Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 21 paź 2013, 13:20
też to zauważyłem a teraz miałem piątek, sobota, niedziela wolne i te trzy dni całkiem całkiem i noce... kurcze może się za bardzo pracą stresuję biorę do siebie niepotrzebnie jak mi terapeuta powiedział zamiast na miękko... a co do forum pomaga mi ale stwierdziłem by za często nie wchodzić a tym bardziej przed snem by nie przypominać sobie o lęku.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 21 paź 2013, 13:33
platek rozy napisał(a):Ludziki kolo godz.22 i trwa do teraz zaczelo mi z napiecia wykrecac nogi i rece'niestety jest to chyba po leku bo sa takie objawy w ulotce, jestem tak zrezygnowana i wystraszona ze chyba juz tego brac nie bede'czy tez mialyscie taki wachlarz ubokow na antydepresantach?

A jaki bierzesz??

Byłam dzis u lekarki po zwolnienie. Dostałam do końca m-ca i chyba umowy mi nie przedłużą. Na razie o tym nie myslę.
Wykupiłam leki, a raczej ich zamienniki

zamiast Alfobamu -Alpragen
i zamiast Escitilu - Aciprex

Brałyście może??
Dotego skierowanie do neurologa i psychologa. Myślałam że do psychiatry też potrzebuję<?>
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 21 paź 2013, 13:35
Nóg mi po lekach nigdy nie wykręcało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 21 paź 2013, 13:38
Enii, biore mobemid ... do psychiatry nie potrzeba skierowania :)

Victta, Wlasnie mnie tez nie .. to byl pierwszy raz i sie tak wystraszylam ze szok..

Nie dam rady chyba brac tego leku. Jak zadnego Wiec nie ma dla mnie ratunku.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15824
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 paź 2013, 13:42
platek rozy, ja tez nie dalam rady i przestalam brac. I teraz nawet lepiej jest! Wiec tu nie mysl, ze leki są jedynym ratunkiem, serio! Ja po tym jak tak sie zle czulam (po leku) i uswadomilam sobie, ze nie dam rady go brac - bylam na maksa zalamana, bo liczylam, ze cos mi pomoga i jakos to bedzie. I czulam sie przez kilka dni tragicznie!!! Ale teraz minely od tego czasu 2 miesiace i w sumie nie jest zle, mysle, ze bedzie jeszcze lepiej :)
A Ty jak pojdziesz do psychologa to tym bardziej bedzie lepiej duzo!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 paź 2013, 13:45
w ogole to pamietaj, ze teraz masz duzo gorszy stan przez lek, i takie negatywne myslenie jeszcze wieksze. Wiec potraktuj to jako taki skutek, efekt uboczny i nie wkrecaj się za bardzo. Poczujesz sie troche lepiej to i myslenie Ci sie na pewno zmieni. A ze poczujesz sie lepiej niedlugo to jestem pewna w 100% !
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 21 paź 2013, 13:45
[quote="platek rozy"] Ja jak zaczełam brać antydepresanty to nie mogłam wyjśż z łóżka, maksymalne pogorszenie i maksymalna bezsenność. Po dwóch tygodniach przeszło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 21 paź 2013, 13:45
Poki co nie ide do psychologa bo nie mam gdzie .zalamana jestem nie moglam dzis w autobusie jechac znow. Juz jak wsiadam mam mega lek takize zaraz zemdleje. A dopiero co autobusy mnie uspokajaly. Jak to sie tak zmienic moze z chwili na chwile?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15824
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 21 paź 2013, 13:49
platek rozy To jest tak, że jak organizm jest rozedgrany lękowo to nawet jak ptak przeleci to jest mega stres i może wywołać lęk, dosłownie wszystko przeraża. Do tego jeszcze bezsenność i spirala rozkręcona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 paź 2013, 13:51
platek rozy, ahaaa, ale no to tez nic - ja tez bez psychologa i jakos jest :)
Ja sluchaj niedawno, jak szlam na autobus to mialam mega lęk, serce mi walilo, nie wiedzialam co sie dzieje. Co wiecej, czasem bylo to tak silne, ze wracalam po prostu do domu bo nie dałam rady wsiaść. Ale autobus to autobus.. ja nawet jak wychodzilam, przejsc sie dookola bloku, to jak bylam w najdalszym punkcie, to juz byl lęk! I po prostu wyszukiwalam i probówalam wszystkie mozliwe techniki, no i teraz lepiej - juz ostatnio jak do pracy jezdzilam to na luzie wychodzilam i w autobusie dobrze mi sie jechalo :) I nawet bez leków. Wiec nie przjemuj sie, jak nie dasz rady ich brać to tez moze być ok.

Teraz mam stresa przed tym samolotem :( za chwile musze niestety wychodzic. Mam tylko nadzieje, ze nikt kołomnie nie bedzie siedzial i jakos przezyje te 2h. Ehhh. Traume mam, bo wlasnie 2 miesiace temu wracalam w najgorszym stanie, i mialam tragiczny stan na lotnisku, w samolocie i po wyjsciu. I boje sie tego znowu :( ale mam nadzieje, ze bedzie dobrze... poki co - odrealnienie mam i sennosc (oporocz tych nerwow).

-- 21 paź 2013, 12:53 --

A no dokladnie, jak Victta, napisala - po nieprzespanej nocy, jest tragedia zawsze. Wiec tu po prostu musisz spisac dzien na straty i tyle. Ale jak sie wyspisz to tez bedzue duzo lepiej.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 21 paź 2013, 14:02
nerwa, Nie myśl o locie i tym jak się czujesz. Sama wiesz, że to blednę koło jak tak myślisz ciągle.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 21 paź 2013, 14:03
Dzieki Kochane jestescie :uklon: Ja dzis i tak wyszlam z domu bo musialam isc do Zus z tym oswiadczeniem i w jedna strone poszlam na nogach chociaz to niezbyt blisko a wdruga wsiadlam do autobusu jakos dojechalam ale z sercem w gardle.

Najgorsze ze jakz aczne sie czyms rozpraszac w czasie jazdy typu ktos sie do mnie odeziwe czy zadzwoni mi telefon i musze odebrac to zaraz panika :bezradny: dziwne to. dawniej jechalam mega spokojna.Ogladalam sobie swiat uspokajalo mnie a teraz takie jazdy mam.

Victta, A Ty ile juz na lekach jestes? I jest lepiej? Dajesz rade funkcjonowac normalnie?

nerwa, Mam nadzieje ze dolecisz spokojnie :*

Ja w obecnym stanie sobie tego nie wyobrazam u siebie :(
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15824
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 21 paź 2013, 14:09
nerwa spokojnego lotu.
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 21 paź 2013, 14:25
Platek rozy. Jestem rok na lekach. Funkcjonuje bardzo normalnie, czuje się bardzo dobrze, ale dużo nad sobą pracuję.
Już raz byłam na lekach, ale nie pracowałam nad sobą i skonczyło się nawrotem nerwicy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 28 gości

Przeskocz do