Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez Saraid 30 maja 2013, 15:41
Miro, Nie miałam tutaj na myśli pracy tylko są takie sytuacje z których się nie wycofasz bo nie można wtedy to jest sprawdzian .
Saraid
Offline

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 30 maja 2013, 15:45
Saraid, Dajesz przykład, bo ja już podawałem - Korek drogowy jesteś sama w aucie, czyli pełen "No Way Out"
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez słonko1 30 maja 2013, 16:04
Saraid, Zawsze można zewsząd wyjść, chyba że osiadujesz wyrok Rozumiem że mówisz o miejscu pracy. Praca to nie Gułag, zawsze można uprzedzić przełożonych (to też ludzie) o zaistniałej sytuacji.
No właśnie nie zawsze,bo tydzień temu jechałam trasą,gdzie nie było możliwości zjazdu na pobocze,no i złapało myślałam że umre,puls około200,obraz zaczął mi się rozmazywać,łna dodatek nie jechałam sama,byłam przerażona że mogę skrzywdzić ludzi,to był koszmar,no i teraz mam wielki lęk przed dłuższą trasą :(
słonko1
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 30 maja 2013, 16:14
słonko1, Po co pobocze? Awaryjne i stajesz na prawej stronie ;) A czy nie ma wyjścia? możesz się z kimś zamienić jeżeli prowadzisz, w extremalnych przypadkach tj. kiedy atak trwa dłużej niż 30 min. pogotowie.

Zawsze jest wyjście. Wiem jak to wygląda od srodka (to już koniec, już po mnie, itd.) ale zawsze jest...
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez Saraid 30 maja 2013, 16:19
Miro, lot samolotem atak paniki?co wyskoczysz? :D ale prostsze np .zabieg chirurgiczny w znieczuleniu miejscowym dostajesz ataku ?uciekniesz?u dentysty np.też nie ma jak zwiać w czasie jak jestes na fotelu,wystapienia publiczne to jest wyzwanie uciekniesz?a musisz to zrobić Ty akurat.Jadac np pociagiem masz atak lękowy,dłuzsza trasa?tramwajem ....?
Saraid
Offline

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez słonko1 30 maja 2013, 16:35
Miro,akurat odcinek wązkiej krętej drogi,z tyłu teściowa (85lat z meżem),z przodu córa 14lat,no i oczewiście musiałam zrobić to tak żeby teściowa nie zauwarzyła bo nie wie że mam problem:(
Saraid
, przypomniałaś mi o samolocie,w lipcu mam z dziećmi lecieć na urlop do Francii i co zrobie????? :why:
słonko1
Offline

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 30 maja 2013, 16:36
Saraid, Dobra, zaczynamy wywody:

Samolot: Mają tam takie leki o których niektórym psychiatrom się nawet nie śniło, tzn. Szanujące się linie lotnicze mają przygotowaną procedurę, masę leków, w razie "W" kontakt radiowy z personelem naziemnym ponieważ wbrew pozorom wiedzą co robić. Wielu ludzi doświadcza ataków paniki w samolocie. nie wiem jak tam tanie linie lotnicze które czasem mam wrażenie nie powinny być dopuszczone na rynek usług... Ale nerwicowiec który boi się ataku chyba Ryanaira będzie omijał szerokim łukiem
Zabieg Chirurgiczny: Lekarz już tam dobrze wie co w takim przypadku robić, od dentysty ktoś już zwiał z połową wyrwanego zęba podczas ataku paniki, choć mógł tylko dentyście powiedzieć - dostał by w żyłę taki mix, że można by mu zrobić "Hollywood Smile" podczas jednej wizyty.
Wystąpienie publiczne: Jak Cię przerośnie to uciekniesz, na łancuchu nie jesteś, ale całkiem niezłe wyzwanie, chętnie bym się podjął ;)
Pociąg: Kierownik pociągu wzywa karetkę
Tramwaj: Pikuś, wysiadasz na najbliższym przystanku i taxi/pogotowie

Jedyne co nam jest potrzebne w codziennym życiu by sobie poradzić to naładowany telefon przy sobie

-- 30 maja 2013, 16:38 --

słonko1, Teściowej można skłamać że zawroty głowy, jeżeli droga kręta to wywalasz za auto trójkąt.
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez Saraid 30 maja 2013, 16:43
Miro, :D poddaje się masz racje to nasze wybiegi umysłu,ze sobie nie poradzimy
w danej sytuacji natomiast podobno z każdej sytuacji jest jakieś wyjscie tylko nalezy go poszukać i wdrozyć w zycie.Jak kiedyś ludzie dawali sobie rady bez telefonów? ;) ataki lękowe tez mieli ...
słonko1, kochana polecisz wezmiesz sobie coś na drogę w razie ataku u już doraznie ponieważ masz dzieci pod opieka i musisz być spokojna.
Saraid
Offline

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 30 maja 2013, 16:51
Też mnie to ciekawi. podczas I,II wojny swiatowej, co z resztą można zobaczyć na niektórych materiałach, lęk już był tak wielki że żołnierze tracili swiadomość. Nie było takich medykamentów jak mamy teraz. Dochodzili do siebie czasem nawet po kilku miesiącach. Wiadomo, część przypadków była nazwana "Stresem bojowym" ale co oni tam przechodzili to jest dla nas niewyobrażalne. lepiej nie wnikać, lepiej mieć ten telefon przy sobie ;)
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez słonko1 30 maja 2013, 16:54
Miro, ha ha traf w 10 ,no i lecimy Ryanajerem,bo nie stać nam żeby lepszym,ale jakoś tam będzie
słonko1
Offline

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 30 maja 2013, 16:55
Dodam że ja jak zapomnę telefonu to czuję się nieswojo :shock:

-- 30 maja 2013, 16:58 --

słonko1, Alkohol ;) mam znajomego co bał się latać, poleciał to stanów, do rodziny przy czym jego bagaż podręczny stanowił alkohol. i nie namawiam tu do picia (Sam jestem abstynentem) Ale jak mus to mus ;)
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez Saraid 30 maja 2013, 16:59
Miro napisał(a):Dodam że ja jak zapomnę telefonu to czuję się nieswojo :shock:

Własnie czyli jest jakis słaby punkt założmy sobie poradzenie bez telefonu,bateria padła,zapomnielismy,
etc.czyli swoje bezpieczeństwo uzalezniasz od komórki?Teraz wyobraż sobie ,ze jej nie masz .... ;)
Saraid
Offline

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez deader 30 maja 2013, 17:00
Miro napisał(a):Też mnie to ciekawi. podczas I,II wojny swiatowej, co z resztą można zobaczyć na niektórych materiałach, lęk już był tak wielki że żołnierze tracili swiadomość. Nie było takich medykamentów jak mamy teraz. Dochodzili do siebie czasem nawet po kilku miesiącach. Wiadomo, część przypadków była nazwana "Stresem bojowym" ale co oni tam przechodzili to jest dla nas niewyobrażalne. lepiej nie wnikać, lepiej mieć ten telefon przy sobie ;)

Spora część żołnierzy była faszerowana amfetaminą, co z jednej strony pozwalało przezwyciężyć stres, z drugiej zdarzały się przypadki psychoz poamfetaminowych.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 30 maja 2013, 17:01
Saraid, Zaczepiam pierwszego lepszego przechodnia "-Dzwoń pan po pogotowie! Umieram!"
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do