Spalone nerwy ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Spalone nerwy ?

przez NerwiMen 18 lip 2013, 10:19
Witam Państwa,

Mój pierwszy post :)

Krótkie streszczenie mojej historii : byłem uzależniony od amfetaminy i alkoholu (10 lat brania) do czego przyczyniły się moje stany lękowe, które posiadałem odkąd pamiętam. Po ciężkiej sytuacji osobistej wpadłem w stres pourazowy. Później depresja 3lata i okres brania psychotropów każdej maści. Później wziąłem się za siebie: głównie SPORT - to jest lekarstwo. Przynajmniej dla mnie.

Meritum :
Dzisiaj mogę powiedzieć że jestem zdrowy i żyję pełnią życia.
Ale : Zawsze po przebudzeniu rano moje nerwy z tyłu głowy potrzebują jakiś kwadrans aby dojść do siebie.
W tym czasie leżę i oddycham spokojnie - to pomaga.
Czuję jak się rozluźniają poprzez małe drgania i ulgę jaką to przynosi z minuty na minutę.

Popołudni zawsze ucinam się 30 minutową drzemkę.
Po tym przebudzeniu jest to samo - ucisk z tyłu i czekam na rozluźnienie jakiś kwadrans.
Czuję jak to wszystko tam pracuje i dochodzi do siebie.
Rozluźniają się zaplątane nerwy poprzez jakiś dziwny proces, który słyszę i czuję w swojej głowie.
Zawsze po przebudzeniu.

Nie jest to coś strasznego, ale fabrycznie ludzie tak nie mają.

Moje pytanie : Czy już zawsze tak będzie ?
Czy może ktoś wie co na to zaradzić ?


Dziękuję.
Pokonałem nerwicę w rok : 1. Zero alkoholu, dragów, papierosów i psychotropów 2. Znalazłem swój cel w życiu 3. Zmieniłem otoczenie i ludzi 4. Najważniejsze : Sport z innymi ludźmi - Sztuki walki i profesjonalna siłownia 5. Godzina dziennie na rozwój osobisty : książki, blogi, artykuły 6. Dieta
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lip 2013, 09:51

Spalone nerwy ?

przez Mightman 18 lip 2013, 10:27
Tył głowy? Mierzyłeś kiedyś ciśnienie jak miałem duże to czułem takie mrowienie i bół głowy, a potem po lekach miałem za niskie i też mijało kilka minut aż dochodziłem do siebie jak wstawałem i tez czułem takie mrowienie i jakby krew do tyłu głowy napływala
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Spalone nerwy ?

przez NerwiMen 18 lip 2013, 10:57
Cześć,

Nie mierzyłem. Mogę sprawdzić przed drzemką i zaraz po przebudzeniu.
Mrowienie i uczucie dopływu krwi pojawia się u mnie gdy skończy się okres rozluźniania - czyli wtedy gdy już wstałem.
To uczucie mrowienia trwa jeszcze długo jakieś pół godziny.

Wspomnę jeszcze tylko, że cały proces wygląda zawsze tak samo.
Zawsze po przebudzeniu z taką samą intensywnością, czasem trwania itp.
Zawsze.

Jakieś magiczne rozwiązanie ? :)
Pokonałem nerwicę w rok : 1. Zero alkoholu, dragów, papierosów i psychotropów 2. Znalazłem swój cel w życiu 3. Zmieniłem otoczenie i ludzi 4. Najważniejsze : Sport z innymi ludźmi - Sztuki walki i profesjonalna siłownia 5. Godzina dziennie na rozwój osobisty : książki, blogi, artykuły 6. Dieta
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lip 2013, 09:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do