Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Zojjjka 18 paź 2013, 11:11
Ja jedynie w Londynie znalazłam, a mieszkam w Szkocji... Z tym, że ja potrzebuję polskiego psychiatry, bo psychologa to i owszem znalazłam, ale ja wiem, że chwilowo potrzbuję leczenia farmakologicznego + terapii :roll: A psycholog leków mi nie wypisze... Dzisiaj postaram się wcisnąć do GP, ale wątpię żeby cokolwiek pomogła :cry:

A może podpowiesz, jak szukać? Bo ja nie wiem, niby przetrzepałam cały internet, a nie znalazłam...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 paź 2013, 11:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 18 paź 2013, 11:13
Zojjjka, wpisz , polscy lekarze za granica ..i swoje miasto ..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Zojjjka 18 paź 2013, 11:21
Niestety, tylko psycholodzy :cry:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 paź 2013, 11:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 18 paź 2013, 11:22
moze idz do psychologa a on ci pomoze i da namiary?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Zojjjka 18 paź 2013, 11:25
Dzisiaj pójdę do tego rodzinnego, jak nic nie pomoże, spróbuję tak jak piszesz...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 paź 2013, 11:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 18 paź 2013, 11:26
Zojjjka, rodzinny tez może pomoc..trzeba sie ratować..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 18 paź 2013, 11:45
Nerwa super :) :great: Mam nadzieje ze jestes juz na coraz lepszej drodze zeby z tego g...a wyjsc :)

U mnie natomiast zaostrzenie lekow jak gdzies wychodze.. w domu jest ok jak ide gdzies poz adom (wlasnie wrocial i malo tam nie padlam na zewnatrz) jest totalna masakra.Mam nadzieje ze to minie.Przynajmniej do takiego stanu jaki mialam jeszcze do wtorku.

Haniu a u Ciebie jak? Wychodzisz? Jak ten lek? Zmniejszyly sie skutki uboczne?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 18 paź 2013, 11:48
platek rozy, jeszcze nie jest ok...staram się wychodzić..ale ten lęk mnie wkurza.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 18 paź 2013, 11:49
U mnie sie nasilil :(
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 18 paź 2013, 11:50
platek rozy, Nie wychodzisz z domu?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 18 paź 2013, 12:03
Wychodze ale po dzisiejszym juz chyba nie wyjde ... znow bym kipnela tym razem w sklpie .. ataki sie zrobily tak silne ze niemal sie dusze i rece i nogi mi dretwieja koszmar.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 18 paź 2013, 12:11
platek rozy, Najgorzej , ze nie można nad tym zapanować.. :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 18 paź 2013, 12:18
Haniu a mailas podobnie? t e ęki tez takie silne byly u Ciebie ?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 18 paź 2013, 12:25
platek rozy, Tez tak miałam , niestety..i te duszności...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do