Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 05 lis 2013, 17:40
platek rozy, współczuję :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 lis 2013, 19:55
Megi_, mam nadzieje, ze powrot przebiegl pomyslnie? ;)
No wlasnie, tez mi sie wydaje, ze wtedy jednak mimo wszystko lepiej isc. Ja na przyklad po drodze kiepsko, dojechalam taka roztrzesiona, ale zaraz sie zajelam innymi rzeczami, ludzie cos do mnie mowili itd. I nagle okazalo sie, ze caly dzien minal normmalnie, dopiero w drodze powrotnej (tez juz na luzie) przypomnialo mi sie, ze rano byla jakas "akcja" :) Wiec czasem jednak dobrze sie zmusic.

hania33, wspolczuje - ja pamietam, jak mnie po wenli głowa napierdzielala! az mi sie zbieralo na wymioty :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 05 lis 2013, 21:06
hania33, dzieki :) Odzylam troche bo tableta przestaje dzialac... ide cos zjesc ;) Wszystko byloby prostsze gdyby nie te francowate uboki! a gdzie tam zebym do dwoch tablet dotarla ;)
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 05 lis 2013, 21:41
nerwa, juz maz chcial po mnie przyjechac bo go nastraszylam ze pojde piechota do domu :) wrocilam ale nie siadalam tylko stalam przy oknie. Za to w domi znowu gorzej....zawiecha..taka apatia..boje sie znowu jutra :-(
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 05 lis 2013, 21:43
platek rozy, skierowalas do mnie kogos z pytaniami ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 05 lis 2013, 21:44
Megi_, nie nakrecaj sie tym co bedzie jutro , wiem po sobie ze np jak zaczynam myslec kreci mi sie wglowie to zaraz faktycznie mi sie kreci a dni sa lepsze i gorsze ja np dzis mialam koszmarny ale mam i lepsze dni.

-- 05 lis 2013, 21:46 --

PJT, z jakimi pytaniami?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 05 lis 2013, 21:56
ktos podeslal mi osobe z pytaniami o leki ze niby podobno sie dobrze znam na lekach myslalem ze to Ty bo dalem CI fb
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 05 lis 2013, 21:57
Ale ja zawwsze pytam o takie rzeczy.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 05 lis 2013, 21:59
to moze Hania albo sam nie wieem kto
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 lis 2013, 22:10
Megi_, nie bój się jutra! Niech jutro raczej boi sie Ciebie!!! :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 05 lis 2013, 22:13
nerwa, :yeah:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 05 lis 2013, 23:23
nerwa napisał(a):Megi_, nie bój się jutra! Niech jutro raczej boi sie Ciebie!!! :)
Dobre!

-- 06 lis 2013, 00:12 --

Wczoraj miałem Ciekawa sesje terapeutyczna. Rzecz dotyczyła zmian właśnie, bo tak kiedyś na ten temat pisaliśmy. No o zapytałem o to. Rzecz polega na tym, że człowiek w naturalny sposób dąży do równowagi. Kiedy czegoś jest za dużo wówczas traci równowagę życiową. Zmiany w życiu są podstawa zachowania równowagi a kierunek tych zmian pokazują nam nasze potrzeby, które mogą być rożne teraz niż na przykład pół roku temu. Zmiana spowodowana tym, że czujemy że czegoś mamy w nadmiarze albo w deficycie. Moim zdaniem trzeba być czujnym na to czego potrzebujemy teraz bo to że przykładowo nasze auto podobało się trzy lata temu, a teraz już się znudziło jest sygnałem do zmiany. A można mysleć jak to możliwe, to auto, mieszkanie, idt podobło mi sie
rok temu. Nie możliwe, że teraz sie nie podoba. Otóż nie wtedy było wtedy, teraz jesteśmy inni mamy inne potrzeby, zainteresowania. Natomiast ja czesto
mysalem o tym to miejsce czy coś innego, tak badzo mi sie podobało wczesniej to jak to możliwe, że nie poda mi sie teraz? To raczaj jest dowódem mojej nerwicy niż fatycznie
tego, że coś przestalo mi sie podobać. Tkwienie w takiej stagnacji, marazmie nie zmienianiu życia moim zdaniem powoduje, że nerwica sie nas trzyma.
Ciekawe co o tym sądźcie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 lis 2013, 09:27
PJT, Ja nikomu nic nie podaje , nawet nie znam Twojego fb :roll:

-- 06 lis 2013, 09:41 --

nerwa, Super podejście :great:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 06 lis 2013, 09:45
hania33, czy moge łaczyc hydro z xanaxem?
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do