Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 07 lis 2013, 22:36
papa
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 07 lis 2013, 22:37
PJT, do 2 litrow by nie przekroczyc..

-- 07 lis 2013, 22:37 --

platek rozy, :papa:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 07 lis 2013, 23:00
Hania wysylasz jeszcze 1 ? bo nic nie mam
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 08 lis 2013, 00:36
Hejka, ja mam za soba bardzo stresujacy dzien, zwykle zycie ptrafi dac bardziej po dupie niz nerwica, takie tam nerwicowe nakrecenie szybko przechodzi a jak sa stresy z zycia to mecza duzej. Bardzo stesknilem się już za zwykłum normalnym życiem, takim bez tych cholrenych napieć i z wychodzeniem na piwko wieczorem
ze znajomymi. Siedzie ostatnio duzo na forum i czesto mam przed soba ten szary ekran. Chciałby sie poimprezować, napić się wytańczyć, zajrzeć do jakiegoś klubu go go, poleciec poźniej na dyskotekę. Tak sie kiedyś zyło może niechlubnie ale za to bardzo wesoło:)

-- 08 lis 2013, 00:38 --

platek rozy, 167 na kobiete to nie jest mało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 08 lis 2013, 01:03
u mnie dzis atak, 2h ponad, nadal jest kiepsko ;/ co za wieczór beznadzieja !!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 08 lis 2013, 01:42
dusznomi, nie mam ataku, ale tez marnie sie czuje, Ty przynajmniej wiesz ze Ci przejdzie. Mnie wykończyły stresujące sytuacje
i nie moge przestać o tym myśleć. Moglbym zarzyć benzo, ale juz brałem w tym tygodniu... Wiesz tutaj jest taki gosciu który napisal ksiazkę "sztuka zarządzania strachem:. Gosiu sie wyleczyl z napadow paniki. jest tez takie forum z UK, nomorepanic.co.uk Jak sie okazuje, ze tylko my w Polsce to mamy. Skala jest ogólnoświatowa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 08 lis 2013, 01:47
dusznomi, nie masz benzo?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 08 lis 2013, 03:39
wieslawpas, PJT, nie mam, nic nie mam tylko kalmys, niestety atak mnie zlapal w chwili kiedy nie mialam ich pod reką, ale powiem wam, ze jakoś olałam, byłam w pracy i wiedzialam ze musze skonczyc.... skonczylam i szybko do domu... 2 godz mnie trzymalo, co za chamstwo !!! teraz jestem wykonczona, jakbym z 10 ton wegla przerzuciła ;/
i tak zle nie bylo...duszno ( ale to jak zawsze) , zerce walilo jak glupie, cala sie trzeslam i raz zimno, a raz goraco, zalana cala potem, ale robilam co mialam robic i jakos przetrwalam, teraz tez franca podszczypuje...a juz 2:30... mam nadzieje ze uda mi sie usnac, a jutro bedzie nowy, fantastyczny dzien, bez ataków i szlaenstw ze strony tej s*ki czego i wam i sobie zycze :*

-- 08 lis 2013, 03:46 --

wieslawpas, mam ta książkę :D i czytałam, wiele mi pomogła dlatego, dzięki niej, mniej sie boje, po prostu olewam te starchy i robie co mam robic, jeszcze kilka miesiecy temu, przy takim ataku byłabym umierajacym pacjentem na pogotowiu :D a tak, po prostu czekam az se przejdzie, zniknie i da mi spokoj, Pozniej serdecznie francy dziekuje ze mnie odwiedzila i pytam jeszcze odwaznie, co tak slabo i co tak rzadko mnie nachodzi :P
Jakis czas temu, mialabym ZAWAŁ, a dzis, po prostu mam ATAK i wiem, ze jest, ze minie jak zawsze! Nie wlacze z tym, po prostu czekam...olewam, a jak bardzo doskwiera jak dzis, mysle duzo o emocjach, nazywam je, dyskutuje sama ze soba...jakbym byla nerwicowcem i psychologiem w jednym.
Co naz nie zabije to nas wzmocni! Jutro nowy dzien...walczymy od nowa!

-- 08 lis 2013, 03:50 --

wieslawpas, i poznałm tez kamila, autora tej ksiazki. kiedys pisalam na forum, ze dzieki nerwicy poznaje ludzi ktorzy bezinteresownie wyciagaja do mnie reke...wlasnie o Kamilu pisałam. jestem mu wdzieczna za pomoc !!! Sama tez zaczelam pisac, ale to dla siebie, zeby sprawdzac czy sa jakies postepy

-- 08 lis 2013, 03:53 --

platek rozy, na co bralas hormony, anty, czy jakies inne? bo ja po swoich tez przytyłam 10kg i to w miesiac :P ale ja bralam mocne do stymulacji przed inseminacją ;/ dzieki bogu...a raczej nerwicy....szybko pozbylam sie tego niechcianego bagazue
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 08 lis 2013, 08:52
wieslawpas, nie pisalam ze jestem malutka, jak na kobietke dosc wysoka.
Tez tesknie za swoim dawnym zyciem, za tym co robilam, gdzie wychodzilam ( ze w ogole wychodzilam) a teraz wychodze tylko jak musze zazwyczaj a i takz a kazdym razem sobie mowie ze dam rade! Koszmarne to jest :x

dusznomi, biore hormony bo choruje na endometrioze juz kilka lat i te hormony bede juz brala do konca zywota swego niestety. :bezradny:
Jak dzis? Lepiej Kochana?

Dzis czeka mnie wizyta u neurochirurga wiec bede wiedziala troszke jasniej czy moj kregoslup rehabilitujemy intensywnie(nie wiem teraz jak to bedzie wygladalo jak mam te ataki takie czeste) czy jednak w przyszlym roku operacja.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 lis 2013, 10:07
dusznomi, Współczuję męczarni z ta okropna nerwica.. :(

platek rozy, Jak sie czujesz?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 08 lis 2013, 10:26
hania33, ja jak zwykle jak mam gdzies isc w miejsce gdzie nie mam kontroli nad tym kiedy moge z niego wyjsc (gabinet lekarza tym razem;) ) mam same czarne scenariusze w glowie , zemdleje, padne a to zlapie mnie atak paniki... itp wiec juz sama sie nakrecam niepotrzebnie ale to jak w moim opisie . Zlodziej mysli.

W dodatku niebawem bede brala tablete wiec zas bede szla krokiem zombiaka z calym wachlarzem efektow specjalnych w postaci ubokow ;)

A Ty Jak SLonce?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 lis 2013, 10:29
platek rozy, Nie nakrecaj sie ..ja tez tak robilam , teraz staram sie myśleć o czymś innym , gdy jadę autobusem ..patrze np , na male dziecko a ono uśmiecha sie do mnie..zawsze jest to oderwanie zlych mysli.. :D

-- 08 lis 2013, 10:30 --

moze byc , tylko pogoda do niczego..lecz i w deszczu trzeba szukac radosci..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 08 lis 2013, 10:30
hania33, wlasnie ostatnio tak nie umiem...Ide juz nakrecona. Jedynie sie nie nakrecam na spacerze.. Ale zapomnij zebym usiadla z kims np na kawce w knajpie. Panika murowana. :why:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 lis 2013, 10:35
platek rozy, Ja wczoraj bylam w knajpce z mezem ..fakt nie zbyt dlugo , ale od czegos trzeba zaczac..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do