nerwica a papierosy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez venom 25 kwi 2006, 12:07
odkad dowiedzialem sie ze mam nerwice staram sie rzucic palenie, myslalem ze klucia w sercu sa zwiazane wlasnie z paleniem, kazdy moj pierwszy papieros jest do dupy, ale i tak juz ograniczylem
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez dzasti13 25 kwi 2006, 13:19
A ja musze wa sie pochwalic ja od roku kiedy zaczelam chorowac, od pierwszego ataku zaraz po zucilam Fajki ktore byly dlamnie ciezarem bo wypalam paczke to normalne a nieraz na imprezie i wiecej szlo papierosek niegasl, i niepije alkocholu , ani kropli juz rok, poniewaz pierwszy atak mnie zapal jak wracalam z imprezy po paru kielonkach nie duzo ale zawsze cos, suchajcie , tak sie zablokowalam ze nawet lekarz na terapi mi wczesniej powiedziala wszystko jest dla ludzi n, moze sie Pani nieraz napic piwka czy drinka, ale ja niewiem nmam taki lek ze jak sie napije to zaraz mi sie cos stanie i niebede miec takiej samokontroli dobrej nad soba jak po trzezwemu!
Ma ktos z was tak! :lol: :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez somebody 25 kwi 2006, 13:40
Ja tam zdaje sbie sprawę że palenie szkodzi ale mimo wszystko myśl o zapaleniu jest wieksza. W sumie może lepiej myslec o tym że musze isc sobie zapalic niz zadręczac sie myślai co to bedzie jutro itp:D:D.

--------------------------------------
Ministerstwo Zdrowia ostrzega: Palenie albo zdrowie wybór należy do Ciebie;)
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez venom 25 kwi 2006, 13:42
palenia albo nerwica wybor nalezy do ciebie :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez somebody 25 kwi 2006, 13:57
nie kazdy palacz ma nerwice. Ale wiem że palenie podnosi ciśnienie co sprzyja nerwowości :twisted: No ale nałóg silniejszy :D:D
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

przez Mariusz 25 kwi 2006, 13:59
ja gdy miałem pierwszy atak nerwicy to nastapił on wlasnie po spaleniu papierosa. Nie musze chyba dodawać ze uznałem to za powód ataku i szybko sie rozstałem z nikotyną. Wkrótce bedezie 2m-c jak nie palę i jest to jedyna zaleta nerwicy, bo dopomogła mi w rzuceniu palenia :lol: Biorąc pod uwage wzrost cen papierosów pozostaje mi tylko skakać do góry z radości :D :P :lol:
Pozdrawiam - Mariusz.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 21:06
Lokalizacja
Poznań

ok

Avatar użytkownika
przez dzasti13 25 kwi 2006, 19:04
Palenie to ciezki nalog, i bardziej polegajacy na psychice niz na naszym uzaleznieniu .Poniewaz czas kiedy palimy i miejsca w ktorych palimy jak zucimy to nam sie nudzi i cos nam brakuje jest to cholerny nalog, ja wybralam dobry czas na zucenie , kiedy mi mi sie zaczely ataki , i milalam problem z oddychaniem pomyslallam sobie musze zucic, i razem ze swoim chlopakiem niepalimy do dzis...teraz sie smieje!
Ale nieraz jeszcze pomysle o zapaleniu...to cala psychika!
...kiedys bylam takim przeciwnikiem palenia...a stalam sie takim nalogiem...
No ale teraz juz mam poza soba ! :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Krzychu 25 kwi 2006, 20:52
Może to nie będzie budujące co napiszę. Też źle się czuję z paleniem.
Palę ze 20 lat ale miałem przerwy 2 lata oraz druga przerwa 4 miesiace. Niestety znów w nałogu. Jest on chyba silniejszy póki co ode mnie. Jak rzucicie nie radzę skusić się choć na jednego, bo to się znowu zacznie. Potwierdzam ze jak nie palilem czulem sie lepiej. Lepiej sie oddychało, czulem lepiej zapachy i smak. Ale skoro znowu pale widocznie brak mi silnej woli ,choć wierzę ze kiedyś mi sie uda.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
15 mar 2006, 19:45

przez LINA 26 kwi 2006, 12:49
Do dzasti

Ja mam to samo jeżeli chodzi o picie alkoholu ( pierwszy atak na kacu ).
Mimo iż czasem mam niesamowitą ochotę napić się to nie mogę wypić bo cholernie się boję. Boję się tego, że jak wypije i coś mi się stanie to żaden lekarz nie będzie mógł mi pomóc bo wypiłam.
Mój psycholog mówi to samo, że mogę wypić, że wszystko jest właśnie dla ludzi! Ale ona chyba nie rozumie tego,że jam jakąś blokadę przed wypiciem. Gdy tylko wypiję jednego drinka to zaraz pojawiają się dręczące myśli...
Jak ja zazdroszczę zdrowym ludziom!
A czasem bardzo chciałabym się napić bo już mnie to wszystko wkurza!!!

Gorąco pozdawiam :D
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Avatar użytkownika
przez venom 26 kwi 2006, 18:29
ja pije i pale, picie nie sprawia mi problemu ale palenie owszem :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez dzasti13 26 kwi 2006, 21:53
Witaj Lina!
Wiesz ciekawe , ze mamy tak samo ,ale ty sie jak piszesz skusilas na napicie drinka a ja niezamoczylam ust w alkocholu, nawet pare razy jak wypilam niecale piwo bezalkocholowe , bo piwko lubilam i lubie , to moment mysl do glowy mi przychodzi , ze niebede mogla miec tak zwanej kontroli nad wlasnym cialem!
To jest denerwujace i chodz wczesniej pilam to niewiem czemu sie tak przyblokowalam , a co najgorsze to pytanie zawsze ludzi a ty czemu niepoijesz??????
Ale zawsze wymiguje ze jade samochcodem chociaz moj chlopak kozysta bo zawsze jezdze autem , a ludzie mowia....Oj zawsze musisz jezdzic napij sie jednego ...wkurza mnie to jak niewim!
No ale takie zycie moze kiedys ustabilizuje sie to mam nadzieje ze po drugiej terapi na ktora sie wybieram! :cry: :cry: :cry: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez LINA 27 kwi 2006, 13:47
Wiesz dzasti ...
masz świętą rację, że te pytania ludzi "czemu nie pijesz" są dołujące. Ty masz chociaż wymówkę z prawkiem, a ja nie mam prawka! Przecież nie wszystkim powiesz, że nie pijesz bo bierzesz leki na nerwicę ponieważ nie każdy Cię zrozumie. A tak poza tym głupie pytania -" jak długo jeszcze będziesz brała te tabletki?"

Życzę Ci , żeby ta terapia pomogła Ci i żebyś mogła przełamać strach.
( ja jestem w trakcie i mam nadzieję, że kiedyś się uda)

( ja też wcześniej piłam). POZDRAWIAM
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

przez Misha 27 kwi 2006, 21:01
HEJ! A ja sobie dzis zrobilam test. Niepalilam do 14:00, choc czesto pale rano , dzis popstanowilam zobaczyc jak to dziala. Zapalilam i myslalam ze skonam, a wczesniej... zero objawow nerwicy potem atap.. fakt faktem facet mnie wkurzyl ale jestem pewna ze fajki mi nie pomagaja:( wiec evrybody rzaucmy palenie!!!!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 09:49
Lokalizacja
Legnica

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 27 kwi 2006, 22:11
Mi tam nie przeszkadza że palę....w koncu trzeba miec w zyciu jakąs przyjemność... ;) A że nie piję alkoholu, nie biorę narkotyków zostaje palenie. Uwielbiam palić.....ale przed nerwica rzuciłem (nie paliłem rok), aż do pierwszego ataku....wtedy wziąłem pierwszego od roku papierosa do ust i tak juz zostało..... Może kiedyś jeszcze rzuce , ale póki co nie zamierzam...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do