rano vs. wieczor

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

rano vs. wieczor

przez nerwa 19 cze 2013, 19:08
ala1983, no wlasciwie masz racje... (chociaz oczywiscie nie obywało sie w ciagu tych lat calkowicie bez zadnego lęku - np. pełnego koszyka w markecie nigdy bym nie kupiła, albo mialam czasem stres w samolocie - no ale umowmy sie... to jest NIC :) ).
Ale po prostu myslalam, ze po wieloletniej terapii nauczylam sie jak reagowac na pewne rzeczy, jakas taką hmm samoświadomość nabyłam, zauwazylam, ze np. jak skupiam sie na tym co czuje (tak emocjonalnie a nie odczucia z ciala) - to to pomoga bardzo przy lękach - bo skupiamy sie na tym co ważne i realne i uswiadamiamy czego sie naprawde obiawamy czy co przezywamy i wtedy lęk po prostu nie występuje.
No a teraz sie okazuje - ze to nie dziala nagle po latach :( To jest wlasnie zalamujace....
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 19 cze 2013, 19:20
Poczytaj o zjawisku deprywacji snu. Ogólnie przeczytasz o tym zjawisku same złe rzeczy. ALE... przy deprywacji snu na poziomie kilkunastu do max. 24-48h następuje wzmożony wyrzut neurotransmiterów- 5-HT, NE i DA. A co za tym idzie następuje poprawa nastroju i redukcja niektórych symptomów. Deprywację snu stosuje się np. w lekoopornej depresji obok terapii EW.

Oczywiście do pewnego stopnia, bo bez snu prędzej czy później nasz organizm odmówi posłuszeństwa, już po 48-72h bez snu można doświadczyć nieciekawych reakcji.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

rano vs. wieczor

przez nerwa 19 cze 2013, 19:37
Czyli wychodzi na to, że najlepiej spac co 2 dni ? :) Wtedy to wieczorne lepsze samopoczucie, powinno sie utrzymac jeszcze przez caly kolejny dzien.
Chociaz szczerze mowiac, czarno to widze - ja np. po nieprzespanej nocy, czuje sie wrecz fatalnie i wydaje mi sie, ze wszystkie objawy sa duzo gorsze niz po dobrym snie. Ale ciekawa metoda! musze o tym poczytac.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 19 cze 2013, 19:39
Wychodzi na to, ze raz na jakiś czas można sobie zafundować bezsenną noc. Raczej sprawdza się to u osób z niektorymi rodzajami depresji, niekoniecznie u lękowców. Ja np. po 24h deprywacji zawsze czuję się lepiej niż bezpośrednio po przespanej nocy.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 cze 2013, 23:02
nerwa, może zastanów się nad ponownym podjęciem terapii?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

rano vs. wieczor

przez Adam Smith 19 cze 2013, 23:13
"Moje "wczoraj" było bez następstw, ale szukało ich długo
Więc moje "dziś" budzi się po jedenastej grubo "

Poczytaj o zjawisku deprywacji snu.

Coś takiego Da Vinci chyb stosował :D
Adam Smith
Offline

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez linka 20 cze 2013, 19:55
Rano a wieczór - mogłabym napisać o tym elaborat. Budziłam się wcześnie rano, roztrzęsiona, z telepiącym się serduchem i lękami. Kulka w gardle, jadłowstręt, nadwrażliwość na zapachy, zawroty głowy ...... no generalny koszmar. Z upływem dnia coraz lepiej, coraz spokojniej, koło południa coś już mogłam zjeść a po południu funkcjonować..... wieczór to była moja ulubiona pora dnia....

Moja terapeutka powiedziała, że to normalne.... w sensie, że dużo osób z zaburzeniami tak ma....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do