męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

przez margaret*tacher 29 kwi 2013, 23:30
Witajcie
u mnie sytuacja wyglada tak zero satysfakcji z zycia mega męczarnie i cierpienie mam silna fobie społeczną nerwice mega wszystkim sie przejmuje myśle negatywnie mam malo znajomych i malo wychodze z domu jedynie tam sie czuje swobodnie a tak to wieczne udawanie ktore mi zabiera duzo enrgii nie mam juz sil tak dluzej nic mnie nie cieszy jedyne co to rodzina bardzo kochajaca pelna ale niepotrafia zrozumiec moich problemow.Niestety mam przed glowa jedyne roziwazanie jakim jest samobojstwo aby wiecej nie cierpiec.Juz mam wszystko gotowe.Ale jest taki problem ze rodzina bedzie cierpiec mocno jak umre.Jestem w kropece czuje ze mam dylemat miedzy swoim cierpniem a ich.Co robic jak uwazacie czy życ tylko dla nich czy sobie ulzyc w ciepieniu i nieistniec bo jak sie budze to koszmar sie zaczyna.

Piszę serio, i błagam wypowiedzcie się co o tym myslicie, jak byście wy zrobili?
Żadnej wypowiedzi nie potraktuje jako namawianie do czegoś poprostu chce wiedziec i najlpeiej jakbyście napisali tak lub nie


Proszę i czekam na odpowiedzi:(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 lis 2012, 20:22

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez lutka 29 kwi 2013, 23:38
jezu chryste, samobojstwo to najlatwiejsza droga jaka bys obral, ja czuje sie podobnie, mecze sie z tym kurestwem juz ponad 20 lat, a w miedzyczasie urodzilam dziecko i zobaczylam,ze warto zyc dla siebie samej i dla najblizszych. Przeciez sa leki, psychoterapie, moga ci pomoc. Zycie naprawde moze byc piekne, tylko trzeba spbie pomoc i toczyc niekiedy ostra walke z tymi stanami umyslu jakie niestety posiadamy. Zapomnij o skroceniu sobie zycia, bo niewiadomo czy tam gdzies nie bedziesz za to cierpial??Dasz rade z tym walczyc ja w to wierze, powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez buka 29 kwi 2013, 23:49
umrzeć nie tak łatwo bo by połowa forum wyparowała.

Idź spać albo sobie wypij,zaćpaj:P

a tak wogóle to witaj na forum;P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 kwi 2013, 00:04
margaret*tacher, Witam Cię serdecznie na forum :D

Co ja bym zrobiła będąc na Twoim miejscu? Z doświadczeniem życiowym , jakie posiadam Ci napiszę...

Zaczęłabym dbać o siebie, pokonywać trudności zapisując się na terapię.
Człowiek jest istotą stadną. Przy fobii społecznej będziesz się męczyć. Bo człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Na terapii nauczysz się funkcjonować, pokonywać swoje trudności. Młody jesteś, masz tyle jeszcze dobrego przed sobą.
Samobójstwo to najgorsza rzecz jaką wybrałbyś. Egoistyczna.Najłatwiejsza? Ale dla kogo? Dla Ciebie?
Co z rodziną? Zastanawiałeś się pewnie jaki los byś im wszystkim zgotował.
Zawsze jest wyjście z sytuacji. Teraz masz klapki na oczach i krzywy odbiór odbierania rzeczywistości bo znajdujesz się w "ciężkim" stanie i widzisz jedno wyjście.
Powoli zaczniesz wychodzić z tego stanu, poznasz kogoś, przewartościujesz życie i zobaczysz z perspektywy czasu, że będziesz się wstydził, że kiedyś chciałeś wybrać taką drogę.
Na nic nie patrz, umów się na terapię. Zrób to dla siebie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez tahela 30 kwi 2013, 00:11
Najpierw idź do psychiatry/psychologa a samobój zostaw na póxnije bo to ostateczność.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

przez szy123 30 kwi 2013, 11:04
Ehh mógłbym napisać identycznego posta. Tez mnie strasznie męczy takie życie jeżeli wogóle można nazwać to życiem a nie marną wegetacją. Frustracja sięga zenitu a najgorsze jest to, ze wiem ze jutro nie będzie lepiej bo juz wiele razy tak sobie mówiłem i nie było. Męki 24 godzinynna dobę i jeszcze mi ktos mówi zebym sie nie przejmował tak wszystkim. Ja sie nie przejmuje( albo mi sie wydaje) mózg wyskakuje na taką fazę ze nie jestem w stanie z niej zejść
Najgorsze jest to, ze nie da sie nigdzie uciec przed tym. Pozdro ;)
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 20:41

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 kwi 2013, 11:15
samobójstwo to jakby nie było jedyne 100% pewne rozwiązanie problemów, chyba że ktoś jest wierzący i uważa że po tym będzie się w piekle smażył.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

przez margaret*tacher 30 kwi 2013, 19:38
Tylko że kochani ja próbowalam wielu rzeczy aby stan się poprawił starałam sie zmienić myślenie podejscie, 4 terapie 2 indywidualne 2 grupowe jedna nie skonczona bo totalnie nic niewnosila, leki przerozne jeszcze moz eniektorych niebralam, probowalam sie zaakceptowac niestety wszytsko w stoi w miejscu a co najgorsze jesli nic nie robie to stan sie pogarsza myślenie coraz gorsza samoocena okropnie spada.Nie pracuje bo sie boje tych stresów ciągłego udawania usmiechania side na siłe...Nie wiem co jeszcze robić jesczsze sprobuje 2 leków jak mi przypisza.A jak nic nieda poprawy to co byscie zrobili skoro wiecie ze nie ma pomocy?majac na uwadze rodzine co byscie zrobili?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 lis 2012, 20:22

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 kwi 2013, 19:53
margaret*tacher, nikt Ci tu nie doradzi że masz popełnić samobójstwo, raczej wszyscy będą odciągać od niego w takich sprawach trzeba samemu podejmować decyzje a nie czekać co inni powiedzą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

przez margaret*tacher 30 kwi 2013, 19:56
tak myślałam no trudno zobacze jak to się potoczy dziś naprzykład mam lepszy dzień ale wiem przyjdzie załamanie jak złe sytuacje się powtorzą ciągle szukam jakiegos zaczepienia zeby jednak uwierzyc i zobaczyc te lepsze jutro no zobacze.Może ktos jednak powie co by zrobil na moim miejscu zabil sie jak bedzie totalnie zle czy zostal dla rodziny...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 lis 2012, 20:22

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 kwi 2013, 20:06
margaret*tacher, doradzanie komuś samobójstwa jest chyba nie na miejscu, ja sam nie cenie swojego życia ale nie będę innych namawiał do samobójstwa, zresztą odciągał też zbytnio nie zwłaszcza jak mnie żadne bliskie relacje z tą osobą nie łączą. Ja też wielokrotnie myślałem o samobójstwie ale też np obawiam się reakcji mamy że mogłaby się załamać a tak się starała mnie dobrze wychować i to nie jej wina moja sytuacja , ale ona by się pewnie obwiniała. No i wbrew temu co mówią inni samobójstwo nie jest żadnym pójściem na łatwiznę, bardzo ciężko na to się zdecydować, z pośród tych których o tym myślą pewnie ułamek procenta się na to decyduje, bo jednak samobójstwo nie jest zgodne z naturą ludzką.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez lutka 30 kwi 2013, 22:22
a ja mam dzisiaj takie stany, ze jak bym nie miala 4 letniej coreczki wzielabym sznura i na gora, ohydny dzien...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 maja 2013, 02:12
Przestańcie proszę o "takich" wyborach mówić.
Na prawdę, to nie jest rozwiązanie.
A Ty margaret*tacher wybierz się do specjalisty, lekarza i powiedz, że masz takie myśli, zostawią Cię w szpitalu i rozpoczniesz leczenie. Może dobiorą leki, a jak się lepiej poczujesz pójdziesz na kolejną terapię.
Pytanie kogoś o zdanie czy masz wybrać taką, a nie inną drogę to trochę niepoważne, z całym szacunkiem dla Twojej osoby. :-|
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

męczyć się czy wybrać nie byt..... WAŻNE

Avatar użytkownika
przez finalriot 02 maja 2013, 18:26
carlosbueno napisał(a):No i wbrew temu co mówią inni samobójstwo nie jest żadnym pójściem na łatwiznę

Irytują mnie te komentarze że jest to pójście na łatwiznę i tchórzostwo. To co ja czułam przed próbą samobójczą było straszne i ponad moje siły, więc nie wyobrażam sobie i nie chcę wiedzieć co musieli czuć ludzie którym się udało.
"Talitha kum, mówię Ci dziewczynko wstań, wcale nie umarłaś lecz śpisz, jeszcze życie wyjdzie Ci."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
26 mar 2013, 22:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do