Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 22 paź 2013, 09:25
Victta, leki tylko tłumią objawy i nie rozwiążą za nas problemów. Skoro piszesz, że trzeba zrozumieć problem i pracować nad sobą to po co leki? Co do leków sam brałem dwa tygodnie przed snem xanax i dwa miesiące zoloft, miałem dosłownie kosmos a trafiłem do psychiatry po dwóch miesiącach już trwania nerwicy i bieganiu po lekarzach i lądowaniu na pogotowiu. Obecnie leków nie biorę od 9 miesięcy a nerwicę mam rok z hakiem i mam duże porównanie i zmianę między wrzesień 2012 a wrzesień 2013.
platek rozy, dokładnie po co faszerować się tą chemią...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 paź 2013, 09:25
Mnie z kolei jakas choroba zlapala :-/ I chyba do pracy nie pojde. Cala szyja mnie boli, katar, gardlo itd.
No ale... zawsze lepsze cierpienie fizyczne niz psychiczne - mimo wszystko :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 22 paź 2013, 09:26
Witajcie , nerwa, lepiej u Ciebie? jak się spało?

-- 22 paź 2013, 09:28 --

Niestety niektórzy muszą brać leki by sobie pomoc , nie ma wyjścia innego .
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 paź 2013, 09:28
Hej hania33 !!! :) Wlasnie bylam taka zmeczona wieczorem, ze myslalam, ze padne od razu, ale przez ten katar, oczywiscie nie moglam zasnac ze 2h. I obudzilam sie wczesnie - o 8! (to wczesnie jak na mnie :D). A Ty jak tam dzisiaj od rana?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 22 paź 2013, 09:29
nerwa może to od klimy w samolocie?
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 22 paź 2013, 09:29
nerwa, U mnie ok , zobaczę później.. :D

-- 22 paź 2013, 09:30 --

nerwa, Ja do samolotu bym nie wsiadła i już , boje się..chyba , ze by mnie uśpili :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 paź 2013, 09:31
hania33, wiem że niektorzy musza i to jest normalne.
Tylko też duzo osob bierze je, po to, bo liczą, że wyleczy to objawy i bedą normalnie życ. A moim zdaniem, z takim podejsciem, beda mogli w miare normalnie zyc bezobjawowo, tylko poki beda brac leki...
Dla mnie to jest na zasadzie leku przeciwbólowego na ból zęba - wiadomo, ze sie bierze, bo pomaga przeżyć dzień i jakos funkcjonowac, ale nie wyleczy przyczyny :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 22 paź 2013, 09:31
hania33, wiem że nie ma wyjścia Ja też nie miałem... Ciebie hania rozumiem bo nie masz gdzie iść na terapię.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 paź 2013, 09:33
Enii, mozliwe, ale tez brat w PL byl przeziebiony, wiec mysle, ze od niego moglam zlapac juz...
hania33, ja się uspienia bym chyba jeszcze bardziej bala :) a tak serio, jeszcze 3 lata temu nie moglam nawet myslec o samolocie, jak okazalo sie, ze musze leciec gdzies, to przez kilka tygodni myslalam o tym non-stop (a wtedy nie mialam nawet nerwicy!). Po prostu balam sie panicznie. Ja nie wiem jak pierwszy raz wsiadlam do tego samolotu. Ale widac, ze do wszystkiego w sumie idzie sie przyzwyczaic...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 22 paź 2013, 09:35
nerwa, Wiem o tym , przyczynę musimy poszukać w sobie , lecz leki maja nam pomoc pokonać te najgorsze lęki , gdy już człowiek nie może wyjść z domu itp.Ja nerwice uważam za chorobę , leki maja przynieść ulgę byśmy mogli normalnie pracować nad sobą , by moc zacząć.

-- 22 paź 2013, 09:37 --

Ja bym leków wcale nie brała , ale co to za życie , ciągle ataki paniki itp , teraz jest trochę lepiej.

-- 22 paź 2013, 09:38 --

michalb, Nie mam , sama się staram pracować nad sobą , chodziłam na terapie w kraju 3 lata mi nic nie dala...

-- 22 paź 2013, 09:42 --

Zreszta nie wiem co o tym myśleć , znam dużo osob , którym leki pomogły wyjść z choroby..lub może one wierzyły , ze leki pomagają a to już sukces...ponieważ są zdrowe.Nasz mozg jest dziwny, :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 22 paź 2013, 09:48
Enii, ciagnij l4 ile dasz rade :* na nerwice Ci sie nalezy jak najbardziej :)

-- 22 paź 2013, 09:49 --

Victta, ja tez zaczelam brac ale nie wiem jak to bedzie czy dotrwam . mam dawke najmniejsza z mozliwych staram sie organizm przyzwyczaic bo musze zaczac wracac do swiata. A po dwoich tygoidniach zaczelas wychodzic z domu?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 22 paź 2013, 09:54
Platek rózy - ja mam umowe do 11 listopada, nie wiem czy dłużej mogę. Po tym co mój mąż usłyszał od mojego kierownika raczej nie ma szan na przedłużenie. Mam to w 4 literach. Zdrowie ważniejsze
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 22 paź 2013, 09:55
Enii, oczywiscie ze mozesz :) ciagnij l4 do pol roku jak trzeba:)

-- 22 paź 2013, 09:57 --

Ja ciagnelam juz po wypowiedzeniu dalej i dociagnelam do 182 dni a teraz mam swiadczenie rehabilitacyjne. I o ie moj stan sie nie polepszy bede sie starala je dociagnac do roku tyle ile mozna.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 22 paź 2013, 10:00
tylko ja miałam umowe wstepna na 3 m-ce, a wczesniej umowe zlecenie.

-- 22 paź 2013, 10:01 --

A miałas zwolnienia od rodzinnego czy od psychiatry?
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do