czy to nerwica...?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

czy to nerwica...?

przez ewelina87 22 maja 2013, 13:06
witam Was serdecznie.
Wiem że nie jesteście lekarzem(choć po przeglądnięciu forum mogę śmiało stwierdzić że wielu z Was zna się na rzeczy),wiem również że podobnych tematów są tu setki,ale może ktoś coś mi doradzi.

Otóż,mam 26lat,męża,syna.
Mieszkamy z moimi rodzicami i bratem,powiem śmiało że nasze "kontakty" są hm,średnie...
Mama cały czas za granicą.
Ojciec alkoholik,shizofrenik z różnego typu zaburzeniami.

Tak więc ogarnięcie wszystkiego spadło na mnie...i tak żyje od 4 lat,wszystko szybko.sprzątać gotować,prać,myć,zajmować się dzieckiem,śniadania obiadki kolacje itd.
No ogólnie stresu i nerwów mi nie brakuje.
Zawsze byłam nerwusem,każde swoje negatywne emocje wykrzykiwałam,często się kłóciłam.Niczego nie trzymałam w sobie.

W poprzednią niedziele,moje nerwy sięgnęły zenitu!
Syn(który razem z mężem są całym moim światem) wyskoczył na ulice,zatrzymał się zaraz przed jadącym samochodem.
Jezu ile mnie to nerwów kosztowało.
Wieczorem pojawiły się hm,duszności,nie mogłam nabrać pełnego oddechu itd.
W nocy masakra.spać nie mogłam,wymioty,biegunka,serce waliło jak dzwon,duszności,cała się trzęsłam.Ogólna panika.Rano pędem do lekarza rodzinnego,lekarka widząc mój stan przepisała xanax(chyba dobrze napisałam),badania(morfologia,siki,glukoza,tarczyca+usg).Oczywiście badana wyszły ok.
przez dwa dni brałam pół tabletki przed snem.
spałam jak dziecko.

i niby wszystko jest ok,ale....
-w nocy kiepsko śpie,budzę się nad ranem(koło 6,gdzie zawsze spałam do 9)
-od samego rana coś mnie trzepie w środku,jak bym się wiecznie czegoś bała,stresowała się czymś.
-rano obowiązkowe wymioty.
-zawroty głowy,duszności,zero motywacji do wstania z łóżka.
-zerowy apetyt
Kiedy syn już wstanie siłą rzeczy musze się podnieść,śniadanko przebieranko i te sprawy. Wypije kawe i jest w miare ok,można pow.że się rozkręcam.i tak w sumie do wieczora.niekiedy tylko łapie mnie to kołatanie w środku.

Porszę mi pow.na podstawie waszych doświadczeń czy to może być nerwica?
Dodam że trzyma mnie to od 1,5tyg. ale w chwili obecnej czuje się o 100 razy lepiej niż np. 5 dni temu.
Pije meliske,magnez.
Jutro mam wizyte u psychiatry.

POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE,DUŻO UŚMIECHU :))
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 maja 2013, 12:53

czy to nerwica...?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 22 maja 2013, 13:15
ewelina87, Myślę ,że sama wiesz , że może. Gwarancji Ci nie damy , ale na to wygląda, . Super ,że tak szybko zaczęłaś działać, im wcześniej tym większa szansa na zduszenie tego gówna w zarodku, .Zapytaj na wizycie o możliwość odbycia terapii i głowa do góry :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

czy to nerwica...?

Avatar użytkownika
przez deader 22 maja 2013, 13:19
Witaj :) Czy to jest nerwica to ci najlepiej powie psychiatra - wielki pozytyw że już poczyniłaś kroki odpowiednie, do jutra niedaleko. Z tego co opisujesz to żyjesz w stresogennym środowisku, że się tak wyrażę, więc może to nie tyle nerwica, co silna reakcja na stres? Tak tylko "gdybam". Nie znam się na tym za dobrze, ale zdaje mi się że nerwicowcy żyją w niepokoju mimo braku ewidentnych czynników stresujących, a ty masz jak najbardziej powody do tego żeby tak reagować.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy to nerwica...?

przez ewelina87 22 maja 2013, 15:53
Dziękuje bardzo za odp.

Staram sobie tłumaczyć że to przez ciągły stres i jak by nie było "wkurw" (tata jest gorszy niż dziecko... do tego jego 4 psy).
W ost.mies. miałam równiez pare bardzo stresujących sytuacji.
Sprawy związane ze sprzedażą mieszkania(dziś naszczęscie już wszystko zostało prawie zamknięte),syn dostał się do przedszkola(a mama bardziej zestresowana tym niż dziecko ;)).

No nic,okaże się jutro.
A zadziałam tak szybko bo to bardzo niekonfortowa sytuacja dla mnie,te duszności,zawroty głowy.
Przy mężu,synku,ojcu i psach :twisted: nie moge sobie pozwolić na taką słabość.
Zawsze od rana do wieczora jestem w ciągłym biegu,nawet tak jem...
Lekarz rodzinny zasugerował że może to być silne przemęczenie i tak właśnie mój organizm reaguje.

I o dziwo...
przez praktycznie 2 dni leżałam plackiem,tak potwornie się czułam(nawet zaliczyłam wizyte na pogotowiu,bo myślałam że się przekręcam).I o dziwo,nic się nie działo z tego powodu że obiadu nie zrobiłam,że nie posprzątałam itd... ;)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 maja 2013, 12:53

czy to nerwica...?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 22 maja 2013, 16:34
wygląda na nerwicę :) ale muszę się przyznać, że zaraz po niej pomyślałam o ciąży :)
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

czy to nerwica...?

przez ewelina87 22 maja 2013, 17:20
julkaapril zupełnie jak moja mama ;)
ciąża wykluczona
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 maja 2013, 12:53

czy to nerwica...?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 22 maja 2013, 18:29
Miewam podobne objawy tyle, że bez wymiotów..ale odruchy są :) i to jest nerwica..
Dobrze, że jutro masz wizytę..trzymam kciuki żeby bylo lepiej.. mi wizyta u doktorka zawsze pomaga :)
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

czy to nerwica...?

Avatar użytkownika
przez deader 22 maja 2013, 19:11
julkaapril napisał(a):wygląda na nerwicę :) ale muszę się przyznać, że zaraz po niej pomyślałam o ciąży :)


Hehe ja też :lol:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

czy to nerwica...?

przez ewelina87 22 maja 2013, 19:43
kochani...(chyba to nie zbytnia spoufalość,widzę że jesteście naprawde dobrze nastawieni ;) ) to nie ciąża ;)

mam jeszcze takie pytanko,bo w sumie czuje się już ok.pomijając fatalne noce i poranki.duszności w dzień łapią minimalnie-od razu je ignoruje i jest ok.
mąż namawia żebym zrezygnowała z psychiatry(choć on sam chodził swojego czasu),jednak chce iść.chce wiedzieć na czym stoje itd. chciała bym zapytać czy lekarz przepisuje jakieś takie hm tabletki na rano,dające kopa,wytłumiające te objawy fizyczne(duszności,zawroty głowy,niepokój,lęk(niewiadomo w sumie o co) itd)?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 maja 2013, 12:53

czy to nerwica...?

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 22 maja 2013, 19:44
lekarz ma możliwość przepisania wielu różnych leków, zarówno wyciszających jak i poprawiających nastrój i dodających energii.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

czy to nerwica...?

przez ewelina87 22 maja 2013, 19:55
a czy te LEKI WYCISZAJĄCE sa zarówno "przymulające" ?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 maja 2013, 12:53

czy to nerwica...?

Avatar użytkownika
przez deader 22 maja 2013, 19:59
Jest pełno różnych leków, na wizycie powiedz jakich objawów chcesz uniknąć to lekarz powinien wybrać lek "pod ciebie".
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

czy to nerwica...?

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 22 maja 2013, 20:04
ewelina87, zależy jakie leki, są takie, które bierzesz doraźnie i one od razu działają po kilku minutach, i te mogą zamulać. Są też takie, które trzeba brać dłuższy czas żeby objawy ustąpiły i człowiek się normalnie po nich czuje. Ja biorę dwa różne leki, dwie różne substancje czynne i normalnie żyję, prowadzę auto, pracuję umysłowo.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

czy to nerwica...?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 22 maja 2013, 22:21
Z psychiatry nie rezygnuj :) bo nerwica ma to do siebie, że raz śpi spokojnie potem się budzi i nas zaskakuje..ja też jak mialam poprawę rpzed pierwszą wizytą to mama stwierdziła, że może nie muszę iść.. :) w noc przed wizytą miałam najgorszy napad lękowy.. warto iść do psychiatry żeby rozgryźć problem..

Co do leków to podzielam powyższe opinie..lekarz przepisze Ci leki jakie chcesz..mam na mysli, że odpowiednie dla Ciebie.. na noc na dzień..dobierze je zgodnie z potrzebami :) Wystarczy właśnie, że powiesz na czym Ci zależy i czego chcesz uniknąć :)
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 30 gości

Przeskocz do