Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Pstryk 16 lip 2007, 20:55
He he, ale kiedyś się odważę, ale na razie jeszcze poleżę, jak padłam. Może jak mnie życie bardziej podepta to się wezmę. A może jeszcze coś wymyślę :D
Pstryk
Offline

przez cleo27 16 lip 2007, 21:30
Witam!
Ja cierpie na nerwice lękową od 2 lat, było naprawde strasznie. Moge powiedziec ze dotknełam piekła na ziemi, każdy atak kończył sie na pogotowiu i w końcu któregos dnia powiedzialam- Przecież ja nie moge tak dłużej zyc , to jest wegetacja a nie życie. Postanowiłam sobie ze nie dostane już zadnego ataku nocą , koniec z tym i mi pomogło . Od tamtej pory ataki nocne się skończyły. Czasami mam ataki w czasie dnia,ale rzadko. Ja często podrózuje do Anglii i zastanawiam się czemu tam sie czuje dobrze, nie myśle o nerwicy i nie nie mam ataków i doszlam do wniosku ze ja poprostu wiem ze tam nie dogadalabym sie na pogotowiu z nimi i dlatego nie moge pozwolic sobie na ten wątpliwy luksus, Ja wierze ze jestesmy w stanie sami sobie pomóc tylko musimy chcieć tego za wszelką ceną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez ali862 17 lip 2007, 22:43
Ja gdy mam napad i jestem na dworzu licze drzewa samochody itp, i oczywiscie stosuje cwiczenia oddechowe...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2007, 23:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez cleo27 18 lip 2007, 22:21
Oj kochani...jak czytam te Wasze posty to normalniejakbym swoją historię czytała. Całe szczęście , ze ataki mam juz naprawde sporadycznie i nieleczylam sie ani u psychologa ani u psychiatru i nie bralam zadnych leków.Jeżeli jednak jakis atak sie u mnie pojawi to tak jak Wy mimo tego , ze wiem ze to"TYLKO" atak to ja i tak uważam ze to zawał i ze zaraz serce mi stanie. A czasami zastanawiam sie czemu te ataki prawie u nas wszystkich sa az tak schematyczne?
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

moja nerwica

przez iwona* 18 lip 2007, 23:08
Ataki lęku??? U mnie się zaczęlo tym, ze poczulam się slabo, mialam zawroty glowy i mąż mnie zawiozl na pogotowie. Tam dostalam w pupę zastrzyk i kazano mi wrocić do domu. Od tamtej pory atak lęku wywoluje każdy cieższy oddech, zawrot glowy. Ale probuję sobie sama z tym dawac rade. Bralam leki-signopam, potem dluższy czas bioxetin. Przeszlo na jakieś 8-miesięcy. Terza powraca sporadycznie. Kiedy trwa dluższy czas, idę do mojej pani psychiatry wygadać sie, poplakać i jest dobrze, bez lekow. Ale zawsze muszę mieć w torebce cos na uspokojenie-nie biorę, ale świadomość tego, ze to mam, uspokaja mnie. Do marketow też staram się nie wchodzić, bo zaraz po wejściu czuję sie slabo, nogi mam jak z waty. Taka to juz jest nerwica. Żyję z nią ponad 11 lat. Nikt, kto nie przeżyl napadu paniki, lęku, nie wie, jak to może czlowiekowi umilić życie. Pozdrawiam:)
Marzenie: przeżyć zwykly, spokojny dzień...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 lip 2007, 12:32

przez toya75 22 lip 2007, 06:31
Ponieważ ostatnio załatwiałam na mieście sprawy których za mnie nikt nie załatwi, zacząłam na tych upałach odczuwać swoją chorobe (która notabene zaczęła się w wakacje też na upałach) - to znaczy problem z oddechem . Na wczesniejszym etapie choroby pewnie bym spanikowała i uciekła dusząc się. A teraz, gdy czułam że zaczynam mieć problem z zaczęrpnięciem powietrza, poprostu spokojnie oddycham nierobiąc żadnych głębokich wdechów, bo wtedy jest jeszcze gorzej- zaczynasz się nakręcać , wpadasz w panikę a dalej to już leci samo. Czyli reasumując : ja nie oddycham na siłę, gdy czuję że mam problem w pomieszczeniu , w którym jest duszno. Oddycham powoli przez nos na spokojnej przeponie, a gdy czuje że troche" puszcza", robię jeden głębszy wdech, ale nie więcej, bo znowu wiem, że mnie przytka.
toya75
Offline

Avatar użytkownika
przez NnNn 22 lip 2007, 09:43
Toya opisalas jednym slowem moj stan :cry: Moj start byl w sierpniu kiedy nagle nie moglem zaciagnac sie powietrzem doslownie cala dobe mialem splycony oddech pozniej bol w klatce serce walilo zaczelo sie w sierpniu na upalach wlasnie wtedy tez rozpoczolem badania typu ekg i lekarze stali sie moimi znajomymi :oops: Jest juz rok jak mnie meczy ten wdech czasami ustepuje nawet go raz pokonalem ale znow wrocil :cry: doslownie nie nawidze go to najgorszy z objawow jaki moze byc brak powietrza czlowiek sie dusi mam takie sapki jak cholera wtedy :cry: Ale masz racje im wiecej chce dostarczyc powietrza tym kazda nie udana proba powoduje tylko ze jest gorzej lepiej rzadziej i glebiej tez wyznaje taka zasade zreszta chyba tez tak sie nauczylem ;)
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

przez woman 22 lip 2007, 17:20
szybko zalewam 2 torebki melisy wrzątkiem, czekam moment i małymi łykami piję ten ukrop, jak wypiję cały kubek i nadal mnie trzyma to robię dolewkę wrzątku i tak do skutku, tak parzy, że o wszystkim zapominam
zazwyczaj po dwóch, trzech kubkach pomaga, ale trzeba mieć pod ręką gorącą wodę,
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

przez woman 22 lip 2007, 18:35
U mnie od tego sie zaczęło. To był pierwszy objaw nerwicy jaki miałam.
Potem złagodniał, chociaż nie zniknął z mojego życia. Ustąpił miejsca innym. Pamiętam, że brałam Kalms 3x2 tabletki i to w pewnym stopniu pomagało.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez VTEC 22 lip 2007, 19:38
a ja biore glebokie oddechy w międzyczasie gotując wodę na kawę ...

piję kawę , podnosi się ciśnienie , lęki przychodzą ze zdwojona siłą , czekam chwilę w tym stanie , a potem myślę .... no i co ?? to wszystko ?

przechodzi - polecam 8)
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

Avatar użytkownika
przez rolingstone 23 lip 2007, 13:07
jak te napięciowe bóle łagodnieją, to i świat wydaje się piękniejszy. ludzie, którzy tego nie mieli myślą, że to zwykły ból głowy. spotykam się ze sformułowanie: mnie też boli głowa, no i co...
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Silne ściskanie głowy

Avatar użytkownika
przez Jovita 23 lip 2007, 13:26
hej, przechodziłam to samo, byłam bardzo wystraszona i nie mogłam zasnąć tak mnie ściskała łepetyna i to miałam tak calutkie dwa dni no i samo przeszło, ale myślałam że zwariuje i że zaraz moja głowa eksploduje!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie brałam żadnych leków bo myślałam że to wywołuje deprecha na którą cierpie. Też wszyscy mi mówili że to od pogody albo że po prostu głowa mnie boli...ale to nie był zwykły ból głowy- DZIWNE RZECZY!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez vampirek82 23 lip 2007, 15:05
a ja nazwalam po imieniu ta moja nerwice i po prostu do niej gadam "zeby sobie poszla...." itp., wiem ze to glupie ale czasami pomaga......
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

przez woman 23 lip 2007, 21:41
Jeżeli jest to jedyny objaw, to myślę, że mocna herbata z melisy ( 2 torebki) mogą to złagodzić. Mogą co nie znaczy, że muszą, ale spróbować warto, zanim wpakujecie się w mocne prochy.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do