Problem z przyłożeniem się do pracy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Problem z przyłożeniem się do pracy.

przez Filo74b 18 cze 2013, 13:12
Witam, mam problem z przyłożeniem się roboty. Wiele czytałem, słuchałem o prokrastynacji, o mobilizacji do działania, nic nie pomogło. Co prawda wiele mnie łączy z opisanymi tam problemami ale, odczuwam lęk przed działaniem. Mianowicie kiedy mam już usiąść do roboty, często prostej i która normalnie przychodzi mi z łatwością jeśli o niej nie myślę, nie jest ani męcząca ani trudna, odczuwam lęk. Dziwne uczucie w głowie... Strach? Męczy mnie samo myślenie o tej pracy z kiedy uświadomię sobie że muszę coś zrobić. Naprawdę, nie jest to trudna praca/nauka, coś co właściwie mnie pasjonuje, mianowicie webmasterka, prosta i przyjemna. Lęk przed działaniem ? Mam problemy nawet z odpisaniem na post, pojawia się on zawsze kiedy pomyślę że chcę to zrobić dobrze... Właściwie robię rzeczy które nie mają dla mnie znaczenia, takie jak obowiązki domowe, łatwiej przychodzi mi sprzątanie cały dzień niż obejrzenie kursu o tworzeniu stron. No nic, może powiem coś o sobie i możliwe powody tego stanu rzeczy. Mam 17 lat, 2 klasa technikum informatycznego, do teraz zdawałem improwizacją, na lekcjach kompletnie odlatuję, mimo to dość nieźle napisałem egzamin gimnazjalny, nie trudno na nim o improwizację. Nigdy nie właściwie solidnie się nie uczyłem, pamiętam tylko jeden przypadek kiedy się nauczyłem na coś, to była 1 gimnazjum, sprawdzian z historii i nauczyłem się na niego bo, to dziwne, wiedziałem że nikt inny się nie nauczy. Nie wiem co mną dokładnie wtedy kierowało, nauczyłem się bo jakoś tak wyszło. Ogółem, całą szkołę, od początku aż do teraz improwizuję. Zawsze udawało zdać się na to 2, zawsze, aż do teraz, w tym roku oblałem rok. Do ostatnich chwil nie potrafiłem się przyłożyć. Być może to powód tego że gdy byłem młodszy byłem przymuszany do nauki, często rodzice siedzieli nade mną całą noc, darli się na mnie, często też tłukli po czym dalej kazali mi się uczyć. I to właściwie "skutkowało". Jakoś wyuczałem się na to 2, choć chłonęło to dużo czasu, bo też nie łatwo było się uczyć w takim stresie. Zawsze kłamałem żeby odwlec karę, udawałem że się uczę. Nie żebym w tym czasie robił coś pożytecznego, nie miałem dostępu do komputera ani nie mogłem nigdzie wychodzić. W klasach 1-6 notorycznie powtarzał się schemat, siedzenie przed książką i błądzenie w myślach na przeminie ze spaniem i chodzeniem do szkoły, wywiadówka, łomot i katowanie nad książkami po nocach, potem znowu samodzielna nauka i tak w kółko. Nad książkami spałem, nad książkami marzyłem, do tego stopnia że tworzyłem w głowie całe światy, coś jakby substytut własnego życia, pamiętam że sprawiało mi to wielką przyjemność i dawało satysfakcję. Do teraz wydaje mi się że mam problemy z cieszeniem się z życia bo jedyna radość jaką czerpałem to to co sobie wyimaginowałem w głowie. Aktualnie już nikt mnie nie męczy, odechciało im się, jedynie słyszę jaki to jestem ch*jowy a jakie to moje rodzeństwo wspaniałe. Niemniej, nie potrafię samodzielnie przyłożyć się do niczego... Naprawdę, próbowałem już wielu rzeczy, mam też podobne objawy co patologiczna prokrastynacja. Jestem perfekcjonistą, introwertykiem, jestem dość stabilny emocjonalnie, aż za, czasami wydaje mi się że nie odczuwam pozytywnych uczuć i nie potrafię kochać ale to już temat na inny post, Iq 159, choć posiadam cechy Sangwinika, źle czuję się dopiero kiedy muszą zacząć coś robić.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 cze 2013, 13:10

Problem z przyłożeniem się do pracy.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 18 cze 2013, 13:34
A czemu akurat w dziale "Leki"? Chyba nie szukasz leku, który Cię zmotywuje do nauki?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Problem z przyłożeniem się do pracy.

przez Filo74b 20 cze 2013, 01:08
przepraszam, przeczytałem lęki. Można by prosić o przeniesienie ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 cze 2013, 13:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z przyłożeniem się do pracy.

przez lukasalken 10 lip 2013, 12:10
witam,

mam podobnie i nie wiem jak sobie z tym poradzić.
choruje na nerwice (agorafobia) od 10 lat, jestem też alkoholikiem i mam straszne problemy z zabraniem się za pewne czynności, głównie za pracę (pracuje na komputerze na własna rękę). W szkole miałem podobne problemy z nauką, nie mogłem do niej przysiąść, ale za młodu mi to nie przeszkadzało bo nie podchodziłem do tego poważnie. Teraz ma 29 lat i problem ze zrobieniem czegokolwiek. Siadam do pracy pozytywnie nastawiony, robię przykładowo kawę, biorę ciastko. Wszystko jest pięknie. Gdy tylko mam coś zrobić, a jest to byle bzdura jak zalogowanie się gdzieś, czy napisanie posta (robie strony www) jest to niewykonalne! Cały w środku się gotuję, w brzuchu jakby mnie wyrywało (choć nie jest to żaden ból fizyczny), w gardle podobnie. Lubię to co robię i nikt ode mnie nie wymaga niczego, więc tym bardziej jest to dla mnie dziwne, że tak się dzieje. Dodam, że leczę się u terapeuty uzależnień i psychiatry (biorę Prefaxine). Radził, żebym się nie przemęczał. Problem w tym, ze od 4 dni praktycznie nic nie zrobiłem, wypocząłem na słońcu a to cholerstwo nadal wraca. Nawet w tym momencie.

Bardzo proszę o poradę jeśli ktoś się z tym zetknął.

Pozdrawiam!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 cze 2013, 11:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do