Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez vampirek82 24 lip 2007, 15:30
nio ja tez tak mam, to pierwszy objaw nadchodzacego leku, doslownie uczucie jakby "mogz nie miescil sie w czasce", okropne uczucie!!!!! od dwoch lat biore effectin i fakt, ze objawy te pojawiaja sie rzadziej, ale jednak pojawiaja :x
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 25 lip 2007, 09:50
purga przeczytałam Twój opis i wymiękłam bo to tak jakbyś pisała o mnie tylko mi jeszcze dochodzi przy tym przyspieszony metabolizm, wymiotuje czasami i mam rozwolnienie
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 25 lip 2007, 09:58
a ja po mimo trzeciego nawrotu ( póki co najsłabszy z dotychczasowych) walczę bo wiem jak to jest być zdrowym i czuć się świetnie, bethi Ty tu nie leż tylko szybciutko wstawaj (.... życie nie ogląda się za siebie i nie czeka na to co już było.) :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

potrzebuje Waszej konsultacji!!!!!!

przez rozi28 28 lip 2007, 11:16
mam do Was pytanie czy ktoś w wasa wie jak sobie poradzic z moimi a takami?
dopadaja mnie sredno 2-6 razy w miesiacu
na poczatku czuje ze moje policzki zaczynaja płonąć
potem czuje jak serca rozpedza sie bardzo mocno
no i najgorsze jest to że czuje jak ciśnienie podchodzi mi mocno do góry i prawie chce trysnąć uszami.
to mija po około 20-30 minutach i jest potem ok
czesto tak mam wsród obcych ludzi i w nowych miejscach.
Myslalam ze mam nadcisnienie ale kontolowałam kilka razy dziennie przez bardzo dlugi okres i było 120-130/ 80/85 rano 111/70

czy to objaw nerwicy?
jako dziecko leczylam sie w poradni nerwicowej.
ps. jak bylam mala mój ojciec własciwie umierał przy mnie na wylew i nie wiem czy przypadkiem nie złapałam schizy na tym punkcie?
nie wiem

pomóżcie
co nas nie zabije to nas wzmocni!!!!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
GDYNIA

Dziwne lęki

Avatar użytkownika
przez Nataliaa 30 lip 2007, 18:36
Witajcie

Mam do was pewne pytanie czy ktos kiedykolwiek miał lęk przed patrzeniem na nierówności , górki i poprostu że ziemia się przekręci i upadnie. LEcze się od 2 mieś ale ani leki ani terapia nie pomaga. Dostaję juz takich schizów że niechce mi się wychodzić z domu . Do tego duszności , bezwłąd nóg i bóle glowy

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 lip 2007, 01:36

Lęk bez przyczyny. Nocne ataki.

przez @gape 10 sie 2007, 11:19
Czytam na forum o ludziach , którzy maja ataki na konkretne sytuacje, boja sie czegos konkretnego , albo maja poprostu Lęk przed Lękiem zwiazany z czyms co juz sie wydarzylo a uprzykrzylo im to zycie.A czy ma ktos z was Lęk przed niewiadomo czym? Dziwnie to zabrzmi , ale ja borykam sie z takim problemem i juz naprawde nie daje rady. Oczywiscie mam tez konkretne Lęki( boje sie sytuacji jak przy pierwszym ataku-patrz moje posty), ale njagorsze jest to ze wstaje rano i juz sie boje czegos... czuje w sobie ogromny strach, scisk, ból. I albo w trakcie dnia zapomne o tym i pod wieczór jest juz lepiej , albo tak mocno fizycznie mnie trzyma ,ze tylko o tym mysle i oczywiscie dzien mam do kitu. Wczesniej mialam teorie ,ze zaraz po przebudzeniu budzi sie tez moja skryta podswiadomosc , która mnie napedza, ale od niedawna doszly nowe ataki, które wyrywaja mnie ze snu, kiedy wydawaloby sie ,ze nie " mysle". Poprostu nagle budzi mnie uderzenie goraca w glowe czy w nogi,albo jakas dziwna trzesiawka, czesto mi zimno i dygocze. Mierze cisnienie i okazuje sie ze raptownie skoczylo.Czy to tez moze byc wywolane nerwica? Taki nieswiadomy , nocny skok cisnienia?Dotychczas skakalo mi jak sie nakrecalam , a teraz...Jest to okropne uczucie , bo cala noc mam z glowy , a nastepny dzien jestem jak z waty.Czy ktos tez tak ma?Nie wiem czy poraz którys odwiedzic kardiologa czy porobic jeszcze jakies badania, czy poprostu zmianic leki albo psychiatre.( Biore coaxil i spamilan, zaczelam psychoterapie)czy to mozliwe , zeby nerwica trzymala czlowieka 24 godziny na dobe?Wolalabym juz konkretnie bac sie wsasc np. do autobusu czy cos w tym stylu , bo wiedzialabym ze to minie jak bede poza nim ,ale tak ciagle sie bac. I najgorsza jest ta niemoc , i fizyczne objawy które przerastaja moja psychike, bo chce sie czuc dobrze, chce myslec dobrze, ale objawy fizyczne sa góra.Dodam ,ze z tytulu mojej bezsilnosci popadam chyba w depresje , bo ciagle rycze i biadole ze nie moge se z tym poradzic, ale nie jest tak ze siedze wdomu i sie rozczulam nad soba . Pracuje ( ale mam to szczescie ze uprawiam wolny zawód), zajmuje sie córeczka, staram sie spotykac ze znajomymi, choc nie jest latwo. Ogólnie wychodze moim mniejszym Lękom na przeciw.Ale temu nie moge... Mam nadzieje, ze nie nabiadolilam wam za mocno i zgóry dziekuje za jakiekolwiek odpowiedzi.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
05 sty 2007, 18:41
Lokalizacja
gdynia

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 10 sie 2007, 11:36
Mam podobnie... zastanawiałam się jak można mieć lęk przed "niczym".
u mnie jest jednak tak, że czuje się najgorzej wieczorem. kłade się spać i czuje się nieswojo. jak ktoś by mnie spytał, co mi jest. odpowiedziałabym, że nie wiem.
Dobrze, że sie nie poddajesz. najlepiej to chyba zająć się czymś konkretnym... żeby nie myśleć tak często o tym.
możliwe, że depresja też cię dopadła...
trzymaj sie ciepło
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez .Tomek 10 sie 2007, 11:39
Mam podobnie w przypadku porannego wstawania. Po prostu czuję już od razu beznadziejność, nowy dzień, nowe problemy. I z każdym dnie chyba coraz bardziej się boję, po prostu jest coraz gorzej. Tak jak ty piszesz mi to albo mija w ciągu dnia, albo nie i mam cały dzień do chrzanu. Ryczenie, biadolenie, narzekanie. To samo. Mam bardzo zły nastrój. Mój stan fizyczny (ból ciała które w ogóle nie jest wypoczęte) jeszcze bardziej pogarsza mój stan. Ze swoimi znajomymi też nie potrafię się spotykać. To jest dla mnie zbyt trudne po prostu. Mogę Ci tylko powiedzieć żebyś się trzymała, chociaż mam pojęcie jak trudno musi Ci być. Ale powinnaś poczuć się lepiej. Tyle ludzi tu jest którzy są tak życzliwi, mają te same problemy dobrze Cię rozumieją. I najważniejsze że tej życzliwości i ciepła nie szczędzą. Ja, chociaż wchodząc na to forum i widząc cierpienie ludzi równe mojemu i nawet większe, czuję się trochę dziwnie ale i tak podnosi mnie na duchu myśl, że nie jestem zupełnie sam, tak jak to miało miejsce niedawno.

Jestem z Tobą, jak i całe to forum więc się trzymaj :)
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez mundzia 10 sie 2007, 12:18
Znam to całkowicie,wstać rano i odrazu lęk niewiadomo przed czym :? Jeśli jednak w nocy przychodzi do mnie koleżanka nerwica np."ech niech dziś będzie bół głowy,lub drętwienie czegokolwiek",totalnie to olewam i przewracam sie na drugi bok,bo wiem że nic mi nie jest to tylko dzieje sie w mojej podświadomości i wtedy zasypiam jak dziecko :lol: i oczywiście objawy mijają.Doszłam do tego że wszelkie objawy fizyczne biore sobie totalnie na luz,myśle sobie wtedy-"o zaś ścisk w mostku,ech zaś koleżanka przyszła -spadaj kochana" :D i super mi to pomaga.Jesli chodzi o lęki to naprawde polecam towarzystwo,spotykanie sie z innymi ludzmi,ja mam przyjaciółke(wie o mojej nerwicy)i gdy tylko dopadnie mnie lek to wyśmiewamy sie z tej mojej nerwiczki,wspominając jakie śmieszne rzeczy przez nia nieraz wyczyniałam,naprawde pomaga.Dlatego nie zamykać sie w sobie,nie wstydzić sie rozmawiać o nerwicy z przyjaciółmi,rodzina,starac sie jak najczesciej spotykać z ludzmi a ataki fizyczne totalnie olewac :lol: Pozdrawiam i 3mam kciuki za was wszystkich.
my fear my nightmare
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
08 sie 2007, 10:35
Lokalizacja
śląsk

Avatar użytkownika
przez inez3 10 sie 2007, 14:10
@gape mi to wyglada na lęk uogólniony czy jak to tam sie nazywa... znam to, bo tez tak mialam, ze wstawalam rano i niewiadomo czym sie denerwowalam. cale dnie chodzilam spieta i zle sie czulam... nic nie pomagalo, ani lezenie plackiem ani znalezienie sobie zajecia... a tez wychodzilam lekom na przeciw, tylko, ze przez to moje ciagle zle samopoczucie wszystkiego mi sie odechciewalo...
wydaje mi sie, ze powinnas isc do lekarza i opowiedziec co sie dzieje, moze trzeba zmienic leki... oj i nie mierz cisnienia, ja wychodze z zalozenia, ze my nerwicowcy popadamy wtedy w jeszcze wieksza paranoje, bo upewniamy sie, ze to nie tylko nasza glowa, ale faktycznie cos nam jest powaznego...
podsumowujac, udaj sie do swojego lekarza, napewno cos ci pomoze. pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez koshmar 10 sie 2007, 14:20
a długo masz nerwice? ja miałem tak na początku nerwicy, że nie wiedziałem przed czym, teraz mam tak coraz żadziej, mniej więcej zrozumiałem przed czym mam lęk i raczej już taki lęk przed niewiadomo przedczym już nie występuje. Ale wolałbym mieć chyba takie nie wiadomo przed czym, bo bym sie niebał niektórych rzeczy...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

przez myselw 10 sie 2007, 17:52
mam idetycznie tzn mialem polecam rexetin chamuje mysli nerwicowe..nie wiem jakim cudem ale dziala..fakt ze popycha mnie troche w depresje..ale to dopiero poczatki kuracji:)
raczej jestescie starsi wiec wam tez powinien pomoc..zreszta jak czytalem o nim to duzo osobom pozwolil wrocic do normalnego zycia..:)
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
04 sie 2007, 01:17

Avatar użytkownika
przez Jovita 10 sie 2007, 19:00
Ja tez tak mam sa leki tak jak bym sie czegos bala albo stresowala ale zupelnie nie ma czym do tego czesto przyspiesza mi serce !!! tyle ze u mnie to moze byc od serca, bo mam wypadanie zastawki mitralnej i dlatego od tego mam lęki !! Od tych lękow mozna popasc w depresje -JA POPADLAM !!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez @gape 10 sie 2007, 20:10
Kochani , dzieki za slowa otuchy. Dzisiaj zapisalam sie do nowego psychiatry , moja obecna sprawia wrazenie jakby sama potrzebowala pomocy. Tylko nie wiem jak przetrwam te dwa tygodnie , bo taki mam termin... Z naplywem leku w dzien jakos se radze , jest podle ale cos tam choc troche pomaga. Staram sie karmic swój umysl samymi pozytywnymi myslami , bo wiem ze musi sobie wyrobic dobre nawyki myslowe.Ale z tym nocnym naglym wysokocisnieniowym wybudzeniem nie wiem jak sobie poradzic... Nawet nie wiem co wymyslic. Poprostu dopada , trzyma i nie chce puscic. Chyba ten fizyczny objaw jest duzo silniejszy od mego umyslu.Ogólnie to niesamowite , ze ta choroba atakuje tylu" NORMALNYCH "ludzi.Jeszcze na zadnym forum nie spotkalam sie z takim zainteresowaniem tym tematem i co za tym idzie z ludzmi z takim problemem. Z takimi fajnymi , inteligentnymi i zyczliwymi ludzmi.Pozdrawiam Was i równiez zycze duzo sily do walki z ta BESTIA oraz naplywu duzej ilosci tych wlasciwych mysli.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
05 sty 2007, 18:41
Lokalizacja
gdynia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do