Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

przez Schiza77 11 maja 2013, 20:14
Witam. :papa:
Zaczę od tego iż 4 rok leczę się na nerwicę lękową. Bywało różnie lecz mam pewną wątpliwość co do mojej osoby, otóż :
2 lata temu byłam na skraju wyczerpania, ciągłe lęki, wariacje, bieganie dzień w dzień po lekarzach. Wybrałam sie m.in na badania na boreliozę, ponieważ kilka miesięcy wcześniej ugryzły mnie dwa kleszcze - nie wiedziałam nic o rumieniu, wyciągnął mi je sąsiad pensetką, który co prawda zna się na tym, ale nie obserowałam rany później, nie wiem więc czy miałam jakikolwiek rumień (kleszcze miałam z tyłu). Wynik, wykonany metodą ELISA, był negatywny. Poszłąm więc po szeregu badań na terapię dzienną, tam doasowano mi lek - Asertin, po nim czułam się jak nowo narodzona. Nie było mi nic, nie myslalam o sercu, o lękach, o śmierci. Rok temu zaszłąm w ciążę a więc odstawiłam na szybko Asertin, niestety poroniłam ciążę i znów zaczęły się lęki i bóle, problemy z głową i sercem. Znow bieganie po lekarzach, neurolog zrobił mi badanie oczu ( nie wiem jak to się nazywa, patrzy się jednym okiem przez ileś czasu na zmieniające się linie, później drugie.) Wyniki wyszły złe więc zlecono mi rezonans głowy z podejrzeniem SM. Na szczęście wyniki były w porządku. Wróciłam więc na terapię - po raz drugi, znów dobrano mi leki. Tym razem jednak nic nie było takie samo. Lęków owszem nie miałam, ale bóle mostka, skoki serca, bóle głowy, mogę powiedzieć że migrenowe, plus szybkie przybieranie na wadze (ok 20 kg przez rok czasu), ciągłe skoki mięsni, okropne bóle żołądka, ciągłe zmęczenie, szybkie męczenie się (wejdę na 2gie piętro ale mam zadyszkę) i drżenie w klatce piersiowej (lekarze się smieją, bo nie wierzą, że mogę vos takiego czuć). Mimo psychoterapii, mimo dobrych leków wszytkie te rzeczy nie przemijają, a nawet przeciwnie - nasilają się. Obecnie odstawiłam leki, również nasercowe (brałąm bo miałam migotania przedsionków) i czekam na 3cią terapię dzienną. Powiem Wam szczerze, że nie mam lęków jako takich, dodatkowo miałam robione badanie EEG serca (oczywiscie jest super), z 10 Holterów, plus badania krwii (również dobrze), nieraz miałąm mały spadek potasu, czy żelaza, bo nieraz mam nawracającą anemię, ale nic wielkiego. Biorę non stop magnez plus od czasu do czasu żelazo (w sensie przed miesiączką), staram się odchudzić, bo wyglądam strasznie i żyć normalnie. Nie mogę jednak ponieważ wszystkie te objawy o ktorych pisałąm nie dają mi żyć. Nie mogę spac,m bo bolą mnie kości, boli mnie głowa, ciągłe kołatania serca, bół żołądka (czekam na gastroskopie), drżenie mięsni, drżenie w klatce, częste nudności i zawroty głowy.
Zmierzam do tego, aby zapytać, czy ktoś z Was, kto może miał zdiagnozowaną boreliozę przy nerwicy, miał podobne objawy, mimo np. skutecznej terapii? Nie wiem, gdzie jest granica między nerwicą a boreliozą. Każdy lekarz rozkłada ręce, mowi, ze nerwy, a ja czuję jakbym z miesiąca na miesiąc stawała się coraz "starsza", jakbym miałą coraz mniej siły, jakby cały moj organizm chorował.

Chcę jechać do neurologa, poprosić o skierowanie na badanie, lecz wiem, że ELISa wcale nie jest miarodajna. Jakie badanie mogłabym wykonać aby wynik był w chociaz 80 % czy 90% pewny?
Bardzo proszę o porady. Lekarze nie chcą mnie słuchać, a ja coraz bardziej się pogrążam. :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:23

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Avatar użytkownika
przez Pasman 11 maja 2013, 21:03
Przy boreliozie pojawiają się nacieki skórne oraz porażenie nerwów. Przy nerwicy tego nie ma. Borelioza ustępuje po antybiotykach, a nerwica po lekach uspokajających. Z tym że skąd pewność że tylko te choroby wchodzą w grę?
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 11 maja 2013, 21:21
A ile ty masz lat? Myślisz ,że będziesz wiecznie młoda?












a
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Avatar użytkownika
przez renee.madison 11 maja 2013, 21:48
Schiza77 -Ja leczyłam się na boreliozę, mam też nerwicę lękową. Jestem już prawdziwa specjalistka w tej dziedzinie- czytałam chyba wszystkie naukowe artykuły na ten temat (zagraniczne też- więc w razie pytań wal śmiało). Tak jak piszesz- granica jest płynna, cięzko czasem o dobrą diagnozę. Wielu boreliozowców odsyłanych jest do psychiatry.
Bóle kości, stawów, głowy- to typowe objawy przewlekłej boreliozy. Kołatanie serce również (u mnie była arytmia). Na Twoim miejscu zrobiłabym Western Blott i Real Time PCR. Poszłabym również do specjalisty od boreliozy (nie polecam nic w ramach NFZ! Elisa? lepiej rzucić monetą ;p).

Przypomnialo mi się też, że sporo osób leczono na SM,a miały boreliozę! U Ciebie też podejrzewano SM więc może borelioza to calkiem dobry trop... Skąd jesteś?
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

przez Schiza77 11 maja 2013, 21:56
Pasman napisał(a):Przy boreliozie pojawiają się nacieki skórne oraz porażenie nerwów. Przy nerwicy tego nie ma. Borelioza ustępuje po antybiotykach, a nerwica po lekach uspokajających. Z tym że skąd pewność że tylko te choroby wchodzą w grę?


Nacieki skórne w jakim sensie? Właśnie u mnie jest ten problem, że te dolegliwości nie ustępują po lekach uspokajających. A te dwie biorę jedynie pod uwagę, ponieważ nic innego nie przychodzi mi do głowy - serce w porządku, mózg też, nie mam stanów zapalnych (CRP w porządku), wszystkie wyniki w normie, a dolegliwości są i to coraz silniejsze. Polączyłam to z kleszczami, które kiedys miałam i pasowało. Już sama nie wiem co myśleć, wszędzie słyszę o nerwach i boję się, że to takie troche naciągane.


Jesli chodzi o wiek, mam 24 lata, a bóle kości i stawów jak przy osteoporozie. Może ciut za wcześnie, hmm?

renee.madison - powiem szczerze że mnie ciągle odsyłają, choć juz długo się u niego leczę, leki jednak nie dają ulgi. Jeśli chodzi o serce, również mam arytmie, głównie przy wysiłku, kardiolog jednak widząc moje badania, mówi, że to niegroźne i tyle. Wszedzie słyszę, że taka moja natura, natura nerwicowcaa, ból nie daje żyć.
Western Blott jest chyba na NFZ o ile się nie mylę? Real Time PCR - jaki może być tego koszt?

Co to jest przewlekła borelioza? Czy to jest uleczalne? Jak się to leczy?

-- 11 maja 2013, 22:00 --

Jestem z Częstochowy. Kurcze, sama nie wiem co mam robić. Podejrzewam, że pojadę jak najszybciej na badania, porozmawiam jeszcze z neurologiem o swoich obawach. Z jednej strony tego tak nie zostawię a z drugiej - wszędzie pukają się w czoło mówiąc, że jestem hipohondryczką :(
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:23

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 maja 2013, 22:05
Schiza77, WB raczej też nie jest refundowany., Co do testów., bardzo różnie z tym bywa, u jednych wychodzą , u innych nie. Niektórzy twierdzą ,że najpewniejszy jest pcr , inni ,że LUAT , jeszcze inni ,że LTT., albo KKI . Musisz poczytać i sama podjąć decyzję. Niektóre z nich robi się po prowokacji antybiotykowej , wtedy większa szansa ,że wyjdą.

Nacieki skórne -nie wiem czy kolega miał na myśli zanikowe zapalenie skóry - owszem może być objawem, ale wcale nie musi występować.
Twoje objawy mogą świadczyć o boreliozie i ja drążyłabym ten temat.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Avatar użytkownika
przez renee.madison 11 maja 2013, 22:11
Schiza77 Real Time PCR jakościowo i ilościowo to ok 200 zł myślę (ale trzeba znaleźć dobry lab, nie pierwszy lepszy, bo niestety to czule badanie,ale wystarczy złe przechowanie próbki i wynik będzie błędny) Western Blott jest refundowany faktycznie.

Przewlekła borelioza, to trwająca kilka lat (tzn że kleszcz mógł Cię ugryźć kilka lat temu), jest dużo trudniejsza i do wykrycia i do leczenia (krętki są uśpione przez co otrzymuje się fałszywie ujemne wyniki), co więcej możesz ich już wcale nie mieć w krwi (no, ale to już na dłuższy post;p).
Są dwa rodzaje leczenia IDSA i ILADS, wg pierwszego podaje się antybiotyk ok 3 tyg, wg ILADS to za krótko( w Polsce leczą wg IDSA, wg ILADS leczy kilku lekarzy prywatnie), w przewlekłej boreliozie lekarze leczący wg ILADS podają zestaw kilku antybiotyków na raz przez nawet pół roku (zabójcze,ale skuteczne).
Uważam, że leczenie 3 tyg to za krótko,żeby wybić (po wielu lekturach artykułów), leczenie końską dawką antybiotyków ma sens TYLKO wtedy kiedy mamy pewność, że to borelioza. Niestety żaden test nie jest w 100% pewny... Na Twoim miejscu zaintwestowałabym w dobre badania + założyła dziennik. Zapisuj kiedy masz bóle-jeśli występują w odstępach ok 4 tygodniowych z dość dużym prawdopodobieństwem można mówić o boreliozie.
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

przez Schiza77 11 maja 2013, 22:15
renee.madison napisał(a):Schiza77 Real Time PCR jakościowo i ilościowo to ok 200 zł myślę (ale trzeba znaleźć dobry lab, nie pierszy lepszy, bo niestety to czule badanie,ale wystarczy złe przechowanie próbki i wynik będzie błędny) Western Blott jest refundowany faktycznie.

Przewlekła borelioza, to trwająca kilka lat (tzn że kleszcz mógł Cię ugryźć kilka lat temu), jest dużo trudniejsza i do wykrycia i do leczenia (krętki są uśpione przez co otrzymuje się fałszywie ujemne wyniki), co więcej możesz ich już wcale nie mieć w krwi (no, ale to już na dłuższy post;p).
Są dwa rodzaje leczenia IDSA i ILADS, wg pierwszego podaje się antybiotyk ok 3 tyg, wg ILADS to za krótko( w Polsce leczą wg IDSA, wg ILADS leczy kilku lekarzy prywatnie), w przewlekłej boreliozie lekarze leczący wg ILADS podają zestaw kilku antybiotyków na raz przez nawet pół roku (zabójcze,ale skuteczne).
Uważam, że leczenie 3 tyg to za krótko,żeby wybić (po wielu lekturach artykułów), leczenie końską dawką antybiotyków ma sens TYLKO wtedy kiedy mamy pewność, że to borelioza. Niestety żaden test nie jest w 100% pewny... Na Twoim miejscu zaintwestowałabym w dobre badania + założyła dziennik. Zapisuj kiedy masz bóle-jeśli występują w odstępach ok 4 tygodniowych z dość dużym prawdopodobieństwem można mówić o boreliozie.


Dziękuję bardzo za cenne informacje. Na pewno wezmę je sobie do serca i znajdę placówkę gdzie będę mogła zrobić takie badania. Myślę, że na początek przejadę się do neurologa - znajomy mamy, pracują na jednym oddziale - i poproszę o wykonanie Western Blott. To już y był jeden krok.

P.s. Czy sens miałoby branie antybiotyków nie mając pewności, że to Borelioza? Np brać jakiś miesiąc, dwa i sprawdzać różnicę - czy ustepuja dolegliwosci.

p.s.2. Czy borelioza jest smiertelna? Jesli tak to w jakim stadium? Cholernie się boję, myśląc o borelce, że mogę nie dożyc jutra - tu już włącza się moja nerwica :(

-- 11 maja 2013, 22:17 --

*Wiola* napisał(a):Schiza77, WB raczej też nie jest refundowany., Co do testów., bardzo różnie z tym bywa, u jednych wychodzą , u innych nie. Niektórzy twierdzą ,że najpewniejszy jest pcr , inni ,że LUAT , jeszcze inni ,że LTT., albo KKI . Musisz poczytać i sama podjąć decyzję. Niektóre z nich robi się po prowokacji antybiotykowej , wtedy większa szansa ,że wyjdą.

Nacieki skórne -nie wiem czy kolega miał na myśli zanikowe zapalenie skóry - owszem może być objawem, ale wcale nie musi występować.
Twoje objawy mogą świadczyć o boreliozie i ja drążyłabym ten temat.



Przepraszam, nie zauważyłąm postu. Poczytam nieco o tych badaniach. Myslę, że po "rozmowie" z Wami nie odpuszczę tym bardziej. Życie/zdrowie ma się jedno i gdzieś mam co będą mówić lekarze. Dziękuję :)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:23

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 maja 2013, 22:24
Schiza77, Tak łatwo się nie umiera ;) Musiałaby być to już bardzo zaawansowana postać z objawami neurologicznymi itd.
Antybiotyku na próbę nie polecam., to nie może też być pierwszy lepszy antybiotyk, zresztą zazwyczaj są to tzw koktajle, ,żeby działały na wszystkie formy bakterii , Tak więc jeden mija się z celem i tylko osłabisz niepotrzebnie organizm.
renee.madison, Cykl 4 tygodniowy nie musi być odczuwalny, to jest teoria.
A leczenie 6 miesięcy to też marzenie :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Avatar użytkownika
przez renee.madison 11 maja 2013, 22:31
Schiza77 napisał(a):

P.s. Czy sens miałoby branie antybiotyków nie mając pewności, że to Borelioza? Np brać jakiś miesiąc, dwa i sprawdzać różnicę - czy ustepuja dolegliwosci.


Branie antybiotyków miesiąc ma sens (wg mnie oczywiście) jeśli Western wyjdzie negatywnie, a Ty będziesz coraz bardziej pewna, że to borelioza (albo zdesperowana) wtedy robi się miesięczne przeleczenie tetracyklina po tym część krętków kolokwialnie mówiąc zginie, a inne krętki się zaktywizują i mają szanse wyjść w Western Blocie zrobionym po ok 4 tygodniach od zakończenia leczenia antybiotykiem. Ta bakteria to naprawdę ciężka rzecz- umie się sprytnie zamaskować i nie wyjść w żadnym badaniu, także czasem taka miesięczna kuracja ma sens.

Schiza77 napisał(a):
p.s.2. Czy borelioza jest smiertelna? Jesli tak to w jakim stadium? Cholernie się boję, myśląc o borelce, że mogę nie dożyc jutra - tu już włącza się moja nerwica :(


Wg ILADS borelioza może być śmiertelna, ale generalnie sama w sobie nie jest - śmiertelne mogą być powikłania (wysiada serce itp). Ale to już jakieś rzadsze przypadki myślę.

Co do przewkłej borelki to charakteryzują ją:
niedowład, porażenie nerwów obwodowych,
zaburzenia czucia,
zaburzenia psychiczne,
zaburzenia pamięci,
zanikowe zapalenie skóry,
bóle mięśniowo-stawowe,
przewlekłe zmęczenie.

więc pasuje do Twoich objawów
-

-- 11 maja 2013, 22:35 --

Wiola- wiadomo,że to teoria, ale nie zaszkodzi poobserwować siebie i zapisywać kiedy boli, czasem to cenna wskazówka :)
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

przez Schiza77 11 maja 2013, 22:49
Rozumiem, że jeśli - teoretycznie - byłabym nią zakażona a serducho mam zdrowe, i raczej inne narządy również to mam większe szanse przeżycia? ;)

Moje główne objawy to:
bóle mięśniowo-stawowe,
przewlekłe zmęczenie - oj tak
mdłości
bóle i pieczenie żołądka + refluks - lekarz podejrzewa wrzody,
bóle głowy - nieraz migrenowe, nieraz jakieś ukłucia, dziwne takie pobolewania
szumy w uszach
drżenie mięsni
drżenie w klatce piersiowej - ogolnie czuje jakbym cała drgała, nie non stop ale bywaja takie chwile
dziwny posmak w ustach
zaburzenia miesiączkowania
uczucie "nie moich rąk"
arytmie
zawroty głowy - nie zawsze ale się zdarzają
coraz częściej zauważam u siebie swędzenie skóry :/ nie mam nic, żadnych plam ale nieraz strasznie swędzi w różnych miejscach

plus no te lęki, które pewnie spowodowane nerwicą. :why:
Pytanie tylko, jak zaawansowana mogłaby byc borelioza, jesli jest, skoro kleszcz mnie ugryzł jakies 2 i pol roku temu a od roku mam większośc dolegliwości. :-|

-- 11 maja 2013, 22:53 --

Zapomniałam dodać, że też notorycznie krwawią min dziąsła - nie wiem czy toma związek, ale jak myje zęby więcej niż 30 sek, to krew mi leci jak szalona :( nie wiem co mi się stało - dentysta zwalał na kamień, usunął a to dalej, zmieniałąm szczoteczkę, pasty, płukałam płynami, ziołami i nic. :?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:23

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 maja 2013, 22:55
Schiza77, Nie panikuj , ja mam chyba 27 letnią , zdiagnozowaną w tym roku i jeszcze żyję i nawet chodzę :mrgreen: Eh, wygląda na to ,że powinnaś zrobić i koinfekcje, problemy z układem pokarmowym powoduje jersinia,.

-- 11 maja 2013, 22:58 --

Na pw wysyłam Ci adres strony , tam znajdziesz opisy badań i wiele innych info/
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

przez Schiza77 11 maja 2013, 23:03
*Wiola* napisał(a):Schiza77, Nie panikuj , ja mam chyba 27 letnią , zdiagnozowaną w tym roku i jeszcze żyję i nawet chodzę :mrgreen: Eh, wygląda na to ,że powinnaś zrobić i koinfekcje, problemy z układem pokarmowym powoduje jersinia,.



Matulo :shock: zazdroszczę silnego oragnizmu i silnej psychiki. Jak bym się dowiedziała, że noszę 27 letnią boreliozę, to sama wykopałabym sobie dołek :zonk: Tak choloernie się boję, a boję się może nie dlatego, że kurna mogę ją mieć, ale dlatego, że jakbym potrzebobwała kiedys pomocy, to lekarz kiwnie ręką i powie, że to nerwica :/ Tymczasem, nawet katar, zganiany jest na nerwice, że przemeczony organizm, no to sie kicha. Nie patrzą na to, że nerwica to jedno, a inne choroby to drugie. :cry: :cry:

Ech, z tym pokarmowym też mam cyrki. 2 lata temu miałam niby helicobactera, ktorego mi wyleczono. Od 4 miesiecy nie moge z żołądkiem, takie bóle mam że szok.

Kurcze, nawet teraz, boli mnie łeb, rzuchwa i czuje się jakbym sporo wypiła. Już sama nie wiem czego to objaw :cry: Pójdę chyba spać, to będzie najlepsze wyjście.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:23

Nerwica czy borelioza? Mój problem.

Avatar użytkownika
przez renee.madison 11 maja 2013, 23:08
schiza77 Dokładnie, nie panikuj :) Na to się tak łatwo nie umiera ;p Ja mam jakąs 15,16 letnia, o ile, bo już sama nie wiem czy to borelka, czy nerwica, czy obie rzeczy. Jeden lekarz mnie leczył i powiedział,ze to na pewno borelioza, inny powiedział, że to na pewno nie borelioza... Więc do dziś nie wiem-ale jestem przewrażliwiona na tym punkcie i wiem jakie badania mam wykonać w razie powtórki z rozrywki :)
Polecam zaznajomić się z tematem-poczytać artykuły, fora i działać :) No i podstawa Western Blot, jeśli bedzie pozytywne- sukces, wiesz co Ci jest. Jak negatywny- kiepsko, bo to wcale nie znaczy, że nie borelioza i jesteś w punkcie wyjścia. No cóz, wytrwałości życzę i spokoju! :)
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do