Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patibell 11 lis 2013, 15:13
PJT napisał(a):
patibell napisał(a):Hejka PJT dziś zwiększyłam servenon do 15 mg zobaczymy czy pomoże :)

a cos niepokojącego się dzieje Pati ?

no wiesz czy pomoże na lęki i objawy somatyczne :) A dziś po zwiększeniu mam wewnętrzne roztrzęsienie i trochę derealna jestem a i nogi w kolanach takie gumowe

-- 11 lis 2013, 14:14 --

nerwa dobrze że masz taki komfort z pracą :)
Zjednoczone Stany Lękowe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
11 lut 2013, 10:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 11 lis 2013, 15:39
ale żeście zapisali stron :)
platek rozy - też miałem :) pomimo leków
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 11 lis 2013, 16:03
[quote="nerwa"]hania33 ja nie wierze ogolnie, ze leki moga wyleczyc to calkowicie... wierze tylko , ze moga pomoc w czasie brania
oczywiście że te leki nie leczą , ale umożliwiają normalne funkcjonowanie i normalne życie. Moja koleżanka bierze wenlafaksyne i czuje się świetnie, ale też miała na początku skutki uboczne i zanim lek dobrze u niej zadziałał minęło 2 miesiące. teraz mówi że czuje się tak dobrze, że dobrze śpi, nie ma napadów paniki, nawet zapisała się teraz na prawko ,jeździ normalnie autobusem do innych miejscowości i powiedziała ze jak będzie trzeba to będzie brała do końca życia. podała nawet przykład że jej mąż pali papierosy i też się truje i zapewne też będzie palił do końca życia więc ona bierze te leki :D

-- 11 lis 2013, 15:03 --

piszecie derealna, nie do końca wiem co to znaczy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 11 lis 2013, 16:10
a ja wierze, że da się z tego wyjść czasem wiara słabnie, ale wciąż jest:) i że leki i terapia wyleczą, chociaż wiem, że długa droga i kręta
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 lis 2013, 16:15
pika30 napisał(a):Moja koleżanka bierze wenlafaksyne i czuje się świetnie, ale też miała na początku skutki uboczne i zanim lek dobrze u niej zadziałał minęło 2 miesiące. teraz mówi że czuje się tak dobrze, że dobrze śpi, nie ma napadów paniki

No tak, ale zobacz - skad pewnosc, ze to dzieki lekom? Tzn. pewnie tak :) tylko mi sie od razu pojawia watpliwosc, ze moze bez leków tez by przeszlo? Bo skoro ja nie bralam, a po np. miesiacu mialam polepszenie, to znaczy, ze moze tez sie poleszyc bez. I wtedy jak sie polepszy na lekach to nie ma do konca pewnosci, czy to dzieki lekom czy tak po prostu.

-- 11 lis 2013, 15:03 --

piszecie derealna, nie do końca wiem co to znaczy...

Dla mnie to jest taki stan, jak masz takie poczucie, jakbys byla we śnie - takiej troche nierealnosci. Ja to najbardziej w oczach odczuwam (i w patrzeniu), albo jak patrze z jednego punktu w drugi to jakby to z opoznieniem docieralo mi do mozgu. Albo tak jakby zza szyby na swiat patrzec. W sumie w domu tak tego nie odczuwam, ale jak wyjde na zewnatrz - wtedy najgorzej. Do tego taka sennosc, i poczucie kołysania czy zawrotów glowy, ktore nie są takie "prawdziwe", ze sie przerwacasz, ale caly czas masz wrazenie, jakby to sie mialo zaraz zdarzyc. To uczucie sennosci to tez tkaie zludne, bo czuje, jakbym miala w kazdej chwili zasnac, ale jak sie poloze, to oczywiscie nie moge :)

-- 11 lis 2013, 15:22 --

nerwosol-men, no wlasnie - najwazniejsze, to sie nie zalamywac. Od czasu do czasu i tak beda sie zdarzac beznadziejne dni i zle stany. Ale trzeba pamietac, ze to ZAWSZE przechodzi i jest lepiej. I ze to tylko "nerwicowe/depresyjne myslenie". Bo najgorsze co mozemy zrobic, to wpasc w bledne kolo, myslec, że bedzie źle, nakrecac sie, przez co faktycznie jest gorzej i koło się zamyka.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 11 lis 2013, 16:24
nerwosol-men napisał(a):a ja wierze, że da się z tego wyjść czasem wiara słabnie, ale wciąż jest:) i że leki i terapia wyleczą, chociaż wiem, że długa droga i kręta


ja uważam że leki nie leczą tylko właśnie psychoterapia jest w stanie nas wyleczyć :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 lis 2013, 16:26
a leki z jednej strony pomagaja (np. funcjonowac jakos, wychodzic do pracy czy na zakupy), ale z drugiej troche utrudniaja terapie. Z tego co mi psychiatra powiedzial, na lekach stlumione są uczucia , potrzeby itd. I ludzie nie maja potrzeby o nich rozmwaic na terapii, albo co wiecej - nie maja do nich dostepu, wiec trudniej sie pracuje z takim klientem. No ale jakos sie da :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 11 lis 2013, 16:26
ja nienawidzę jak czuję się taka pobudzona, taka w euforii, wtedy ogarnia mnie lęk że zaraz wpadnę w jakąś manię, przeraża mnie to, też wam się tak czasem robi? tak jak bym była na spidzie tylko że mam lęk przez to, czy to objaw czegoś groźnego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 lis 2013, 16:30
pika30, ja chyba tylko tak mialam wlasnie po venlaflexynie, i przerazalo mnie to strasznie!
ale kilka razy jak odczuwalam taką lekką manie, to nawet mi się podobobało :) ale tu niewiele trzeba, zeby przybralo to taką wlasnie przerazajaca postac - ze "za bardzo". Ale u mnie i tak przewaza raczej takie zmeczenie, brak motywacji i apatia.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 11 lis 2013, 16:33
Ale podejście mąż pali to ona będzie brać leki bo jest dobrze... średnie podejście bo gdzie własna walka z lekami? A za parę lat dawka będzie za mała i będzie zwiększać...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magnolia84 11 lis 2013, 16:33
na mnie tak pobudzająco działała właśnie wenlafaksyna ale nie miało to niczego z manii. Po prostu duuużo motywacji, zero lęków, świetny humor i poczucie tego, że można góry przenosić. Ja cudownie wspominam wenlafaksynę. To był mój pierwszy lek.
magnolia84
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 11 lis 2013, 16:38
kurcze mi się tak często robi i przecież ja nic nie biorę , ale nigdy nie było żeby mi się to podobało ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 lis 2013, 16:39
magnolia84, a dlaczego teraz bierzesz co innego? Juz potem przestalo działac?

Kurde ja dzis ewidentnie 100% skupienia na nerwicy, lęku i objawach - jakos sie wkrecilam tykko w to - co widac po mojej aktywności na forum :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 11 lis 2013, 16:43
[quote="nerwa"]magnolia84, a dlaczego teraz bierzesz co innego? Juz potem przestalo działac?
no właśnie ?

-- 11 lis 2013, 15:44 --

ja mam za 19 dni psychiatrę, nie mogę sie doczekać już

-- 11 lis 2013, 15:46 --

michalb a jak ludzie chorują na innego choroby np astma, cukrzyca czy nadciśnienie, to też muszą do końca życia brać leki. a skąd wiemy ile jeszcze pożyjemy? może za rok zginę w wypadku? nie lepiej jest dobrze pożyć, a nie się męczyć i katować... ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do