Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 21 paź 2013, 14:30
Victta, Czyli psychoterapia?
Czy my juz nie bedziemy zyc normalnie ? Tylko ta franca zawsze bedzie wracala w mniejszym lub wiekszym stopniu?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 14:35
Victta, Miałaś tez duszności? i leki pomogły?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 21 paź 2013, 14:40
Do hania
michalb napisał(a):dziś tylko męczył mnie kaszel taki na siłę i duszność plus gula w gardle nawet jak połykam ślinę i jakbym czuł wszystko w gardle gdy przełykam (i tu nasuwa się moje pytanie czy może to być od refluksu i tej przepukliny rozworu przełykowego a wypiłem dziś małą kawkę z ekspresu z mlekiem) pytanie do Ciebie haniu bo Ty też masz refluks a widzę że kawę ostro pijesz, jak kiedyś też lubiłem pić a teraz jak mam nerwicę to wypijam jedną na kilka miesięcy bo normalnie mówiąc pękam
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 14:42
michalb, może być od kawy , ja ja pije ponieważ ciągle bym spala , a później mam nudności...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 21 paź 2013, 14:44
hmm nigdy tak nie miałem, może i faktycznie przez ten refluks a może jak się kiedyś przestraszyłem że po kawie taki puls itp. to teraz mam wkrętkę...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 14:44
Co do kaszlu to normalne , dochodzą nudności i te przełykanie śliny , okropne to jest , mam tak samo..i nie wiem na co zgonić na kawę , leki czy nerwy i refluks.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 21 paź 2013, 14:45
platek rozy Psychoterapie zaliczyłam i grupową i indywidulaną, ale najbardziej pomogła mi pani psychiatra, której w pełni zaufałam. To zaufanie, rozmowy z nią, moja autoanaliza, powoli doprowadziły mnie do stanu dzisiejszego.
Nie patrzę na nerwicę jak na francę, pomimo, że potrafi dać w kość, oj potrafi, tylko jak na dowód zdrowia psychicznego.
Dla mnie nerwica, powodując te wszystkie okropne objawy, lęki, bóle, bezsenności chce doprowadzić do porzucenia starego i zmiany naszej osobowości na dojrzalszą. Oczywiście nasze stare mechanizmy się opierają przed zmianą i ta walka starego z nowym odbywająca się w naszym wnętrzu tak daje nam w kość, ale to jest tylko i wyłącznie stan przejściowy.
Będzie dobrze! Tylko trzeba nad sobą pracować, a żeby pracowac trzeba obnizyć poziom lęku, najszybciej tabletkami. Trzeba przeczekać okres, aż zaczną działać, a potem można już zacząć działać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 21 paź 2013, 14:46
hania33, dokładnie na co to zgonić...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 21 paź 2013, 14:50
hania33
Leki pomogły mi na lęki, które wywoływały duszności, kołatania, bóle somatyczne, bezsenność. Dalej czułam objawy lęku,ale nie prowadziło to już w stronę paniki i spirali lęku, skupiania się na objawach. Jak przerwałam spirale lęku, zaczełam pracować nad zmianą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 21 paź 2013, 14:55
Victta napisał(a):platek rozy Psychoterapie zaliczyłam i grupową i indywidulaną, ale najbardziej pomogła mi pani psychiatra, której w pełni zaufałam. To zaufanie, rozmowy z nią, moja autoanaliza, powoli doprowadziły mnie do stanu dzisiejszego.
Nie patrzę na nerwicę jak na francę, pomimo, że potrafi dać w kość, oj potrafi, tylko jak na dowód zdrowia psychicznego.
Dla mnie nerwica, powodując te wszystkie okropne objawy, lęki, bóle, bezsenności chce doprowadzić do porzucenia starego i zmiany naszej osobowości na dojrzalszą. Oczywiście nasze stare mechanizmy się opierają przed zmianą i ta walka starego z nowym odbywająca się w naszym wnętrzu tak daje nam w kość, ale to jest tylko i wyłącznie stan przejściowy.
Będzie dobrze! Tylko trzeba nad sobą pracować, a żeby pracowac trzeba obnizyć poziom lęku, najszybciej tabletkami. Trzeba przeczekać okres, aż zaczną działać, a potem można już zacząć działać.

Tak tylkoz e to juz moj 4 lek i na kazdym jest tak zle ze ja nie daje rady przebrnac przez te efekty uboczne.Ale co sie dziwic jak wszytskie te leki sa tak starej generacji bo nikt nie pracuje nad nowymi. Bylo o tym w artykule ktorego link wkleilam.. Jak mozna sie czuc dobrze jak one zmianiaja nam chemie w mozgu.

Mowiac slowami Pingwinow z Madagaskaru strasznie nam w glowach natentegowuja ;)
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 14:59
Victta, Dziękuję .. :D

-- 21 paź 2013, 15:00 --

platek rozy, Jak wymyśla nowy lek ..to będzie to samo , każdy ma skutki uboczne..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 21 paź 2013, 15:03
Haniu ale te co nam zapisuja sa tak strasznie starej daty ze moze cos nowszego by mialo mniejsze. Nie wiem ja nie moge przebrnac przez uboki i podziwiam tych co moga albo tych co ubokow nie maja:)
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 21 paź 2013, 15:05
ale mam dzień, mam 2 labradorki, jedną małą i jedną jej matkę...młodsza utykała na łapkę, byłam z nią w klinice weterynarii wszystkie badania super, stwierdzono, ze mała kuleje bo jest ruchliwa i coś sobie nadwyrężyła. Nie mniej jednak musiałyśmy zrezygnować na pewien czas z wystaw i harcach po łąkach... a mimo to kulała i to coraz bardziej, kolejne zdjęcie wykazało zmiany. A dziś się dowiedziałam, że Kalina ma raka kości...:(
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 15:05
platek rozy, Ja miałam uboki , dalej trochę mam , lecz już nie przestane brać..nie chce zaczynać od nowa..

-- 21 paź 2013, 15:07 --

dusznomi, współczuje :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do