
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 12 lis 2013, 14:25
Hey Kochani :)
Ja wrocilam z e sklepu i bylam podciac grzywke u fryzjerki. Niestety nastroj mam placzliwy bo mam serio zaniki pamieci jakies :why: idiocieje na tym mobemidzie :why: :why: :why: :why:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 12 lis 2013, 14:27
wszystko jest dobrze Kochana :great:
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 12 lis 2013, 14:31
PJT, ale ja sie bojam :bezradny: a Ciebie na spacer wyganiam sioo:P
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 12 lis 2013, 14:58
A ze mna chyba coraz gorzej :(
Postanowilam pojsc z derealizacja do pracy, bo pomyslalam, ze to zadne wyjscie siedziec w domu - bo jeszcze w gorszy stan sie wprowadze.
No i wyszlam, oczywiscie otumanienie na maksa itd. Czulam sie kiepsko, ale nawet takich az atakow nie bylo wiekszych. Dojechalam i przy pracy mam sklep, wiec weszlam po Cole i chleb. A w tym sklepie w sumie nigdy sie za bardzo nie denerwowalam. A dzisiaj... oslabienie, nerwy, i jeszcze ucisk w okolicy serca!!! Bylam pewna, ze zaraz zemdleje! albo i umre. Ale jakos wlasnie doszlam do pracy, z sercem lepiej, ale dalej jestem roztrzesiona i jednoczesnie senna :( Ciekawe czy mi to minie dzisiaj, czy tak caly dzien bedzie. No co za dziadostwo!!!!!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 12 lis 2013, 15:11
Tez mam dosyc juz tej nerwicy :evil:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do