Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 25 paź 2013, 16:00
dusznomi, :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 25 paź 2013, 16:00
ahahha i jeszcze coś, co właśnie znalazłam dziś na necie przypadkiem

"Ludzie o wysokiej inteligencji wykazują większe trudności z zaśnięciem w nocy ze względu na wzmożoną aktywność ich mózgów."

dla wszystkich nocnych marków, my jesteśmy Einsteiny, a nie nerwicowcy :D ha od dziś moja nerwica ma na imie ALBERT, a nie KAROLINA :P

a teraz snigam do kuchni, bo Albercik chyba głodny, coś mnie kuję :P
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 25 paź 2013, 16:01
wieslawpas, brakuje Tobie rozmów..może byś inaczej się poczuł ..lepiej.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 25 paź 2013, 16:33
wieslawpas, a no wlasnie. Bo wychodzi, ze wlasciwie mamy wplyw na te sytuacje ktore generuja lęk (ok, moze nie na wszystkie, ale na czesc na pewno). I wazne, zeby sie nauczyc wlasnie zadbac o to, czego chcemy. Czyli dobry pomysl o pytanie tego goscia z parkingu. I pewnie wiele mamy takich sytuacji, w ktorych reaguje bo nie jest tak jak chcemy, a sami nic w tym kieurnku nie robimy..

-- 25 paź 2013, 15:34 --

dusznomi, hahahha :D super historia z tego szpitala :P
I z tą inteligencją też jakby nie bylo - pocieszające!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 25 paź 2013, 17:16
Dzisiaj juz kolejna taka sytuacja - bylem czymś zajety takim fajnym reklasujacym zajęciem, a tutaj raptem dzwonik kolega, a wiem ze sie nudzi bo o tej porze stoi w korku na wylotówce. Nie chcialo mi sie z nim gadac - ale odebralem telefon i od razu skok napiec bo mi przerwal, bo nie chialo mi sie gadac o pierdolwach w tym momencie. No i teraz po tym jak sie uspokoiłe, znowu jestem spiety, a wystarczylo tylko nie odebrac telefonu, odwonic pozniej. Kurcze teraz zaczynam obserowac takie rzeczy, wczesniej nie zwracelem na to uwagi.

-- 25 paź 2013, 17:33 --

Ciekawe jake rzeczy powoduje u Was takie zestresowanie? Moze jeden na jednego cos dziala a drugi wcale na to nie reagują?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 25 paź 2013, 18:05
na pewno tak jest, kazdy ma jakies inne swoje rzeczy. Mnie np. w ogole nie frustruje wolny wieczor :) Wrecz przeciwnie!
A ja na chwile obecna jestem zła na to, że chcialabym juz wrocic do kraju a jeszcze musze tu siedziec - ale w sumie juz nawet duzo dalo mi uswiadomienie sobie tego. Jakos wtedy pamietam, ze od razu tak lepiej sie poczulam.

-- 25 paź 2013, 17:29 --

a mnie wciąż dobija to przeziebienie :( dzisiaj caly dzien w łóżku w mega oslabieniu
A jeszcze teraz wkrecam sobie akcje, ze mozliwe, ze odwodniona jestem. Bo mam lekką goraczke, a w sumie tak zaczelam sie zastnawiac ile ja plynow wypilam dzisiaj, i nie pamietam, zeby to byla duza ilosc.. wrecz moze nawet mało! I teraz boje sie, ze odwodnienie, ze zaburzenia elektrolitów beda itd :(
A z kolei w nocy jak spac nie moglam, to przyczepila się do mnie mysl - ze pewnie mam cukrzyce, bo taki glod nagle poczulam i od razu, ze pewnie spadek cukru czy cos.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 25 paź 2013, 18:56
A ja dziś ćwiczyłam medytacje odpoczynku psychicznego-5 min. Zobaczymy czy to coś da.

dusznomi, Fajna historia z tym szpitalem. Na oddział zamknięty balabym sie iść. Chociaż raz miałam epizod, ze się prosiłam, żeby mnie zamkneli, jak na początku leczenia zamiast Afobamu, zjadłam najpierw jedną tabletkę Lexapro, a ponieważ trzepało mnie coraz gorzej, drugą Lexapro, mysląc, że to Afobam. Miałam atak paniki kilku godzinny, trzęsło mnie jak galareta, myslałam, że coś sobie zrobie.
Dopiero rano się zorientowalam, że to nie byl Afobam, a ja jeszcze nie zażywałam wtedy w ogóle żadnego SSRI. Masakra. Balam się, że się zatrułam czy coś. Pojechalam do szpitala, żeby mnie zamkneli, ale jak się dowiedzieli ze to nerwica i atak paniki to odesłali z kwitkiem.
Na szczęście.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lolek20L 25 paź 2013, 18:58
Kurcze nie wiem co sie dzieje . Czy to ataki neewicy czy mam jakiegoś guza mózgu ,ale od pewnego czasu znowu mam dziwne objawy.
Zaczęło się w lipcu jak wracałam do domu zakreciło mi sie w glowie -zwaliłam wine na tabletki ktore bralam. Przez ok.3 miesiące miałam spokój do czasu az pokłociłam sie mocno z rodzicami i po chwili zakrecilo mi sie w glowie od tego momentu cały czas boje sie ze cos mi jest. Dziś po cwiczeniu zauważyłam ze jestem czerwona zaczęłam się niepokoić ,że może cisnienie mi skoczylo i od razu cała się spociłam, zaczęłam się trząść serce zaczeło walic no i zawroty głowy znowu sie pojawilu .zaczełam się drzeć do mamy ,żeby dzwoniłą na karetkę ona kazałą mi sie uspokoić... po chwwili troche sie uspokoiłam ,pomyslalam o czym innym i juz bylo troche lepiej, ale jak pomysle o zawrotach glowy to znowu jakbym je czuła.. Nie wiem czy powinnam isc na przeietlenie glowy czy to raczej nerwica?

Dodam,ze keidys mnie z nerwow paraliżowało. I idąc do lekarza każdy z nich mówi mi ze jestem strasznie nerwowa(głowa mi się trzesie)
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 paź 2013, 16:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 25 paź 2013, 19:04
Lolek20L, ja myśle, że raczej na pewno nerwica :) Tym bardziej, ze jak sie uspokajałas to było lepiej - jak cos komus naprawde dolega, to czuje sie zle caly czas.

Victta, ja wczoraj tez robilam tą medytacje. Ale szczerze mowiac, nie wiem czym ona sie rozni od tych wszystkich innych? Przeciez w kazdej sie rozluznia wlasnie ciało, albo skanuje je w poszukiwaniu napiec - wiec co tam jest innego?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 25 paź 2013, 19:16
wiecie co, ja wam powiem jak z tym walczę oprócz olewania, jak staram się "zajrzeć w głąb siebie".... podzieliłam to na miesiące:
1miesiąc ( trwa u mnie )- codziennie zastanawiam się nad swoimi emocjami, co czuje jak mam atak, co jak nie mam, przywołuje te dobre kiedy jest mi gorzej.

2miesiąc- będę interpretować swoje emocje raz w tygodniu
3miesiąc- będę interpretować emocje pod koniec miesiąca

Zobaczymy co z tego wyjdzie, wiem jedno, kiedy zaczna się dziać gorzej, już wiem, że to minie, że to nic strasznego, że za moment będzie ulga, jak się będę czuć. A kiedy zaczyna się atak, potrafię punkt po punkcie go przejśc "teraz czuję lekki lęk, nieuzasadniony, za chwilę będzie serce mocniej biło, krtań będzie się później zaciskać i zrobi się słabo, duszno, później przypięczętuje to kreceniem się w głowie, osłabieniem, uczuciem, że zaraz zemdleje, będe się trzęsła"... I wiem, co bedzie sie dzialo po kolie, to mi pomaga, bo jestem tak jakby przygotowana na to co teraz bedzie i świadoma tego co się ze mną wyrabia. I odliczam, to już było...to to to i to też, acha, czyli zaraz będzie dobrze, serce się uspokoi, poczuję ulgę w gardle i wezmę głęboki oddech. A najlepiej jest jak dodatkowo zajmę się jakąś czynnością, bo nie siedzę w miejscu i nie czekam, nie odliczam czasu, to po prostu się dzieje, a ja robie swoje i nagle robi się "miło" :D
Pomaga na tyle, że nie wiem kiedy wzięłam ostatniego kalmsa, tydz, dwa, a może nawet 3 temu. Nie pamiętam też kiedy mierzyłam ciśnienie i tętno. Kiedy się tak bałam, ale tak serio, że szukałm pomocy! Jest lepiej, ale nie jest jak byc powinno, przede mną długa droga i pewnie nie raz będę się kręcić w kółko, upadać i się podnosić, ale i na to jestem gotowa. Nie odkryłam co powoduję w moim życiu taką sieczkę, czy to coś z przesżłości, bo teraźniejszość mam niemal, że wymarzoną... nie wiem co to? wiem jedno, żadna lipna "emocja" nie będzie mi mówić jak mam żyć i tłamsić mnie psychicznie, bo życie mam jedno i zamierzam, je przeżyć po swojemu!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 25 paź 2013, 19:23
dusznomi, Ja dzis rowniez mialam powod do nerwow , od 3 dni zreszta mam i od 3 dni dusi cholerstwo...jakos siedze ..krtan jak zwiazana sznurkiem. Tez nie chce tej nerwicy sie dac , chce walczyc.. :!:

-- 25 paź 2013, 19:25 --

wzięłam 2 waleriany i pije melisę..cos mi sie wydaje , ze ziola lepiej mi pomagają od leków..

-- 25 paź 2013, 19:27 --

próbuje oddycha zapchanym kinolem..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 25 paź 2013, 19:29
hania33, skopiemy francy tyłek. Mi teraz serce wali jak szalone, czuje jakby zaraz mi mialo wyskoczyc, a niech wali, lepiej chyba że bije, niż gdyby mialo stac :D

Lolek20L, to na bak nerwica!!! ani guzy mózgu ani nic innego, to ta franca i jej głupie pomysły! Spokojnie nam wszystki sie tu w głowach kręci, jesteśmy jak rollercoaster :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 25 paź 2013, 19:31
dusznomi, ja dziś jak pijana chodzę , ale nic nie piłam..słowo :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 25 paź 2013, 19:55
hania33, moze to efekt lekow?
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do