Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez marciatka 05 cze 2013, 14:13
Wszystkim mającym wątpliwości radzę przejechać się raz a dobrze do irydiologa. Po takiej wizycie przynajmniej wiadomo, do jakich lekarzy należy "polecieć" w pierwszej kolejności.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 05 cze 2013, 15:08
agulk11 napisał(a):
*Wiola* napisał(a):
abraxas napisał(a):TAO, świetny wątek... dla hipochondryków. Innymi słowy, zostaw lekarzom ich robotę, a jak jakiś "konował" Ci nie odpowiada, to go zmień.


Oj uwierz, bieganie od lekarza do lekarza jest takim samym okropieństwem jak inne rzeczy. Kiedy latasz od jednego do drugiego i wcale ci to nie przynosi ulgi to jest to okropna choroba.



Ale ja właśnie o tym mówię, wyobraź sobie leczenie wieloletnie, które nie przynosi ulgi, dochodzą nowe objawy , a lekarze patrzą na Ciebie jak na wariata, no i się w końcu okazuje ,że od lat masz chorobę , która może być za większość tych objawów odpowiedzialna, tylko ,że nikt łaskawie na to nie wpadł :?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez Mightman 05 cze 2013, 16:13
marciatka napisał(a):Wszystkim mającym wątpliwości radzę przejechać się raz a dobrze do irydiologa. Po takiej wizycie przynajmniej wiadomo, do jakich lekarzy należy "polecieć" w pierwszej kolejności.

Przyjdz do mnie za 50 zł czyli połowe ceny powróże Ci z fusów ;)
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez agulk11 06 cze 2013, 15:59
*Wiola* napisał(a):Ale ja właśnie o tym mówię, wyobraź sobie leczenie wieloletnie, które nie przynosi ulgi, dochodzą nowe objawy , a lekarze patrzą na Ciebie jak na wariata, no i się w końcu okazuje ,że od lat masz chorobę , która może być za większość tych objawów odpowiedzialna, tylko ,że nikt łaskawie na to nie wpadł :?


No nie wiem. Takie przypadki są rzadkie. Skoro chodzisz od lekarza do lekarza i żaden z nich nie widzi nic podejrzanego to może faktycznie nic nie ma. Trzeba w to uwierzyć i się uspokoić a nie nakręcać się i popadać w hipohondrię. Też tak kiedyś uwarzałam jak ty i źle się to dla mnie skończyło. Życzę Ci, żebyś wcześniej niż ja zmieniła nastawienie.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 cze 2013, 13:00

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 cze 2013, 16:15
agulk11, Widzisz , tylko ,że ja jestem tym przypadkiem , który po ponad 20 latach znalazł przyczynę swoich dolegliwości i bardzo żałuję tego ,że zaufałam i zmieniłam podejście bo mogłam drążyć i zdiagnozować się z 10 lat temu :roll:
A przypadki wcale nie są rzadkie, znam kilka forów na których się od nich roi.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez agulk11 06 cze 2013, 16:39
Wiola---> a możesz napisać coś więcej o tym? :) Tzn. jakie miałaś objawy i co ostatecznie stwierdzono i wogóle.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 cze 2013, 13:00

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 cze 2013, 17:04
agulk11, Objawy typowo nerwicowe- z lękiem napadowym, zmęczenie, brak kondycji, problemy z pamięcią, koncentracją , ucisk w głowie, nerwobóle , drętwienia, kołatania serca itp., Czasem jakieś skórne, jak doszły ostre stawowe a wyniki niczego nie wykazywały "wyprosiłam " o skierowanie na test boreliozę .
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez gula3 07 lut 2014, 12:58
Są jeszcze hapteny które mają powodować choroby autoimmunologiczne i psychiczne więc lećmy się zbadać czy nie jesteśmy przypadkiem uczuleni na współmałżonka bądź dzieci a jak tak to co wtedy wymienimy je na nowe w sklepie z inną grupą krwi? Bo tak by trzeba.
"Wiatr,wiatr, wiatr łapcie w żagle, choć sztorm i wróg na statek nasz czyha szczęście to mit stworzyliśmy go sami- Czarna Bandera nad nami !"
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lut 2014, 14:02
Lokalizacja
sosnowiec

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez angie1989 07 lut 2014, 13:52
Wiecie co takim sposobem mozna tez nigdy się nie wyleczyć...jak ktoś ma nerwice to musi uswiadomisc sobie po pierwsze ze to nerwica a nie nalrecac sie dalej.
Ja np. Mycoplasme i chlamydie mialam juz kiedyś i żadnej nerwicy nie mialam.
u mnie nerwica zaczela sie po porodzie.
Teraz tez znów biore kupe antybiotyków miedzy innymi jeden z nich jest na candidie wiec w razie czego będę przeleczona...
Pozbylam sie juz większości nerwicowych objawów oprócz sniegu i szumu w uszach(ale ten jest juz mniejszy)
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez gula3 07 lut 2014, 15:15
nerwica często atakuje po porodzie jest rozwinięciem albo zastępnikiem depresji poporodowej.
Ja urodziłam dwójkę dzieci myślałam że mnie to nie będzie dotyczyć ale właśnie po trzecim dziecku wszystko szlag trafił.
"Wiatr,wiatr, wiatr łapcie w żagle, choć sztorm i wróg na statek nasz czyha szczęście to mit stworzyliśmy go sami- Czarna Bandera nad nami !"
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lut 2014, 14:02
Lokalizacja
sosnowiec

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez angie1989 07 lut 2014, 21:48
gula3, no wlasnie wlasnie... A jakie mialas objawy? Wiesz my praktycznie jesteśmy sąsiadkami;P
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez zaczarowana 09 lut 2014, 19:49
Ja popieram takie wątki, sama nie raz byłam diagnozowana nieprawidłowo i pomijając to, że ja jestem od dziecka przypadkiem "dziwnym" diagnostycznie to błędy takie się zdarzają u lekarzy zwykły.......


..... A jak już się pójdzie do psychiatry to nie ma zmiłuj, każdy problem (dosłownie każdy przynajmniej w moim przypadku) problem natury fizycznej był diagnozowany jako problem o podłożu psychicznym :lol: Na pierwszej wizycie u psychiatry na pytanie o choroby powiedziałam, że mam przedłużający się kaszel - to usłyszałam, że to od stresu. To nic, że ten kaszel został później oficjalnie zdiagnozowany u pulmonologa i obecnie zaleczony, bo całkowicie się wyleczyć go obecnie już nie da ale ja w kartotece psychiatry prawdopodobnie po dziś dzień, mam go wpisanego jako ten o podłożu psychicznym ;) Drugi przypadek, psychologowi ponarzekałam, że mam ograniczenia płynące ze strony jednego stawu, nawet nie podkreślałam, że mnie boli, jedynie wspomniałam, dodatkowo że denerwuje mnie, że "strzela" ale to oczywiście też miało podłoże psychiczne. Mimo, że raczej chciałam podkreślić te ograniczenia, "bo to one były dla mnie największym psychicznym dołkiem" (tak naprawdę wymuszonym dołkiem, a raczej pseudo problemem jak i te pozostałe ale o tym na końcu), a nie żaden ból to i tak miało to podłoże psychiczne. To nic, że ortopeda się ze mną kłócił, że mnie musi boleć bardziej niż mu mówię i dostałam od niego reprymendę, że jak tak dalej będę sobie poczynać to mam endoprotezę gwarantowaną w niedługim czasie, to nic, że lekarz rehabilitacji ruchowej zrobił wielkie oczy i głośno wyraził zdziwienie, że po takim urazie to dziwne, że ja normalnie chodzę. To nic, że nawet ja jako lajk widzę na rtg zmiany w tym stawie, ehhh. Wszystko to nie miało absolutnie znaczenia. Diagnoza psychologa była taka, że to ma podłoże psychiczne ;) (czyli, że niby sama się chyba ograniczam, a to strzelanie to sobie wmawiam) nawet mi próbował wmówić, że to wszystko to tylko wymysł mojej głowy i jak przestanę myśleć to mi wszystko przejdzie, nie będzie bolało i w ogóle to będzie prawie świetnie 8) Trzeci przypadek jak próbowałam sobie ponarzekać na to, że moja jedna ręka się czasem trzęsie i, że mnie to frustruje przy innych, bo jak się już tak trzęsie to mi głupio przy innych. Diagnoza psychologiczna była jednoznaczna - nerwy, wszystko od nerwów. Jednak ta jedna trzęsąca się ręka, to niestety nic innego jak niestety spiep.... kręgosłup szyjny.



Także, jak już traficie do psychiatry/psychologa to nawet nie myślcie o tym, że zostaniecie obiektywnie potraktowani, ba nawet skutki uboczne tych leków nie są wtedy obiektywnie traktowane. Podejrzewam (ale to akurat oczywiście tylko takie moje luźne i subiektywne wnioski), że jak bym umierała na oczach psychiatry albo psychologa to by mi mówili, żebym się uspokoiła i podali, by mi w żyłę jakiś uspokajacz :lol: :mrgreen:



Swoją drogą to te wszystkie moje narzekania były na siłę, bo tak naprawdę ja trafiając do psychiatry miałam jeden problem, dosłownie jeden :!: Tylko, że dziwnym trafem wmawiano mi, że ten problem musi mieć gdzieś głębszy sens - no więc ja sobie na siłę szukałam szukałam tego sensu (myśląc z początku, że może mają rację) więc, jak już sobie wymyślałam. To wymyślałam po całości, więc starałam się mówić o wszystkim, i to dosłownie o wszystkim (wiecie, pewnie znacie te gadki o podświadomym lęku i takich tam), no więc szukałam, wymyślałam co się tylko dało m.in te "problemy" powyżej - bo jak już mówiłam chciałam mówić o wszystkim bo a nóż widelec faktycznie coś siedzi w mojej podświadomości, a o tym nie wiem. Problemy napisałam w cudzysłowu, bo to tak naprawdę moje problemy nie są ale jak już miałam szukać w swojej podświadomości to szukałam, głęboko i wytrwale, więc na siłę starałam się mówić o wszystkim i odpowiedź dostałam na to jednoznaczną ;) Ja nie twierdzę, że problemów psychicznych żadnych nie mam, bo takowe mam jak zresztą praktycznie każdy, mam też swój jeden bardzo duży słaby punkt (ale jakoś akurat co do tego nie chcieli mi za bardzo chyba wierzyć i to generalnie uogólniali - szkoda, bo tym bym się chętnie zajęła, bo czasem mi przeszkadza :roll: prawdę mówiąc to nie pozwala mi nawet na podejmowanie pewnych "szczególnych" działań i mimo, że ja sobie zdaje sprawę z tego, że to dziwny problem, to mimo wszystko żałuję, że akurat w tej kwestii mi nie wierzyli :-|, a te pozostałe wymuszone "problemy" niestety wzięli sobie do serca :( ). Bądź każdym razie w związku z tym, że nie uwierzyli mi niestety w tamto to uważam, że ta diagnoza, która mnie spotkała ostatnio jest mówiąc kolokwialnie wymuszona, wymuszona, bo na siłę miałam sobie szukać problemów, to szukałam starając się mówić o wszystkim, no i skończyłam z podsumowaniem jak wyżej hehe, a najważniejszy problem jaki sygnalizowałam nie jednokrotnie był delikatnie mówiąc "olany" mimo, że sygnalizowany od samego początku. (i to właśnie ten problem moim zdaniem może mieć gdzieś wywoływać problem w podświadomości ale nic nie uwierzyli, nie potraktowali poważnie - trudno :-| )
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Nerwicowcy, ostrożnie!!! SPÓJRZCIE INACZEJ NIŻ LEKARZE!!!!

przez katris 10 lut 2014, 19:22
Każdy powinien kierować się swoimi odczuciami i potrzebami, ja mam cudowną psychiatrę, z którą rzadko się spotykamy, bo dobrze zna moją chorobę, pogadamy o dzieciach, o pracy i fajnych miejscach na wakacje... ale kiedyś z moją psycholog, stwierdziły, że powinnam wziąć udział w terapii grupowej dla nerwicowców. Poszłam, nie wiem po co... masakra, po kilku dniach miałam spotkanie z tamtejszym psychiatrą, od której usłyszałam, że wszystkie problemy zdrowotne mojego syna, były spowodowane moją chorobą! Z astmą i uczuleniem włącznie! Zapytałam czy matce dwulatka umierającego na nowotwór też tak mówi........ i skończyłam terapię! Są lekarze i "lekarze", ale zawsze powinniśmy kierować się własnym odczuciem.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
02 paź 2010, 19:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do